Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Relacja z trybun: Piłka nożna dla kibiców, nie dla k... nożowników!

wtorek, 13 października 2026 19:16 wideo
Relacja z trybun: Piłka nożna dla kibiców, nie dla k... nożowników!
Oprawa legionistów z okazji 110-lecia klubu | fot. Woytek / Legionisci.com
Legionisci.com
BodziachLegionisci.com
9
Czytaj nas w Google

"Ze sprzętem nie jesteś dla nikogo wzorem. Jeżeli walczysz, rób to z honorem" - hasło, które pod adresem wiślaków padło ze dwie dekady temu, wciąż jest aktualne. W ostatnich sezonach większość kibicowskiej Polski bojkotowało mecze z wiślakami po tym jak w sierpniu 2023 roku fani Białej Gwiazdy używając sprzętu pozbawili życia kibica z Bielska-Białej. Od tamtego momentu na mecze z Wisłą przestali jeździć niemal wszyscy (nie licząc ich zgodowiczów i ekip nic nieznaczących w środowisku), w całej Polsce nie przyjmowano ich także na swoich stadionach.

Z biegiem czasu, płacz krakowskiego Harrego Pottera we wszystkich możliwych mediach, wymuszanie kar dla klubów za niewpuszczanie kibiców Wisły, doprowadził do tego, że kolejne kluby zaczynały uginać się, w obawie przed poważnymi finansowymi konsekwencjami. Najgłośniej było jednak przy okazji meczu Śląska z Wisłą, na który WKS twardo wiślaków nie przyjął, w rewanżu piłkarze Wisły nie przyjechali do Wrocławia, zarządzono walkower, a ostatecznie Śląsk ukarany został grzywną w wysokości miliona złotych.

 

Wiślacy ze dwa tygodnie przed meczem zamówili sobie specjala do Warszawy, szybko wyprzedali wszystkie bilety, zaczęli nawet ostrzyć polotasaki i maczety, a także kręcić filmy promujące wyjazd do stolicy. By po kilku dniach od radosnych wieści, otrzymać informację, że niestety - z bólem serca - Legia nie będzie mogła przyjąć grupy kibiców z Grodu Kraka z powodu koniecznego remontu w sektorze gości. Wtedy krakowski Harry Potter (zapominając o milicyjnych korzeniach GTS-u) zaczął szczekać o współpracy naszego klubu z policją, co oczywiście miało tyle wspólnego z rzeczywistością co wiślacy z honorową walką. Oczywiście Królewski drążył, dzwonił i ostatecznie wymusił karę dla Legii - w wysokości 250 tys. złotych za każdy mecz z zamkniętym sektorem dla przyjezdnych.

Legia Warszawa - Wisła Kraków stadion Legii,mecz-3653
fot. Woytek / Legionisci.com

Wiślacy odgrażali się, że do Warszawy tak, czy siak przyjadą. Legioniści, którym nie jest obojętny lokalna fauna i flora, złożyli wniosek dot. pokojowej pikiety ws. ratowania ekosystemu Kanałku Piaseczyńskiego, a dokładniej występowania w Kanałku sumika karłowatego (który niszczy rodzime gatunki) i raka pręgowanego, który wypycha nasze raki. Wszak czyste wody, zdrowe ekosystemy to przyszłość naszych rzek i jezior. "Nie dla inwazyjnych gatunków" - apelowali kibice, a do zabezpieczenia tejże pikiety, która miała miejsce na skraju ul. Myśliwieckiej i Kusocińskiego, policja oddelegowała ok. 350 mundurowych, armatkę wodną itd.

Fani Wisły tymczasem w stronę Łazienkowskiej nie ruszyli. Prawdopodobnie pomylili stadiony. Dojechawszy do dworca Warszawa Gdańska (pociągiem przyjechało ich 400 i parę setek transportem kołowym), skierowali się w stronę Parku Traugutta graniczącego z tzw. "Kur...idołem". Poloniści, szukający wszędzie akceptacji, udostępniając część swoich trybun komu popadnie, tym razem jak przed rokiem postanowili uklęknąć przed wiślakami. Nie dość, że dawna zgoda "Pasów", zaprosiła Wisłę do oglądania meczu pod ich stadionem, to jeszcze zrobiła kibicom Wisły kiełbasę. Tam też na prześcieradle (w krakowskiej gwarze było to nazywane szumnie "telebimem") obejrzeli spotkanie.

Sektor gości przy Ł3 został wyłączony z użytku. Jego część została przykryta czarną folią. Jako że wiślacy na stadionie byli nieobecni, powstrzymaliśmy się od bluzgów pod adresem ich klubu (nie licząc "Hej Legio, jazda z k...mi!"). A fani z Krakowa, którzy próbowali zająć miejsca na naszych trybunach, ale paluszki ich świerzbiły lub też nie mogli powstrzymać się od pochwalenia się swoją obecnością na stadionie, mogli następnie sprawdzić jak funkcjonuje stołeczna służba zdrowia. Oczywiście po meczu Harry Potter rozpaczał także w ich sprawie, później zaczął domagać się wyjaśnień ws. decyzji sędziego, aż w końcu zaczął atakować pracowników naszego klubu, jakoby ci celowo źle wymawiali nazwiska ich grajków, czy używali nieaktualnego herbu. Harry szpital Świętego Munga powinien czym prędzej zamienić na klinikę Babińskiego.

