Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Myśliwiec: Musimy atakować jak Piast, a nie jak husaria

piątek, 21 sierpnia 2026 13:50
Myśliwiec: Musimy atakować jak Piast, a nie jak husaria
Daniel Myśliwiec | fot. Woytek / Legionisci.com
Legionisci.com
MishkaLegionisci.com
0

- Dlaczego Piast ma różne twarze? Bo brakuje nam stabilności. Wcześniej mieliśmy inicjatywę i się sparzyliśmy. To nie znaczy, że musimy to wyeliminować, ale przesunąć granicę wyważenia, żeby uświadomić sobie, że bramka strzelona w 90. minucie smakuje jeszcze lepiej niż w 5. minucie, bo może dać nam zwycięstwo i spowodować, że przeciwnik nie będzie miał czasu na reakcję - mówi przed meczem z Legią Warszawa trener Piasta Gliwice, Daniel Myśliwiec. 

"Gramy jak dominator"

- Gramy jak dominator, drużyna, która powinna walczyć o trofea, bo jesteśmy proaktywni w fazie ofensywnej. Drużyny, które są wyżej notowane, są jednak bardziej cierpliwe i wyważone w działaniach. Musimy to wdrożyć w nasz proces i podejście do meczów. To dla nas zadanie domowe na najbliższe mecze. Potrafimy wykończyć akcje. To kwestia swobody. Jeżeli w końcówce mamy swobodę, nic do stracenia i wszystko, co celne, to wpada, to znaczy, że możemy tak przez cały mecz. I to jest jasna odpowiedź, w którą stronę powinniśmy iść. Robimy swoje i rezultat może być różny, ale najważniejsze to być wiernym temu, co robimy, i wierzyć, że jedną z tych sytuacji zamienimy na bramkę. Jeżeli coś nie działa w jednym, drugim meczu, to nie znaczy, że trzeba coś zmieniać i nagle się okopać.

 

Turboofensywna Legia

- Legia była w bardzo trudnym położeniu w tamtym sezonie, wzmocniła się dwoma piłkarzami w ataku. Teraz to Adamski i Zjawiński – świetni piłkarze, strzelcy, tytani pracy. Oni nie są pierwszoligowymi piłkarzami z niską jakością, ale mają kapitalne cechy, etos pracy stworzony przez trenera i kontynuowany. Robimy to i koniec kropka. Mówiło się o Legii, która była słaba, zła, nie miała jakości, budżetu, teraz jest turboofensywna. Narrację dobiera się do efektu, a praca wykonana przez trenera i sztab jest bardzo duża. Siła ofensywna Legii jest potężna, a wcześniej ze względu na niekorzystne wyniki była deprecjonowana. To pokazuje, że ciężka praca przynosi efekty. Skoro nasza praca potrafiła przynieść efekty i zwycięstwa, to znaczy, że nie można się z tego wycofywać. Legia teraz to jest Legia. To zasadnicza różnica względem poprzedniego sezonu. Chciałbym, żeby Piast też był Piastem. Każdy chce grać z Legią, dobrze się zaprezentować. Bo wartość piłkarza ocenia się po tym, jak gra z najlepszymi. Nie ma znaczenia, kto zagra w Legii, bo ona jest bardzo powtarzalna w swoich działaniach. Nie trzeba wielu detali, by być przygotowanym do meczu. Jesteśmy odpowiednio przygotowani, trzeba wyjść i zrobić swoje. 

Piast potrzebuje zwycięstw

- My potrzebujemy zwycięstw i chcemy robić wszystko, żeby je osiągnąć. Nie skupiamy się na tym, z kim się mierzymy. Odniesienie do poprzedniego sezonu nie ma sensu. Czuć wokół klubu niepewność, strach przed tym, co było na początku poprzedniego sezonu, ale wtedy wszystko było inne. To bagaż doświadczeń, który mamy, wyciągnęliśmy wnioski. Chcemy iść va banque i dokładać do tego odrobinę wyważenia w odpowiednich momentach, żeby nie atakować jak husaria, tylko jak Piast Gliwice - w sposób konsekwentny, pewny siebie i w odpowiednim momencie wykonać odpowiedni ruch.

- Ostatnio słyszałem zdanie o tym, że zespół jest odzwierciedleniem osobowości trenera. Ale ja będę się cieszył, jak będziemy wygrywać. Zależy mi na tym, żeby Piast zachował tożsamość i to prowadziło do zwycięstw. To zakłada nie przetrwanie, tylko grę na miarę naszych możliwości, gdzie jesteśmy proaktywni w pressingu, nie boimy się posiadać piłki. Co nie znaczy, że chcemy ją posiadać dla samego posiadania. Na tym polega moja praca, żeby w tych okolicznościach realizować wizję klubu i moją wizję prowadzenia zespołu, dlatego że to nam da zwycięstwo. Patrząc pod kątem szalonych meczów, ich scenariusz w dużej mierze wynika z naszej inicjatywy, a czasem z jej braku. Mogłem chwalić drużynę za inicjatywę w każdym z pierwszych meczów, a ostatni mecz pokazał, że nie dochowaliśmy podstawowych standardów obrony własnej bramki i to jest coś, na czym musimy się skupić. To kwestia wyeliminowania błędów, bo traciliśmy w bardzo łatwy sposób bramki. Powinniśmy zrobić więcej w odbudowie pozycji we własnym polu karnym. Z tego słyną drużyny Marka Papszuna i Legia też. To jest jasny sygnał, co musimy poprawić, żeby punktować i nie tracić własnej tożsamości.

Podaj ten news dalej:
Komentarze (0)
Zdobywaj rangiWłasny awatar i profilZarezerwuj swój nick
lub komentuj jako gość