Legia Warszawa zaczyna grę na drugim froncie. W pierwszym meczu w ramach Pucharu Polski stołeczny zespół zmierzy się z Motorem Lubin, z którym kilka dni później legioniści zagrają również w lidze.
Motor przed meczami z Legią. Nowy zespół, stare problemy
W ostatnim czasie Motor przeszedł prawdziwą rewolucję. Mimo licznych zmian, przed dwumeczem z 'Wojskowymi" Lublinianie nie prezentują wysokiej formy i notują ciężkie wejście w sezon. Zapraszamy na raport z obozu drużyny z Lublina przed zbliżającym się "dwumeczem".
W tym roku minęły dwa lata, odkąd Motor Lublin po ponad trzech dekadach wrócił do Ekstraklasy. Lublinianie zrobili to w naprawdę imponujący sposób, przechodząc z poziomu II ligi do najwyższej klasy rozgrywkowej w zaledwie dwa sezony z rzędu. Pomimo tego wielu skazywało zespół z Lublina na pożarcie. Choć Motor rozpoczął sezon od jednego zwycięstwa w pierwszych sześciu meczach, z czasem nauczył się gry w Ekstraklasie, stał się nieprzyjemnym zespołem dla rywali, który było stać na zajęcie najwyższego w historii, 7. miejsca na zakończenie rozgrywek. Często mówi się jednak, że dla beniaminków to drugi sezon w najwyższej klasie rozgrywkowej jest tym trudniejszym. Ta reguła potwierdziła się także w przypadku Motoru. Lublinianie ponownie nie weszli dobrze w sezon i kończyli go w słabym stylu, co przyczyniło się do zajęcia 12. pozycji, z jedynie pięciopunktową przewagą nad strefą spadkową. Tendencja zniżkowa spowodowała w Motorze prawdziwe trzęsienie zmieni przed obecnym sezonem, które na ten moment nie przynosi oczekiwanych efektów.
Te same trudności na starcie mimo zmiany
Pierwsze zmiany w Motorze nastąpiły w kadrze trenerskiej. Po łącznie czterech latach pracy, w tym nieco ponad dwóch jako pierwszy szkoleniowiec, z funkcji zwolniony został Mateusz Stolarski. 33-letni szkoleniowiec, który budował nową siłę Motoru i był jednym z ojców sukcesu, jakim był powrót do Ekstraklasy oraz zajęcie zaskakująco wysokiej pozycji w premierowym sezonie, już od dłuższego czasu tracił zaufanie wśród zarządzających klubem. Nowym szkoleniowcem drużyny z Lublina został nieco bardziej doświadczony trener Mariusz Misiura (na zdjęciu niżej). W ostatnich latach prowadził Wisłę Płock, z którą zdołał awansować z zaplecza do Ekstraklasy i jako beniaminek osiągnął z nią wynik ponad stan. Misiura miał jednak dostać od Motoru "ofertę życia", dla której zdecydował się pozostawić płocki zespół i spróbować odbudować ten z Lublina.
Choć w Motorze zmienił się sternik, zmiana nie nastąpiła w innej kwestii - zespół po raz kolejny notuje ospałe wejście w sezon. W pierwszym ekstraklasowym występie od lat Motor do 6. kolejki zanotował tylko jedno zwycięstwa, zdobywając łącznie 6 punktów. Tylko nieco lepiej było w poprzednich rozgrywkach, gdy zespół z Lublina w pierwszych sześciu meczach wygrał jeden mecz więcej. Początek obecnego sezonu w wykonaniu Motoru jest najgorszy ze wszystkich ekstraklasowych startów w XXI wieku.
Na inaugurację rozgrywek, po dość wyrównanym meczu, Motor podzielił się punktami w Łodzi z Widzewem, remisując 1-1. W następnych dwóch meczach "Motorowcy" nie dopisali do swojego konta ani jednego punktu, przegrywając kolejno z Jagiellonią Białystok (1-2) oraz Pogonią Szczecin (1-3). Podopieczni trenera Misiury przerwali złą serię łącznie pięciu meczów bez zwycięstwa z rzędu domową wygraną z walczącym w eliminacjach do europejskich pucharów GKS-em Katowice, którego pokonali 1-0. To był jednak jedyny mecz, w którym lubelskiej ekipie udało się zwyciężyć. Ostatnio Motor w dość słabym stylu przegrał z Piastem Gliwice 0-2. Tylko 5 zdobytych punktów na starcie sezonu plasuje drużynę tuż nad strefą spadkową. Motor przed swoistym dwumeczem z Legią nie ma więc wysokich notowań, a jego forma jest daleka od oczekiwanej.
