REKLAMA
Liga Europy 2025/2026
1. runda eliminacyjna
#LEGAKT
12239
Warszawa, Polska
Stadion Miejski Legii Warszawa im. Marszałka J. Piłsudskiego
10.07.2025
21:00
Legia Warszawa
FK Aktobe
Legia Warszawa
1-0
FK Aktobe
25' Biczachczjan
(1-0)
1 Kacper Tobiasz
7 Paweł Wszołek
12 Radovan Pankov
3 Steve Kapuadi
23 Patryk Kun
8 Rafał Augustyniak
67 Bartosz Kapustka 81'
22 Juergen Elitim
21 Wahan Biczachczjan 64'
28 Marc Gual 73'
25 Ryōya Morishita 73'
27 Gabriel Kobylak
4 Marco Burch
9 Migouel Alfarela 73'
11 Kacper Chodyna 64'
17 Ilja Szkurin 73'
18 Jean-Pierre Nsame
20 Jakub Żewłakow
24 Jan Ziółkowski
51 Pascal Mozie
53 Wojciech Urbański 81'
55 Artur Jędrzejczyk
Andrei Vlad 25
Bagdat Kairow 5
Gaby Kiki 15
Nemanja Anđelković 26
78' Wiaczesław Szwyriow 14
Nikita Korzun 30
36' Uche Agbo 4
Jayro Jean 18
Bogdan Vatajelu 88
79' Gieorgij Żukow 20
60' Orałchan Omirtajew 19
Igor Trofimiec 1
Lew Skworcow 2
60' Amadou Doumbouya 12
Artur Szuszenaczew 11
79' Jerkiebułan Siejdachmiet 22
36' Danijar Usienow 29
Adilchan Tanżarikow 31
78' Ajan Bajdawletow 42
Trener: Edward Iordanescu
Asystent trenera: Alexandru Radu
Kierownik drużyny: Konrad Paśniewski
Lekarz: Marcin Tusiński
Fizjoterapeuta: Bartosz Kot
Trener: Wiaczesław Lewczuk
Asystent trenera: Muchtar Jerimbetow
Kierownik drużyny: Azamat Achmetow
Lekarz: Nikołaj Nota
Fizjoterapeuta: Jarosław Truszutin
Sędziowie
Główny: Dalibor Černý (Czechy)
Asystent: Ivo Nadvornik (Czechy)
Asystent: Marek Malimánek (Czechy)
Techniczny: Jana Adámková (Czechy)
VAR: Tomas Kocourek (Czechy)
AVAR: Ondřej Berka (Czechy)
Pogoda:
Temperatura: 17°C
Wilgotność: 55%

Średnia wieku Legii Warszawa:
Podstawowa jedenastka: 28 lat
Podstawowa + zmiennicy: 27.07 lat
Cała kadra meczowa: 26.23 lat

Średnia wzrostu Legii Warszawa:
Podstawowa jedenastka: 180.4 cm
Podstawowa + zmiennicy: 180.3 cm
Cała kadra meczowa: 182.7 cm
Relacja

Wygrana bez fajerwerków

Fajerwerków nie było, a jedynie skromna zaliczka przed rewanżem. W pierwszym meczu 1. rundy eliminacyjnej Ligi Europy Legia wygrała z FK Aktobe po bramce Wahana Biczachczjana z pierwszej połowy. Gra legionistów nie porywała. W rewanżu, grając na trudnym terenie w Kazachstanie, na pewno trzeba będzie zaprezentować się zdecydowanie lepiej.


Pierwsze kilkanaście minut było wyjątkowo spokojne. Legia grała na wyczekanie i starała się metodycznie atakować swojego przeciwnika. Pomimo tego, w 9. minucie niespodziewanie to goście wyszli na prowadzenie. Szybka kontra FK Aktobe zakończyła się dojściem do sytuacji sam na sam z bramkarzem Orałchana Omirtajewa, ten z kolei spokojnie zmieścił piłkę w siatce. Na całe szczęście konsternacja na Łazienkowskiej nie trwała jednak długo. Sędzia po nieco dłuższej analizie zdecydował się na anulowanie gola. Powtórki pokazały, że strzelec gola okazał się być na minimalnym spalonym. Kwadrans po pierwszym gwizdku do dobrej okazji doszedł Wahan Biczachczjan. Pomocnik dostał podanie z lewej strony, lecz niestety trafił tylko w boczną siatkę. Potem z boiska wiało nudą. Żadnej z drużyn nie udało się w sposób realny zagrozić swojemu przeciwnikowi.


