Nadal nie ma decyzji dotyczącej możliwości rozegrania meczu o Superpuchar. Część wymogów już została spełniona, ale wciąż sporo zastrzeżeń ma policja. Przedstawiciele Legii Warszawa i Wisły Kraków zgodnie twierdzą, że jest to jedyny możliwy termin rozegrania spotkania.
Miklas: Inny termin nie wchodzi w rachubę
"My do tego podchodzimy spokojnie. Jeżeli nie będzie zgody na rozegranie tego spotkania, to zorganizujemy jakiś sparing, ale byłoby bardzo szkoda. Inny termin nie wchodzi w rachubę. To i tak jest pół roku po czasie, w którym ten mecz powinien być rozegrany" – powiedział sport.tvp.pl Leszek Miklas, dyrektor sportowy Legii.
Trener Maciej Skorża natomiast często podkreśla, że spotkanie o stawkę będzie dla drużyny dobrym przetarciem przed ważnymi pojedynkami ze Sportingiem Lizbona.
"Ta sytuacja nic nie zmienia. Superpuchar od dawna jest wpisany w plan naszych przygotowań. Za kilka dni może się okazać, że opinia będzie pozytywna. Wszyscy jesteśmy tutaj, spotykamy się i liczymy, że ten mecz będzie piłkarskim świętem" – mówi Adrian Ochalik, rzecznik prasowy Wisły Kraków.
