- Cieszę się z powrotu do wyjściowego składu i mojego występu. Miałem ostatnio słabszy okres, co było widoczne. Pracuję jednak ciężko na każdym treningu, staram się najlepiej, jak mogę. W sparingu z Koroną Kielce również zagrałem bardzo dobrą połówkę, zdobyłem bramkę. Dziś udowodniłem, że wracam do formy - powiedział po zwycięstwie z Wisłą Kraków napastnik Legii Warszawa, Rafał Adamski.
Adamski: Jesteśmy lepszym zespołem
- W przerwie reprezentacyjnej mieliśmy 2-3 dni wolnego, więc było trochę czasu na odpoczynek. Można było go spędzić w różnoraki sposób. Ja akurat wybrałem wyjazd w góry, więc aktywnie. Głównie jednak ciężko pracowaliśmy w tym czasie i dziś było to widoczne.
- Na pewno czujemy, że po tej długiej przerwie jesteśmy lepszym zespołem. Mieliśmy dużo czasu, by popracować taktycznie jeszcze bardziej. Dziś pokazaliśmy pełną kontrolę nad meczem. W poprzednich spotkaniach często wymykała się ona z naszych rąk, jak m.in. w spotkaniu z Jagiellonią Białystok, gdzie końcówka była nerwowa. W dzisiejszym meczu szliśmy po drugą bramkę i to my kontrolowaliśmy to spotkanie.
- Nie czuliśmy dziś momenty, w którym Wisła mogła przechylić szalę na swoją stronę. Mieliśmy dużo czasy, by przygotować się do tego meczu i byliśmy gotowi na każdy aspekt ze strony przeciwnika. Nawet gdy gracze Wisły wyszli spod jednego pressingu, to szybko wprowadziliśmy korektę. Wyglądało to z naszej strony bardzo dobrze w każdej fazie.
- Na pewno będziemy dążyć do tego, by przez cały sezon zostać drużyną niepokonaną. O to chodzi w piłce. Skupiamy się jednak na każdym kolejnym meczu, to on jest najważniejszy. W sobotę pojedziemy do Krakowa, by wygrać. Temat bycia niepokonany do końca sezonu nie przejawia się jednak w naszej szatni zbyt często. Możemy wybiegać w przyszłość, ale to nam nic nie da. Musimy skupić się na każdym kolejnym spotkaniu.