Wreszcie w 25. minucie "Wojskowi" wyszli na prowadzenie. Świetnym uderzeniem zza pola karnego popisał się Biczachczjan, który huknął ile sił w lewej nodze i umieścił piłkę pod poprzeczką. Bramkarz FK Aktobe być może był nieco źle ustawiony, jednak pomocnikowi Legii naprawdę nic nie można było w tym momencie zarzucić. Chwilę potem mogło być 2-0 dla "Wojskowych", kiedy dobrym rajdem obrońcom uciekł Ryoya Morihita. Japończyk płasko dośrodkował w pole karne, gdzie w porę interweniowali obrońcy. W 35. minucie przebudzili się Kazachowie. Jeden z napastników gości pogubił się jednak przed bramką Kacpra Tobiasza. Tuż przed przerwą na 2-0 mógł wynik podwyższyć Marc Gual. Niestety, Hiszpan jak to ma zwyczaju zaczął kiwać się ze wszystkim dookoła, zamiast po prostu oddać czysty strzał. W efekcie został po prostu zablokowany. Niebawem sędzia zakończył nudną, ale dobrą pod kątem osiągniętego wyniku, połowę dla Legii.


fot. Mishka / Legionisci.com
fot. Mishka / Legionisci.com


Niedługo po przerwie kolejna okazja strzelca pierwszego gola dla Legii. Niestety, niezbyt dobrze był on ustawiony i nieczysto trafił w futbolówkę. W 53. minucie Bartosz Kapustka odważnie pobiegł środkiem boiska, spróbował uderzenia w kierunku dalszego słupka i świetną interwencją popisał się Andrei Vlad. Po godzinie gry aktywny tego wieczoru Marc Gual znalazł się w dobrej sytuacji. Hiszpan trafił wprost w golkipera FK Aktobe. Niebawem napastnik ponownie przegrał starcie z obrońcami, gdy został zablokowany w polu karnym.


Legia nadal atakowała, gdyż przed rewanżem w Kazachstanie skromne prowadzenie 1-0 wcale nie wyglądało szczególnie obiecująco. Tamten teren okazał się zdradliwy już nie dla jednego trenera. Wkrótce bliski wpisania się na listę strzelców był z kolei Ilja Szkurin. Białorusin sprytnie wygrał walkę o górną piłkę po wrzutce od Kacpra Chodyny, lecz skutecznie na linii interweniował Vlad. Końcówka była interesująca, ponieważ każda z ekip starała się strzelić ważnego w kontekście rewanżu gola.


W doliczonym czasie gry serca kibiców Legii zadrżały. Sędzia przez długi czas analizował sytuację w polu karnym gospodarzy, ale ostatecznie nie dopatrzył się przewinienia.

