Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Reprezentacja

Bośnia i Hercegowina 1-0 Polska

poniedziałek, 5 października 2026 22:41
Bośnia i Hercegowina 1-0 Polska
fot. Maciek Gronau
Legionisci.com
Mikołaj CiuraLegionisci.com
10
Czytaj nas w Google

W meczu 4. kolejki dywizji B Ligi Narodów na stadionie w Zenicy reprezentacja Polski przegrała z Bośnią i Hercegowiną 0-1. Do przerwy padł bezbramkowy remis. Dla Polaków była to pierwsza porażka w historii z reprezentacją Bośni i Hercegowicy. Po czterech kolejkach "Biało-czerwoni" zajmują 3. miejsce w grupie z czterema punktami na koncie.

Na ostatni mecz w pierwszej przerwie reprezentacyjnej w tym sezonie selekcjoner Jan Urban w końcu postawił na stabilizację i podobnie, jak przed kilkoma dniami w wysoko wygranym spotkaniu z Rumunią, ustawił drużynę w systemie 1-4-4-2 i dokonał tylko jednej, wymuszonej roszady. Między słupkami komplet meczów zaliczył Marcin Bułka. Przed nim na środku defensywy ustawieni zostali Jan Bednarek i Jakub Kiwior, a na bokach Matty Cash z Przemysławem Frankowskim. W pomocy ponownie wystąpili Wiktor Nowak i Piotr Zieliński, natomiast na skrzydłach Sebastian Szymański oraz Nicola Zalewski. Duet napastników stworzyli Karol Świderski i zastępujący Roberta Lewandowskiego, nieobecnego z powodu zawieszenia za żółte kartki, Mateusz Żukowski. 

Od początku meczu na stadionie w Zenicy panowała gorąca atmosfera, a bośniaccy kibice gorącym dopingiem starali się wesprzeć swoich reprezentantów. Gospodarze starali oprzeć się na pomocy z trybun i przejąć inicjatywę nad tym spotkanie, co w pierwszych minutach im się udawało. Polacy natomiast musieli nastawić się na intensywną grę w defensywie, odbiory i próby kontrataków. Taka gra nie przekładała się jednak na żadne konkrety z obu stron. Obydwie reprezentacje starały się zaskoczyć atakami z bocznych stref i momentami udawało im się przedostawać na pole karne przeciwników, lecz długo nie potrafiły wykorzystać tych ataków i oddać celnych strzałów, a jedynie zablokowane lub daleko poza celem. Z minuty na minutę również takich akcji zaczęło brakować, a spotkanie zdecydowanie traciło na intensywności.

Uśpieni "Biało-czerwoni" sami mogli wyrządzić sobie krzywdę. W 23. minucie Bośniakom udało się wykonać składny atak prawą stroną, w głąb pola karnego po ziemi dogrywał piłkę Ermin Mahmić, a niefortunną interwencją wykazał się Kiwior, który skierował ją w światło własnej bramki, lecz instynktowną obroną Bułka uratował Polaków przed stratą gola. Reprezentanci Polski odpowiedzieli trzy minuty później pierwszym celnym uderzeniem w tym meczu. Na dość przewidywalny strzał z dystansu zdecydował się Frankowski i nie sprawił nim większych problemów bośniackiemu bramkarzowi. Ten krótki przebłysk obu kadr narodowych nie przyniósł jednak ogólnego ożywienia tego meczu.

Aż do ostatnich minut. Następną groźną okazję, dopiero w 43. minucie, miał Nowak. Po udanym odbiorze i szybkim kontrataku młody pomocnik zdecydował się na odważny strzał z okolic 20. metra, zmuszając Martina Zlomislicia do interwencji i odbicia piłki do boku. Dwie minuty później Polacy mieli jeszcze lepsze okazje, by wyjść przed przerwą na prowadzenie. Najpierw po prostopadłym podaniu w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Świderski, jednak Bośniak wyszedł z tego starcia górą. Napastnikowi udało się jeszcze uratować piłkę i zgrać ją do niepilnowanego na polu karnym Szymańskiego, jednak dobitkę pomocnika tuż sprzed linii bramkowej zdołał wybić jeden z bośniackich defensorów i uchronił swój zespół przed stratą gola.

 

Na drugą część obie reprezentacje wyszły bez zmian w składzie. Polacy weszli w nią jednak w bardzo zły sposób. Już w 48. minucie po dośrodkowaniu z lewej strony pewnym strzałem głową do siatki "Biało-czerwonych" trafił Haris Tabaković, jednak na szczęście naszych reprezentantów bośniacki napastnik w momencie podania znajdował się na minimalnym spalonym. W 54. minucie Polakom udało się zaskoczyć rywali po szybkim rozegraniu rzutu rożnego, na skraju pola karnego z piłką znalazł się Frankowski i posłał techniczny strzał na dalszy słupek, lecz minimalnie przestrzelił. Cztery minuty później do głosu ponownie doszli gospodarze, groźny strzał z 11. metra oddawał Ermedin Demirović, który w świetnym stylu wybronił Bułka, lecz ewentualna bramka nie byłaby uznana, gdyż napastnik pomagał sobie w opanowaniu piłki ręką.

