Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Ważne

Papszun o transferach: Pracuję z myślą, że transferów nie będzie

poniedziałek, 22 czerwca 2026 14:00 wideo
Papszun o transferach: Pracuję z myślą, że transferów nie będzie
Marek Papszun | fot. Woytek / Legionisci.com
Legionisci.com
WoytekLegionisci.com
16

– Dopiero wykopaliśmy się z dużego doła i jesteśmy na powierzchni, a co przyniesie nowy sezon – zobaczymy. Droga do sukcesów jest bardzo daleka – mówi trener Legii Warszawa, Marek Papszun, po pierwszym treningu przygotowawczym. Szkoleniowiec w dość mocnych słowach podsumował dotychczasowe ruchy kadrowe, ocenił potencjał nowych zawodników, skomentował odejście Artura Jędrzejczyka, wyjaśnił nieobecność Nsame oraz zdradził, jak zamierza wybrać nowego kapitana „Wojskowych”.

"Wypoczęty i gotowy do pracy"

– Na wstępie gratulacje dla koszykarzy Legii Warszawa. Wygranie mistrzostwa to duża rzecz, sam coś o tym wiem. Gratuluję drużynie tego sukcesu, bo wygrali po raz drugi z rzędu. Jeśli chodzi o przerwę urlopową, to trener Legii musi do odpoczynku podchodzić z umiarem. W trakcie sezonu są inne zadania, a pomiędzy rozgrywkami trzeba wyciągnąć wnioski, przygotować plan dla sztabu i zaplanować ruchy transferowe. Jest co robić, ale melduję się wypoczęty i gotowy do pracy.

– Czy za rok kibice będą oglądać piłkarską ekipę demolującą rywali? Chciałbym, żeby tak było, ale do tego bardzo daleka droga. Dzisiaj dopiero wykopaliśmy się z dużego doła, jesteśmy na powierzchni, a co przyniesie sezon, czas pokaże. Obowiązki nie pozwoliły mi nawet obejrzeć wczorajszego finału koszykówki w telewizji, widziałem tylko skróty. Mocno ruszyliśmy już od kilku dni ze sztabem, wczoraj w klubie pojawili się pierwsi piłkarze. Obserwujemy mundial, analizujemy trendy, obserwujemy zespoły, do których musimy doskoczyć i włożyć sporo wysiłku, aby je dogonić.

 

"Każdy transfer jest obarczony ryzykiem"

– Czy satysfakcjonuje nas obecna kadra? To trzeba ocenić z perspektywy całej drużyny. Nie można patrzeć punktowo na pojedynczych graczy. Co z tego, że dołączy czterech zawodników, skoro mogę powiedzieć, że odeszło ośmiu? Wejście na wyższy poziom wymaga głębszej dyskusji. Wierzę w tych chłopaków, ale każdy z tych transferów jest obarczony jakimś ryzykiem. Zobaczymy, jak to będzie wyglądało.

– Wykorzystaliśmy okazje rynkowe. Poszukiwaliśmy bramkarza do rywalizacji, bo jak wiemy, odeszli Kasper Tobiasz i Gabriel Kobylak. Ta pozycja wymagała natychmiastowej reakcji. Cieszę się, że trafił do nas Ivan – doświadczony, sprawdzony w Ekstraklasie bramkarz o dobrej osobowości i charakterze, pasujący do Legii Warszawa. Zoran Arsenić to również znana postać w polskiej lidze, pracowaliśmy razem przez wiele lat i osiągaliśmy sukcesy. Wierzę, że jak zdrowie pozwoli, będzie dużym wzmocnieniem.

 

– Mamy też dwóch zawodników młodszych. Łukasz Zjawiński, którego wszyscy kojarzymy, występował ostatnio na poziomie pierwszej ligi. To obrazuje, skąd jest ten transfer i z jakiego powodu wiąże się z ryzykiem. Wierzę jednak, że ten chłopak ma taki potencjał i jest w takim wieku, że dorośnie do gry na miarę Legii. Najmłodszy z tej czwórki, Robert Deziel, to największa niewiadoma. Nie był weryfikowany na wyższym poziomie, ale widzimy u niego cechy, które predysponują go do tego, by w przyszłości stać się stoperem walczącym o wyjściową jedenastkę.

- Otto Hindrich dołączy do nas jutro, miał dwa dni więcej wolnego ze względu na zgrupowanie kadry.

- Jean-Pierre Nsame trudno mi powiedzieć jak to się potoczy i co z nim będzie.Moja rekomendacja jest jak najbardziej pozytywna i chciałbym, żeby ten zawodnik grał w Legii Warszawa. Nie chcę jednak na kilka dni przed końcem kontraktu ryzykować zdrowia zawodnika, jeśli klub nie podpisze z nim nowej umowy. Z perspektywy formalnej mógłby dziś trenować, ale byłoby to zbyt ryzykowne.

- Czy duet Zjawiński - Adamski może stworzyć postrach w Ekstraklasie? Oczywiście jest to możliwe. Chciałbym, żeby to wypaliło, ale jednocześnie nie jest to takie proste. Znamy z historii przypadki, które nie dzieją się na co dzień. Wiemy, jak duży jest to przeskok. Transfery bezpośrednio z pierwszej ligi do Ekstraklasy nie są powszechne, a co dopiero mówić o transferach do Legii Warszawa. Przypomnijcie mi państwo, bo sam tego nie analizowałem, kiedy ostatnio Legia transferowała zawodnika z pierwszej ligi? Jarek Niezgoda? Tak, Jarek to były stare czasy. To pokazuje, że nie jest to normalna praktyka.