Ligowa pigułka statystyczna
Miejsce w tabeli - 15.Liczba punktów - 5
Średnia zdobytych punktów na mecz - 0,83
Bilans meczów - 1 zwycięstwo - 2 remisy - 3 porażki
Bilans bramkowy - 6-10
Gole oczekiwane na mecz - 1,48
Średnia goli na mecz - 2,67
Czyste konta - 1
Najlepszy strzelec - Karol Czubak - 3 bramki
Najlepszy asystent - Ivo Rodrigues - 3 asysty
Ostatni mecz - Motor 0-2 Piast (Rivas 78', Mucha 90+2')
Rewolucja kadrowa
Przed bieżącym sezonem w Motorze nastąpiła "wymiana wojsk". Dzień po dniu ogłaszane były odejścia kolejnych, często bardzo ważnych dla drużyny piłkarzy. Ostatecznie z zespołem pożegnało się 14 zawodników.Najgłośniejszym nazwiskiem, jakie udało się ściągnąć do Lublina jest wielokrotny reprezentant Polski, Bartosz Bereszyński (na zdjęciu niżej). Były gracz Legii po prawie 10 latach gry we Włoszech zdecydował się na powrót do ojczyzny i choć bardzo chciał wrócić do stołecznego zespołu, ten nie był zainteresowany jego usługami. Defensor zdecydował się więc podpisać kontrakt z Motorem i od początku stał się jego ważnym zawodnikiem, choć nie indywidualnie na może zaliczyć początku sezonu do udanych. Podobnie zresztą, jak inny sprowadzony do wzmocnienia defensywy zawodnik, Tin Plavotić. Rosły Chorwat trafił do Motoru po pobycie w Austrii Wiedeń, dla której zagrał prawie 80 razy, jednak na ten moment nie zdołał przebić się do wyjściowej jedenastki. Po odejściu Brighta Ede, który przechodząc do Hiszpanii za ok. 6 milionów euro stał się rekordową sprzedażą klubu z Lublina, formację defensywną w większości meczów dopełniali Thomas Santos, Marek Bartos oraz Filip Luberecki, a między słupkami nowo sprowadzony na zastępstwo dla Ivana Brkicia, który trafił do Warszawy - Mihai Popa. To właśnie obrona jest największym mankamentem drużyny w tej części sezonu. Po sześciu meczach Motor ma na swoim koncie już 10 straconych bramek i tylko jedno zachowane czyste konto. Obrońcy Motoru pozwolili do tej pory swoim rywalom na oddanie aż 90 strzałów i choć tylko 24 celnych, to pokazuje, że rywale lebelskiego zespołu potrzebowali średnio 2-3 uderzeń w światło bramki, by zdobyć przeciwko nim gola.

Do Motoru trafił też Mateusz Łęgowski. Pomocnik, który jako 20-latek wyjechał za granicę, po średnio udanej przygodzie we Włoszech, Szwajcarii i Turcji, po trzech latach wrócił do ojczyzny i miał być wzmocnieniem środka pola. Nie ma on jednak dobrego wejścia do nowej drużyny i choć początkowo był ważnym elementem, z czasem stracił miejsce w wyjściowym składzie. Zdecydowanie bardziej wartościowym zawodnikiem środka pola jest natomiast Ivo Rodrigues. Portugalczyk na starcie obecnych rozgrywek notuje naprawdę dobre "liczby". Choć z powodów zdrowotnych wystąpił tylko w trzech meczach, udało mu się wykonać już trzy ostatnie podania, które zapewniły po punkcie w starciach z Widzewem i Koroną.
Najmniej zastrzeżeń można mieć do ofensywy Motoru. Ostatnie spotkanie z Piastem było dopiero pierwszym w tym sezonie, w którym drużynie nie udało się trafić do siatki rywala. W połowie dotychczasowych meczów atak Motoru odrabiał straty bramkowe, choć tylko dwa z nich zakończyły się zdobyczą punktową. Mówiąc o ofensywie Motoru, nie sposób nie wspomnieć o Karolu Czubaku (na zdjęciu niżej). Drugi najlepszy strzelec poprzedniego sezonu Ekstraklasy również w obecnych rozgrywkach popisuje się niezłą skutecznością. Nowy kapitan Motoru zdobył w tym sezonie już trzy gole w trzech różnych meczach. Niezłą formę prezentuje również prawoskrzydłowy Mbaye Ndiaye. Senegalczyk ma na swoim koncie jednego gola oraz dwie asysty, ale w dużej mierzę odpowiada również za kreację i wykończenie akcji. Nieco gorzej wygląda dyspozycja skrzydłowych po drugiej stronie. Zarówno Fabio Ronaldo, jak i nowo sprowadzony Makan Aïko, na ten moment rozczarowują i nie zapewniają tyle korzyści, co ich partner na drugiej flance. Gdyby więc Motorowi udało się dostosować działania i skuteczność w defensywie do tej z ofensywy, drużyna mogłaby wejść na znacznie wyższy poziom. Na ten moment jednak zespół ma problem ze stabilizacją.
