Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Zjawiński: To był debiut marzeń

niedziela, 2 sierpnia 2026 18:30 wideo
Zjawiński: To był debiut marzeń
Łukasz Zjawiński | fot. Mishka / Legionisci.com
Legionisci.com
Mikołaj CiuraLegionisci.com
1

- Jak smakuje debiut przy Łazienkowskiej? Jest wygrany, więc chyba dobrze. Tym bardziej, że zakończony z golem - to na pewno cieszy - powiedział po zwycięstwie z Zagłębiem Lubin napastnik Legii Warszawa, Łukasz Zjawiński. 

- Z Zagłębiem była dziś ciężka walka, szczególnie w powietrzu. Potrzebowaliśmy więcej cech wolicjonalnych. Wydaje mi się jednak, że wyglądało to całkiem przyzwoicie. Przede wszystkim wyglądaliśmy bardzo dobrze jako drużyna. To drugi mecz z rzędu, w którym zdominowaliśmy przeciwnika i wygraliśmy. To bardzo cieszy.

- Miałem przed tym meczem delikatny stres. Bardziej może nazwałbym to pozytywnym dreszczykiem emocji. Cieszyłem się na nadejście tego spotkania. Pierwszy mecz w Szczecinie to jednak nie to samo, co przy Łazienkowskiej. Cieszę się, że w swoim debiucie na tym stadionie od razu zdobyłem gola i zwyciężyliśmy. Można powiedzieć, że był to debiut marzeń.

 

- Jak oceniam moją bramkę? To był gol typowo w moim stylu - głową, po dośrodkowaniu. Na pewno bardzo mnie ona cieszy.

- Czy ta pierwsza bramka otworzy worek z golami? Zobaczymy, mam nadzieję, że tak będzie. Pierwszy gol jest najważniejszy dla napastnika w nowym klubie. Mogłem go strzelić już tydzień temu, ale niestety się nie udało. Bardzo mnie to cieszy, że dziś już padł ten gol. Mówiąc szczerze, to może nawet bardziej cieszę się z tego, że zdobyłem właśnie na tym stadionie, a nie w Szczecinie. Zdobycie bramki na Łazienkowskiej było marzeniem dziecka z akademii, który zawsze chciał tutaj wystąpić i strzelić gola. Cieszę się, że to się udało.

- Nie czuliśmy żadnej presji po szybko straconym golu. Byliśmy spokojni. Trener Marek Papszun mówił przed meczem, że wszystko się może wydarzyć, ale my musimy zawsze trzymać głowę na karku. Choć ta bramka padła, to dalej mieliśmy praktycznie cały mecz do rozegrania i strzelenia swoich goli. Drużyna jest gotowa na każdy scenariusz. 

- Widać zmianę mentalną w naszym zespole. Chcemy dominować, grać intensywnie, być razem jako drużyna - tym Legia Warszawa ma się cechować w tym sezonie. Wychodzenie poza schemat jest bardzo ważne, ale też każdy zawodnik wie, jakie ma zadania i się ich trzyma. Tak, jak mówiliśmy przed sezonem - skupiamy się na każdym kolejnym meczu. Cieszy, że zdobyliśmy komplet punktów w dwóch meczach, że na razie jesteśmy liderem, ale zwycięstwa w lidze jeszcze nikt za darmo nie dostał. Początek jest ważny, ale najważniejsze jest to, jak się kończy.

Współpraca z napastnikami

- Ciężko mi powiedzieć, z którym z partnerów z ataku lepiej mi się współpracuje. Dostosowuje się pod to, co oczekuje ode mnie trener. To nie jest ważne, czy będę grał z Miletą Rajoviciem, czy Rafałem Adamskim, czy to oni będą współpracować razem, bo myślę, że i takie mecze będą. Po to mamy trójkę atakujących, czy jeszcze Jakuba Żewłakowa, który również może występować na tej pozycji, by ich wykorzystywać. Rywalizacja jest bardzo fajna, nie ma między nami złej krwi. Nasze stosunki są bardzo dobre i to dobrze, bo pcha nas to do przodu.

- Co powiedziałem Milecie Rajoviciowi tuż po nieuznanym ostatecznie golu? Nie wiem, chyba mu pogratulowałem, nie pamiętam dokładnie. Było dużo emocji, wszyscy cieszyliśmy się, że zdobył gola. Bardzo ciężko pracował na to, by ta bramka padła. Niestety, okazało się, że był spalony i jest nam szkoda. Chciałem żebym w tym meczu strzelił zarówno ja, jak i Mileta czy Rafał Adamski. Dla napastników gole są najważniejsze, by nabierać pewności siebie.

Różnica między I Ligą a Ekstraklasą

- Ciężko mi na razie powiedzieć, jaka jest różnica między I Ligą a Ekstraklasą. To był dopiero mój drugi mecz po powrocie. Na pewno tempo gry jest dużo wyższe w Ekstraklasie. Po jedynki fizyczne czy powietrzne stoją na podobnym poziomie, ale na pewno kultura gry i umiejętności indywidualne są na wyższym poziomie. Na pewno będę potrzebował czasu, by dojść do optymalnej formy na wyższą ligę. Czuję, że to nie jest jeszcze moja dobra wersja, która, mam nadzieję, nadejdzie w przyszłości. Jeszcze dużo przede mną.


Podaj ten news dalej:
Oceny legionistów
Komentarze (1)
Zdobywaj rangiWłasny awatar i profilZarezerwuj swój nick
lub komentuj jako gość