Minuta po minucie

20:10 - Witamy bardzo serdecznie, po raz pierwszy w sezonie 2025/26, ze stadionu przy Łazienkowskiej! Legia zainauguruje dziś nowe rozgrywki, choć atmosfera wokół zespołu kompletnie tego nie zwiastuje...
20:12 - Dzisiejsze spotkanie z FK Aktobe będzie także debiutanckim w roli szkoleniowca Legii dla trenera Edwarda Iordanescu.
20:14 - Rumuński szkoleniowiec nie wprowadził większych roszad w wyjściowej "jedenastce" względem poprzedniego sezonu. W bramce swoje miejsce wywalczył Kacper Tobiasz. Jako para stoperów wystąpią Steve Kapuadi i Radovan Pankov, choć do końca nie było pewne, czy trener Iordanescu nie postawi na Jana Ziółkowskiego. W środku pola Maximilliana Oyedele, który lada dzień pożegna się z warszawskim klubem zastąpi Rafał Augustyniak, a towarzyszyć mu będzie para Bartosz Kapustka - Juergen Elitim. Rywalizacja toczyła się również na pozycji prawego skrzydłowego i wysuniętego napastnika, lecz ostatecznie wygrali ją Wahan Biczachczjan oraz Marc Gual. Rumuński szkoleniowiec nie mógł dziś natomiast skorzystać z Rubena Vinagre i Claudea Goncalvesa z powodu niegroźnych urazów.
20:20 - Spotkanie przebiegnie dziś w bardzo smutnej atmosferze. Mimo zamknięcia Żylety przez UEFA, kibice mogli wykupić nieco ponad 21 tysięcy wejściówek. Tymczasem sprzedała się tylko nieco ponad połowa i na trybunach pojawi się dziś maksymalnie 13 tysięcy kibiców. Z powodu bojkotu na najbliższych domowych meczach, w tym dzisiejszym, nie będzie także prowadzonego regularnego dopingu.
20:22 - Piłkarze z Kazachstanu od kilku minut są już w intensywnej rozgrzewce. Czekamy jeszcze na piłkarzy warszawskiego zespołu.
20:24 - Podopieczni trenera Edwarda Iordanescu także udali się na rozgrzewkę w akompaniamencie pojedynczych braw.
20:25 - Kibiców Legii będzie dziś mało, za to na trybunie gości pojawiło się kilkunastu fanów drużyny z Kazachstanu.
20:28 - Dzisiejszy rywal Legii - Aktobe FK - to trzecia najbardziej utytułowana drużyna z Kazachstanu. Poza własnym podwórkiem nie odnosiło jednak większych sukcesów - ani razu nie udało mu się awansować choćby do fazy grupowej europejskich pucharów. W dzisiejszym meczu kazachski zespół również nie może być traktowany jako faworyt, choć może mieć lekką przewagę w jednym aspekcie, jakim jest rytm meczowy. FK Aktobe znajduje się obecnie w środku sezonu ligowego, gdzie zajmuje 3. miejsce w tabeli.
20:30 - W Legii dzieje się źle - kłopoty finansowe, bojkot kibiców, słaba kadra. Tymczasem dziś media poinformowały, jakoby stołeczny zespół miał sięgnąć do kieszeni i zapłacić za nowego napastnika aż 3 miliony euro. Tym atakującym ma zostać 25-letni Duńczyk - Mileta Rajovic.
20:43 - Piłkarze obu drużyn opuszczają murawę stadionu przy Łazienkowskiej. Do rozpoczęcia pierwszego meczu w sezonie 2025/26 pozostał trochę ponad kwadrans.
20:48 - Skład spikerów na nowy sezon niezmienny - "Juras" i "Deobson" rozpoczynają swoją dzisiejszą pracę.
20:54 - "Sen o Warszawie" po raz pierwszy w tym sezonie!
20:56 - Ruszyli!
20:57 - Legioniści zagrają dziś w tradycyjnych, białych trykotach, natomiast przyjezdni w szarych koszulkach i czerwonych spodenkach.