Letnie transfery
Przyszli: Bartosz Bereszyński (obrońca, Palermo FC), Mateusz Łęgowski (pomocnik, Eyüpspor), Tin Plavotić (obrońca, Austria Wiedeń), Mihai Popa (bramkarz, CFR Cluj), Yacine Bourhane (pomocnik, Aris Limassol), Makan Aïko (skrzydłowy, CD Tondela), Dominik Gregorski (napastnik, Zagłębie Lubin), Kamil Lukoszek (skrzydłowy, wyp. Górnik Zabrze), Christopher Simon (pomocnik, koniec wyp. Puszcza Niepołomice), Kacper Szymanek (pomocnik, koniec wyp. Warta Poznań)Odeszli: Bright Ede (obrońca, Deportivo A Coruña), Ivan Brkić (bramkarz, Legia Warszawa), Bartosz Wolski (pomocnik, GKS Katowice), Jakub Łabojko (pomocnik, Piast Gliwice), Michał Król (skrzydłowy, Wisła Płock), Sergi Samper (pomocnik, Debreceni VSC), Herve Matthys (obrońca, AIK), Bradly van Hoeven (skrzydłowy, Livingston FC), Kacper Karasek (pomocnik, Radomiak Radom), Arkadiusz Najemski (obrońca, Warta Poznań), Filip Wójcik (obrońca, Ruch Chorzów), Mathieu Scalet (pomocnik, Odra Opole), Renat Dadaszow (napastnik, wolny zawodnik), Paweł Stolarski (obrońca, wolny zawodnik)

Niepewni/Nieobecni na mecze z Legią: Yacine Bourhane (pomocnik)
Przewidywany skład: Popa - Santos, Bereszyński, Bartos, Luberecki - Meyer - Ndiaye, Kikis, Rodrigues, Ronaldo - Czubak
Ostatnie 5...
Do tej pory w XXI wieku Legia zagrała z Motorem pięciokrotnie. Jakie wyniki padały w tych spotkaniach?| 23.05.2026 | Legia 4-0 Motor | Nsame 32'; 55', Chodyna 39', Elitim 49' |
| 01.12.2025 | Motor 1-1 Legia | Czubak 11' (k.) - Augustyniak 25' |
| 10.03.2025 | Motor 3-3 Legia | van Hoeven 37', Mraz 65'; 90+10' - Gual 11', Chodyna 55', Morishita 71' |
| 01.09.2024 | Legia 5-2 Motor | Kapustka 30'; 69', Wszołek 36' (k.), Alfarela 48', Nsame 90+1' - Rudol 9', Ndiaye 89' |
| 01.12.2021 | PP: Motor 1-2 Legia | Fidziukiewicz 14' - Luquinhas 56', Włodarczyk 73' |
Historia
Legia do tej pory rozegrała 25 spotkań przeciwko Motorowi. Warszawski klub jest w tej rywalizacji dominatorem - zwyciężył aż w 16 meczach. Zespołowi z Lublina udało się wygrać w zaledwie 3 spotkaniach, z czego ostatni raz prawie 36 lat temu, choć trzeba pamiętać, że przerwa w tych starciach była dość długa. Remis między oboma drużynami padł 6-krotnie. Bilans bramkowy to 51-22 na korzyść "Wojskowych". Najwięcej bramek przeciwko Motorowi w barwach Legii zdobyli Andrzej Buncol, Wojciech Kowalczyk i Witold Sikorski - po 4. Najwyższe zwycięstwo Warszawiaków miało miejsce w październiku 1980 roku - na wyjeździe Legia wygrała z Motorem 5-0. Najwyższy wymiar porażki dla legionistów w tych starciach to natomiast wynik 0-3, który padł rok później.Jeśli chodzi o rozgrywki pucharowe, obie drużyny mierzyły się ze sobą trzykrotnie - w 1980, 1984 i 2021 roku. Za każdym razem "Wojskowi" eliminowali graczy z Lublina - przy pierwszej okazji w ramach 1/16 finału i dwukrotnie w 1/8 finału. Wszystkie te spotkania Legia rozgrywała na wyjeździe. W ostatnim starciu w ramach Pucharu Polski, w sezonie 2021/22, legioniści przegrywali do przerwy 0-1, jednak po przerwie szybko odrobili straty bramką Luquinhasa i doprowadzili do zwycięstwa w regulaminowym czasie gry za sprawą trafienia Szymona Włodarczyka. Dla Motoru największym osiągnięciem w krajowym pucharze było natomiast trzykrotne dotarcie do ćwierćfinału tych rozgrywek.
W ramach Ekstraklasy Legia nie przegrała z Motorem po jego powrocie do elity w 2024 roku. Co jednak ważne, legionistom nie udało się jeszcze wygrać wyjazdowego starcia z tą ekipą. W sezonie 2024/25 Warszawiacy rozgromili rywala przy Łazienkowskiej 5-2, jednak w rundzie rewanżowej zremisowali na wyjeździe 3-3, tracąc wyrównującą bramkę w ostatniej akcji meczu. Podobnie było w poprzednich rozgrywkach - na wyjeździe było 1-1. Na zakończenie sezonu "Wojskowi" ponownie rozbili Motor na własnym stadionie, wygrywając aż 4-0 po bramkach Kacpra Chodyny, Juergena Elitima i dublecie Jean-Pierre'a Nsame.

