- Czekamy na to spotkanie z Legią. Na pewno szkoda, że mecz z Górnikiem Zabrze był przełożony, bo po porażce jak najszybciej chce się zagrać i zrehabilitować. Te dwa tygodnie były mocne, dodatkowo się dotarliśmy ze sobą i mam nadzieję, że będą tego pozytywne skutki już w sobotę - mówi przed sobotnim meczem z Legią Warszawa bramkarz Korony Kielce, Xavier Dziekoński.
Dziekoński: Nie będzie w tym meczu wielu bramek
- Przeciwko Legii nie będzie tyle faz, co z Jagiellonią Białystok, to przede wszystkim. Legia dobrze wygląda w ofensywie, jest dobrze poukładana. Myślę, że może to być otwarty mecz, ale nie będzie to mecz faz przejściowych. Wydaje mi się też, że nie będzie wielu bramek. Myślę, że jedno trafienie może zadecydować o losach tego spotkania, tak, jak na wiosnę w Warszawie.
- Spodziewam się pracy w walce o górne piłki. Legia generuje duże zagrożenie poprzez wahadła. Warszawiacy mają wysokich zawodników, kto nie grałby w ataku, będzie dla nas zagrożeniem jeśli chodzi o grę głową po dośrodkowaniach z bocznych stref. Zobaczymy, jak obrońcy będą mi pomagać w walce o te wrzutki i górne piłki.
- Cały czas pracujemy nad aspektem obrony stałych fragmentów gry. Mieliśmy więcej czasu, żeby poćwiczyć ten element. Pod kątem Legii przydało się to jeszcze bardziej. Szczególnie pracowaliśmy nad pracą na przedpolu, bo wiemy, jak Legia wykonuje stałe fragmenty i jak jest silna w tym elemencie.
- Wynikowo, mecze z Legią dla mnie nie zawsze były przyjemne, ale dobrze wspominam te starcia, czy to za czasów gry w Jagiellonii, czy ostatni mecz w Warszawie w barwach Korony. Są to dobre wspomnienia i na pewno nie mogę się doczekać sobotniego meczu.
- Każde zwycięstwo podnosi morale. Atmosfera w klubie jest bardzo dobra, ale zwycięstwa budują taką więź. Czasami w zawodnikach jest złość, ale trener szybko hamuje takie zachowania. Jakość jest coraz większa i na treningach czuć to ze strony każdego zawodnika.
- Myślę, że zdecydowanie bardziej cieszymy się na ten mecz nie ze względu na Legię, a z powrotu na nasz teren. Mieliśmy długą przerwę od naszych kibiców, od tego stadionu. Chcemy znowu poczuć tę atmosferę i na pewno nie możemy się już doczekać.
