Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Konferencja

Papszun: Mieliśmy o pół sytuacji więcej

sobota, 17 października 2026 23:05
Papszun: Mieliśmy o pół sytuacji więcej
Marek Papszun | fot. Woytek / Legionisci.com
Legionisci.com
MishkaLegionisci.com
2
Czytaj nas w Google

- Mało było w tym meczu sytuacji bramkowych, bo obie drużyny stworzyły po jednej - w Cracovii Hasić, a u nas Wjunnyk. Było mało sytuacji w polu karnym, z których mogły paść bramki. Przyjechaliśmy tu po zwycięstwo, z dobrym nastawieniem - to było widać. Za to drużynie należą się pochwały, bo ten mecz był dla nas niełatwy. Tu nigdy nie gra się łatwo - powiedział trener Legii, Marek Papszun

- Pod względem mentalnym stanęliśmy na wysokości zadania. Mieliśmy swoje sytuacje, gdzie mogliśmy "zamknąć" mecz i przeciągnąć wynik na swoją stronę. Mam tu na myśli szczególnie sytuację Wjunnyka w 80. minucie czy później jeszcze Szymańskiego, którą wybronił Madejski. Generalnie nie był to nasz zły mecz. Zabieramy punkt i jedziemy do Warszawy. Myślimy już o meczu z Lechem. 

- Doceniam i szanuję ten punkt, ze względu na przeciwnika i ten trudny teren. I mi, i Legii nie grało się tu łatwo. Jest to przełamanie negatywnej serii, to już jest dużo. Jak obejrzałem nasze sytuacje, to pojawił się pewien niedosyt. Nie było ich dużo, ale mieliśmy o takie pół sytuacji więcej. Było 7-4 na naszą korzyść. Mieliśmy nieco więcej konkretów, ale z boiska czułem, że Cracovia jest groźna i w każdej chwili może coś zrobić. Teraz mam ambiwalentne uczucia. 

- Nie wiem, dlaczego Legia nie wygrywała poprzednich meczów z Cracovią. Nie jestem przygotowany, nie pamiętam ich. Z Cracovią mam bilans 0,7 pkt na mecz? To fatalny bilans, muszę to poprawić. Lubię przyjeżdżać do Krakowa, mam tu rodzinę. Mimo że jestem taki nieskuteczny, to zawsze do Krakowa jest miło przyjechać. Teraz okazji będzie mnóstwo, bo macie tutaj 3 drużyny, więc oprócz obowiązków zawodowych będzie jeszcze okazja spotkać się z bliskimi. Na szczęście nie będzie już meczu z Cracovią, a z Wisłą chyba mam lepszy bilans, z tego co pamiętam. Nie było aż tak źle, a z Wieczystą jeszcze nie doświadczyłem, więc karta jest wyzerowana. 

Teraz będziemy się przygotowywać, żeby podtrzymać serię meczów bez porażki na własnym stadionie. 

 

Zagrożenie po fazach przejściowych

Nie byliśmy specjalnie osaczeni, bo jak chcemy się bronić nisko, to się bronimy. Cracovia nie zagroziła nam zbytnio, miała jedną sytuację. W ataku pozycyjnym nie dopuściliśmy do żadnej sytuacji. W dynamice gry było kilka zagrożeń. obie drużyny pilnowały mocno faz przejściowych, wiedziały, że jedna i druga strona ma tutaj atut i chciała się przed tym wybronić. Z perspektywy taktycznej, to był bardzo dobry mecz, a one nie zawsze się podobają kibicom. Może nie tyle było dużo szacunku, ile odpowiedzialności za grę i wynik. Tak wyglądają mecze - nie powinno się grać swawolnie, beztrosko. Oczywiście, można, ale może to drogo kosztować. Na ile można, trzeba kontrolować mecz, z piłką i bez piłki. 

Zmiany, uraz Wszołka

- Wszołek by grał, ale zgłosił niedyspozycję i nie chciałem ryzykować zdrowia, a także stracić slotu na zmianę. Najgorsze są sytuacje, gdy wypuszczasz zawodnika na drugą połowę, a on po 5 minutach zgłasza uraz i tracisz jedną przerwę na zmianę. Kończyliśmy ten mecz trzema napastnikami, bo chcieliśmy wygrać ten mecz. To nasz sposób myślenia, mental, staramy się wygrać każdy mecz. Oczywiście, po drugiej stronie jest przeciwnik i trzeba rozegrać to mądrze. Z mojej perspektywy widziałem, że mecz się otwiera, a Cracovia też idzie po bramkę. Zakładałem, że będziemy mieć swoje szanse i tak się stało. Często w meczach gramy do końca, ale wiemy, jak się zachować w końcówce, zmiennicy też wiedzą, co robić w końcowych fragmentach. Cieszę się, że mogli zagrać ci zawodnicy, jak Kuchta czy Wjunnyk, bo oni mieli przerwy związane z kontuzjami. Kuchta stosunkowo długo nie trenował, wczoraj trenował raz, a Wjunnyk dwa razy. Takie minuty są dla nich bardzo istotne. Szkoda, że Wjunnyk nie strzelił. 


Podaj ten news dalej:
Oceny legionistów
Komentarze (2)
Zdobywaj rangiWłasny awatar i profilZarezerwuj swój nick
lub komentuj jako gość