Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Ważne

Herra: Nie zamierzam podawać się do dymisji

czwartek, 23 lipca 2026 14:35
Herra: Nie zamierzam podawać się do dymisji
Marcin Herra i Dariusz Mioduski | fot. Maciek Gronau
źródło: sportowefakty.wp.pl
10

Siedem miesięcy kibice Legii Warszawa musieli czekać na obszerny wywiad z prezesem zarządzającym klubu, Marcinem Herrą. W rozmowie z Sebastianem Staszewskim z WP SportoweFakty Herra odniósł się do narastającej frustracji fanów, fatalnych wyników finansowych oraz kulisów współpracy z trenerem Markiem Papszunem.

Oto najważniejsze wypowiedzi szefa Legii Warszawa.

O gigantycznym długu i cięciach w budżecie

Mimo że zadłużenie klubu wynosi obecnie ponad 170 mln zł, prezes uspokaja w kwestii potencjalnego bankructwa. Jednocześnie nie ukrywa, że brak gry w europejskich pucharach wymusił brutalne cięcia i zmianę polityki transferowej. Czy Legia jest na skraju bankructwa?

- Nie. Ten dług nie zagraża bieżącemu funkcjonowaniu klubu. Wiele podmiotów funkcjonuje z takim zadłużeniem. [...] Budżet na ostatni sezon wynosił nieco powyżej 200 mln zł. Budżet na nadchodzący sezon wciąż konstruujemy, chociaż wiadomo, że będzie mniejszy – zakładamy, że będzie na poziomie 170-175 mln zł. Brak gry w pucharach sprawia, że każdą złotówkę oglądamy dwa razy.

O przepalonych 50 milionach na transfery

Ubiegłoroczne letnie okienko transferowe okazało się wielkim rozczarowaniem sportowym. Klub zainwestował na rynku ogromne środki, które nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Teraz podejście do wydatków ma być zupełnie inne.

- W poprzednim sezonie decyzją właściciela zainwestowaliśmy bardzo dużo. W dwóch oknach transferowych na zakupy, prowizje i pensje nowych zawodników wydaliśmy ponad 50 mln zł. To była inwestycja, która niestety nie przyniosła efektu. Teraz nasze ruchy musimy dostosować do możliwości. Kwestią wymagającą bezwzględnej poprawy jest też efektywniejsze wydawanie pieniędzy.

 

O dymisji

Marcin Herra został zapytany o podanie się do dymisji wobec obrazu nędzy i rozpaczy, jakim w ostatnich latach jest Legia.

- Nie zamierzam podawać się do dymisji. Na przełomie roku przyjąłem zadanie powierzone mi przez właściciela, a wszyscy pamiętamy, jaka wtedy była sytuacja. Nigdy nie uciekam od odpowiedzialności, ale uważam, że nazywanie mnie "twarzą porażki" nie jest fair. Tak samo jak nie zgadzam się z opinią, że w Legii panują nędza i rozpacz, chociaż mam świadomość, że nasze słabe wyniki determinują dziś ocenę sytuacji. [...] chcę odbudować wiarygodność Legii. Nie zdarzy się to jednak po moich dziesięciu wywiadach. Zdarzy się to dzięki pracy, którą wykonamy.

O oczekiwaniu na Marka Papszuna

Proces sprowadzenia Marka Papszuna na Łazienkowską ciągnął się miesiącami, co zdaniem wielu przełożyło się na stracone punkty w rundzie wiosennej. Prezes zarządzający Legii przyznaje, że cała operacja kosztowała klub bardzo dużo, ale przyznaje, że ze względu na porozumienie z Rakowem o poufności nie może wyjaśnić więcej.

- Ten temat zamknijmy na stwierdzeniu, że czekaliśmy na Marka zbyt długo. Mieliśmy podstawy zakładać, że cały proces potrwa chwilę, a nie miesiące. Okazało się jednak inaczej. I kosztowało nas to bardzo dużo. [...] Proces był bardzo złożony, bo z drugiej strony znajdował się wymagający negocjator. A my graliśmy fair. I tyle mogę panu dziś powiedzieć. Kiedyś może będę mógł opowiedzieć więcej. [...] Mamy porozumienie na ten temat  i nie zamierzamy go łamać.

O mistrzostwie Polski

Mimo ogromnych oczekiwań ze strony kibiców, władze klubu nie zamierzają składać obietnic dotyczących odzyskania korony w Ekstraklasie, którą ostatni raz Legia zdobyła w 2021 roku.

= Sądzę, że ostatnią rzeczą, której kibice ode mnie oczekują, jest rozpoczęcie naszej rozmowy od deklaracji, kiedy do Warszawy powróci mistrzostwo. Mamy swoje ambicje, ale nie zamierzamy publicznie prężyć muskułów. To nic nam nie da, przemawiać mają efekty naszej pracy.
- Patrzę na Legię, widzę ludzi, którzy osiągnęli sukcesy, ale też takich, którzy przeżyli trudne chwile. Widzę silny sztab, mocno pracujących zawodników i pracowników. Widzę zjednoczony klub, który zna swoją wartość. A to daje mi wiarę, że kraina przeciętniactwa nie jest dla nas.

Pełny, wielowątkowy wywiad Sebastiana Staszewskiego z Marcinem Herrą przeczytasz na łamach portalu WP SportoweFakty.

Podaj ten news dalej:
Komentarze (10)
Zdobywaj rangiWłasny awatar i profilZarezerwuj swój nick
lub komentuj jako gość