Tuż po pierwszym kwadransie drugiej połowy trener Urban musiał dokonać pierwszej zmiany - w miejsce kontuzjowanego Casha pojawił się Norbert Wojtuszek. Selekcjoner "Biało-czerwonych" wykorzystał tę przerwę również na drugą rotację, a na murawę za Świderskiego wszedł Marcel Reguła. Na kolejną groźniejszą akcję przyszło czekać do 70. minuty. Znów na indywidualne wykończenie z dużej odległości i trzeci strzał w tym meczu zdecydował się Frankowski, piłka po drodze odbiła się jeszcze od jednego z Bośniaków i minimalnie minęła prawy słupek bramki gospodarzy. Polacy po tej akcji zaczęli się rozkręcać. W krótkim odstępie czasu zablokowany strzał oddał Żukowski, Kiwior po dośrodkowaniu z rzutu rożnego głową uderzył tuż nad poprzeczką, a wcześniej wspomniany napastnik ponownie zdecydował się na uderzenie ze skraju pola karnego, lecz bardzo niecelne. 

Choć wydawało się, że to reprezentanci Polski będą intensyfikować swoje akcje i w ostatnim kwadransie będą próbowali zdobyć zwycięską bramkę, na samym jego początku Bośniacy zaatakowali i byli blisko zdobycia rzutu karnego. Błąd w przyjęciu we własnym polu karnym popełnił Żukowski, jeden z rywali zastawił się z piłką i został przez niego kopnięty, jednak arbitrzy przy weryfikacji tej akcji dopatrzyli się pozycji spalonej. Co się odwlecze, to nie uciecze i parę minut później gospodarze zdobyli "jedenastkę" po szybkiej akcji prawej stroną i faulu Bednarka, który przytrzymywał jednego z rywali. Rzut karny na bramkę pewnym strzałem w prawy róg zamienił Ivan Bašić. Polacy w ostatnich minutach rzucili się do odrabiania strat. W 86. minucie strzał ze sporego dystansu oddawał Zieliński, lecz również przestrzelił obok bramki. Na boisku pojawili się jeszcze Oskar Pietuszewski i Kacper Urbański, którzy mieli pomóc w poszukiwaniu bramki wyrównującej, której jednak, mimo siedmiu doliczonych minut, Polakom nie udało się już zdobyć.

Polacy kończą więc wrześniowo-październikowe zgrupowanie z jednym zwycięstwem, jednym remisem i dwoma porażkami na koncie. Po czterech kolejkach "Biało-czerwoni" zajmują więc 3. miejsce w grupie z czterema punktami na koncie. Następne zgrupowanie reprezentacji odbędzie się w listopadzie, na którym reprezentacja Polski zmierzy się z Rumunią (14 listopada, 20:45, Bukareszt) i Szwecją (17 listopada, 20:45, Wrocław) kończąc rywalizację w ramach Ligi Narodów.

Liga Narodów: Bośnia i Hercegowina 1-0 (0-0) Polska

1-0 - 84' Ivan Bašić (k.)

Bośnia i Hercegowina: 22. Martin Zlomislić - 18. Nikola Katić, 4. Tarik Muharemović, 7. Zinedin Smajlović (63' 11. Esmir Bajraktarević), 5. Sead Kolašinac - 15. Amar Memić, 16. Ermin Mahmić (63' 6. Benjamin Tahirović), 13. Ivan Bašić - 10. Ermedin Demirović (78' 19. Jovo Lukić), 23. Haris Tabaković (78' 9. Samed Baždar), 8. Armin Gigović (89' 21. Stjepan Radeljić)

Polska: 1. Marcin Bułka - 2. Matty Cash (63' 13. Norbert Wojtuszek), 5. Jan Bednarek, 14. Jakub Kiwior, 19. Przemysław Frankowski -  20. Sebastian Szymański, 10. Piotr Zieliński, 16. Wiktor Nowak (89' 8. Kacper Urbański), 21. Nicola Zalewski - 11. Karol Świderski (63' 18. Marcel Reguła), 9. Mateusz Żukowski (89' 7. Oskar Pietuszewski)

żółte kartki: Gigović 32', Demirović 42', Katić 76' - Zalewski 38', Bednarek 83', Wojtuszek 90+1'

Tabela grupy 4 dywizji B Ligi Narodów

1. Szwecja 10, 3-1-0, 7-3
2. Bośnia i Hercegowina 8, 2-2-0, 6-3
3. Polska 4, 1-1-2, 7-4
4. Rumunia 0, 0-0-4, 3-13

Podaj ten news dalej:
Komentarze (10)
Zdobywaj rangiWłasny awatar i profilZarezerwuj swój nick
lub komentuj jako gość