Legia Warszawa - Wisła Kraków ultras oprawa 1916 - 2026 Legia Varsovia Aeterna
fot. Woytek / Legionisci.com

Ale wróćmy na trybuny. Przy wejściu na stadion prowadzona była zbiórka na oprawy. Z nami tego dnia obecni byli nasi zgodowicze, w tym delegacja fanów FC Den Haag, a na Żylecie zawisło płótno Legia & FC Den Haag. Kilkanaście minut przed pierwszym gwizdkiem, miał miejsce pokaz świetlno-muzyczny "Historia płynie dalej", z okazji 110-lecia Legii i 140. rocznicy powstania MPWiK. Stadion kipiał. Trzytygodniowa przerwa w rozgrywkach zrobiła swoje - szczególnie na Żylecie czuć było głód fanatycznego dopingu.

 

Na wyjście piłkarzy zaprezentowana została okazała oprawa przygotowana przez Nieznanych Sprawców. Z dachu zjechała malowana, wycinana sektorówka przedstawiająca piękną eLkę w kółeczku, w otoczeniu wieńca laurowego i podpisu "Legia Varsovia Aeterna" (Legia Warszawa Wieczna). Następnie podniesione kartony i folie utworzyły złoty napis "1916", który po parokrotnym wykonaniu "Mistrzem Polski jest Legia", został zmieniony na "2026", a na samej górze zapłonęło 110 świeczek (rac). Jak zwykle możemy mówić o doskonałej dbałości o szczegóły. Motyw zaprezentowany na oprawie, znajduje się także na nowym legijnym szaliku wydanym przez kibiców z okazji 110-lecia klubu. Ten już dziś sprzedany został (w preorderze) w liczbie, jakiej prawdopodobnie żaden klub w Polsce dotąd nie osiągnął.

Legia FC Den Haag,Legia - Wisła
fot. Piotr Galas

Nasz doping tego dnia stał na bardzo dobrym poziomie, a dbał o to szczególnie "Staruch", który raz po raz domagał się odpowiedniego zaangażowania wokalnego. A kiedy ten nie był odpowiedni, rugał kiboli. W pierwszej połowie parokrotnie nie podobały się nam decyzje arbitra, więc nie brakowało okrzyków pod jego adresem ("Sylwestrzak ch... ci na imię"). Spora radość zapanowała po bramce, którą już w 18. minucie zdobył Zjawiński. To jeszcze bardziej podkręciło i tak już wysoki poziom decybeli. Kiedy piłkarze schodzili na przerwę do szatni, po raz pierwszy tego dnia skandowaliśmy "Piłka nożna dla kibiców, nie dla k...w nożowników!".

Po zmianie stron niesamowicie wychodził nam "Hit z Wiednia". Ponownie dawał o sobie znać sędzia główny, więc pojawiły się kolejne okrzyki pod jego adresem - "J... sędziego i całą rodzinę jego". Przez dłuższy czas skandowaliśmy ponownie hasło "Piłka nożna dla kibiców, nie dla k...w nożowników!" - najpierw standardowo, następnie przez parę minut w formie dialogu na dwie strony. 20 minut przed końcem meczu, kiedy cały stadion tańczył trzymając się za bary, nasi piłkarze zdobyli drugą bramkę, sprawiając nam wielką radość. "Jeszcze jeden, jeszcze jeden!" - ryknęli fanatycy, by po chwili odpowiedzieć na pytanie o nazwisko strzelca. Całe szczęście "Juras" dobrze wymówił jego imię, bo w przeciwnym razie, Królewski gotów był pisać kolejne donosy.

W końcowym kwadransie "Staruch" konkretnie zarzucał "Ceeeeee". Czterokrotnie. Za każdym razem przekonując wszystkich zebranych, że mogą dać z siebie znacznie więcej. Przekonywał skutecznie, bo każda kolejna próba była wyraźnie głośniejsza - aż w końcu doszliśmy do akceptowalnego poziomu. I na tym właśnie poziomie, mieliśmy śpiewać kolejne pieśni sławiące nasz klub. Po 80. minucie odpaliliśmy "Gdybym jeszcze raz..." i pieśń ta doskonale wybrzmiewała przez dobrych 10 minut. Po końcowym gwizdku zostaliśmy na swoich miejscach, by podziękować zawodnikom za wygraną, śpiewając wspólnie "Warszawę".

W kolejny weekend przyjdzie nam podróżować do Krakowa na mecz z Cracovią, a przy Ł3 zobaczymy się ponownie po dwóch tygodniach, przy okazji meczu z Lechem.

P.S. Na Żylecie wywieszone zostały transparenty "Hans SF wracaj do zdrowia" i "Bzymek walcz! Jesteśmy z Tobą!".

Frekwencja: 26 352
Kibiców gości: 0 (zamknięty sektor)

Autor: Bodziach

Podaj ten news dalej:
Komentarze (9)
Zdobywaj rangiWłasny awatar i profilZarezerwuj swój nick
lub komentuj jako gość