„Skupiam się na tych, którzy są. Transferów może już nie być”

– Jeśli chodzi o sytuację kadrową przed obozem w Niemczech, zamierzam zabrać szeroką kadrę, ale nie więcej niż 30 zawodników, Dziś na treningu było 39 graczy, jutro będzie 40. Chcę się przyjrzeć chłopakom wracającym z wypożyczeń i dopiero wtedy będziemy decydować. Sytuacja jest dynamiczna. Na dzień dzisiejszy nie mam wiedzy, żeby któryś z kluczowych graczy miał jutro odejść. To także idealny moment dla młodzieży z akademii, żeby zbliżyć ich do pierwszego zespołu, dać popracować z nami, by w przyszłości było im łatwiej. Jeśli skauci zarekomendują mi jakiegoś interesującego chłopaka, zawsze jestem otwarty na taką możliwość.

- Czy wierzę w kolejne transfery przychodzące? Dobre pytanie. Chciałbym wierzyć, ale obserwując naszą sytuację finansową, bardziej skupiam się na chłopakach, których widzicie państwo dzisiaj na treningu. Układam sobie to w głowie tak, że transferów nie będzie.

– Czy patrzę na to, jak zbroją się rywale w Ekstraklasie? Oczywiście obserwuję rynek i to, co się dzieje, ale skupiam się wyłącznie na swojej drużynie i na jak najlepszym przygotowaniu do ligi. Bez względu na to, czy ktoś inny zrobi transfery za 20 milionów, czy nie zrobi ich wcale. My musimy być gotowi na starcie z zespołami, które mamy w terminarzu. W pierwszej kolejności gramy z Pogonią Szczecin. Musimy się tak przygotować, żeby tam pojechać i powalczyć o pełną pulę. Terminarz zawsze traktuję tak samo – co los przyniesie, trzeba rozegrać. Kalkulowanie, czy lepiej grać na początku ze słabszymi, czy z mocniejszymi, u siebie z Lechem czy na wyjeździe, nijak się ma do rzeczywistości. Tam, gdzie dopisujesz sobie punkty, często je tracisz, a tam, gdzie jesteś na przegranej pozycji, wygrywasz. Dobrze, że przynajmniej najdalszy wyjazd do Szczecina będziemy mieli szybko odhaczony.

Pożegnanie legendy i wybór nowego kapitana

–  Nie ja informowałem Artura Jędrzejczyka. To nie do mnie pytanie, kto w jakich okolicznościach i co zrobił. To taki temat wrażliwy.  Artur Jędrzejczyk to legenda klubu i był to dobry duch zespołu. Z drugiej strony - wszystko się kiedyś kończy. Ten koniec musiał nadejść. „Jędza” w ostatnim czasie jechał już głównie na charakterze. Nie jest tajemnicą, że problemy zdrowotne ciągnęły się za nim od dłuższego czasu. Tylko jego gigantyczna charyzma powodowała, że był dostępny do gry.

- Powiem szczerze, że byłem bardzo zaskoczony. Zanim trafiłem do Legii, prosiłem o rzetelne raporty medyczne i słyszałem opinie, że on generalnie nie ma już kolan. Tymczasem na miejscu okazało się, że był dostępny prawie na każdy mecz i mało tego – chciał brać udział w każdym treningu. Postać nietuzinkowa. Tacy ludzie robią wielkie kariery, bo są wyjątkowi pod względem cech charakteru. Oczywiście, że takiego zawodnika będzie brakowało i to nie tylko w szatni. Uważam, że największą stratę poniesiemy na boisku. On ogromnie pomagał w treningu, pokazując młodszym zachowania, które są dla nas kluczowe. W meczach, w których pojawiał się na murawie w tej rundzie, był po prostu niezwykle efektywny.

– Kto będzie nowym kapitanem? Na pewno musimy się nad tym pochylić, bo odszedł Jędza, ale odeszły też inne ważne osobowości, jak Elitim i Pankov, którzy tworzyli radę drużyny. Nie chodzi tylko o opaskę i o to, kto wyprowadza zespół na boisko, ale o zawodników mających decydujący wpływ na to, co dzieje się poza nim. Czy sam wskażę kapitana? Nie, zrobimy to demokratycznie. Wybierzemy go drużynowo, poprzez głosowanie wszystkich zawodników oraz sztabu.

Moja rekomendacja jest jak najbardziej pozytywna – chciałbym, żeby ten zawodnik grał w Legii Warszawa. Oczywiście z perspektywy kontraktu mógłby dziś tu trenować, ale nie chciałem, by przez kilka dni przed końcem kontraktu coś się stało zawodnikowi. jeżeli Legia nie przedłuży z nim kontraktu, to go nie zobaczymy na treningu.

Podaj ten news dalej:
Komentarze (16)
Zdobywaj rangiWłasny awatar i profilZarezerwuj swój nick
lub komentuj jako gość