1' - Początek pierwszej połowy
1' - Gramy! Od środka rozpoczęli legioniści.
2' - Rozegranie od obrony przez środek, pomylił się jednak Kapuadi, który naprawił swój błąd wybiciem piłki za linie boczną.
2' - Szybko odzyskali posiadanie "Wojskowi", ale nie spieszy im się z rozegraniem akcji.
3' - Centra Morishity z lewej strony zablokowana przez jednego z defensorów. Goście ruszają z kontrą, mają przewagę, ale wybrali fatalnie rozwiązanie i nie oddali nawet strzału.
4' - "Gdzie są transfery? Mioduski, gdzie są transfery?" krzyczą nieliczni fani Legii.
5' - Indywidualna akcja prawą stroną Biczachczjana, Ormianin próbuje przedryblować defensora, składa się do strzału, jednak został zablokowany. Pierwszy rzut rożny w tym meczu dla Legii.
5' - Dośrodkowanie na bliższy słupek, nie trafił w piłkę Pankov, ta przeszła na środek pola karnego i została wybita przez obrońcę.
7' - Mocno pragmatyczna gra Legii od początku tego spotkania. Piłka krąży od lewej do prawej strony. Chyba musimy przyzwyczaić się do takiego widoku w tym sezonie...
9' - GOL! FK Aktobe
9' - Strzelec gola: Orałchan Omirtajew (Aktobe)!
10' - Kolejna strata Legii w rozegraniu i tym razem skuteczna kontra FK Aktobe. Podanie za linie obrony odebrał ustawiony na lewej stronie Orałchan Omirtajew, wbiegł z lewej strony w pole karne i nie chybił w sytuacji oko w oko z Kacprem Tobiaszem. Legia 0. Aktobe 1. Fatalny początek...
10' - Sytuacja jest jednak jeszcze analizowana przez VAR pod kątem pozycji spalonej.
11' - Co ciekawe, gracz, który trafił do siatki, jeszcze chwilę przed rozpoczęciem meczu nie był przewidziany do gry w wyjściowym składzie. Zmiana nastąpiła nagle, tuż przed pierwszym gwizdkiem.
11' - GOL ANULOWANY!
12' - Omirtajew nie będzie mógł się jednak cieszyć z tej bramki. Dobra pułapka ofsajdowa legionistów i pozycja spalona.
13' - W odpowiedzi rozdrażniona Legia. Popędził lewą stroną Morishita, skrzydłowy próbował zgrać na pole karne po ziemi, ale jeden z defensorów wybił piłkę na rzut rożny.
14' - Szybko rozegrali stały fragment gry legioniści, czym zaskoczyli rywali. Na prawej stronie z piłką znalazł się Biczachczjan, który uderzył z woleja, lecz tylko w boczną siatkę.
14' - Ostro potraktowany Augustyniak w walce o górną piłkę na środku połowy przeciwnika.
15' - Biczachczjan centruje na linie 16. metra, główką uderza Pankov, ale zdecydowanie za lekko.
15' - Jean wybiega z kontrą, jednak świetnie ustawiony w asekuracji jest Morishita.
17' - "Aktobe, Aktobe!" głośno wybrzmiewa z trybuny gości. Kibice z Kazachstanu będą mogli opowiadać, że kiedyś przekrzyczeli najgłośniejszy stadion w Europie.
17' - Elitim faulowany w środku pola.
18' - Strata Kapustki, fenomenalny drybling Jeana w środku pola, ale prostopadłe podanie skrzydłowego Aktobe już niecelne.
19' - Górna piłka Kapuadiego w kierunku wbiegającego w pole karne Morishity, ale znacznie przeciągnięta.
20' - Kolejna kontra gości. Początkowo została przerwana ona dobrym wślizgiem Kapuadiego, ale do piłki dopadł jeszcze Jean, przełożył ją na prawą nogę, lecz huknął prosto w obrońcę.
21' - Elitim dogrywa celnie na lewą stronę do niepilnowanego Kuna, cięta centra lewego obrońcy, lecz wprost na głowę jednego z Kazachów.
22' - fot. Mishka / Legionisci.com
23' - Legioniści starają się przedrzeć na pole karne gości, ale ci dobrze ustawiają się 1na1 i nie pozwalają im rozwinąć skrzydeł.
23' - Wysoki nacisk pressingiem Legii, ale Aktobe dobrze sobie z nim radzi.
24' - Centra Kairowa z prawej strony na pole karne, gdzie dobrze ustawiony jest Pankov. Jeszcze na mocne uderzenie z dużego dystansu decyduje się Agbo... daleko od celu.
25' - GOOOOOOLLLLLL!!!! Legia Warszawa!!!
25' - Strzelec gola: Wahan Biczachczjan (Legia)!
26' - Cóż za fenomenalne uderzenie! Legioniści pograli na prawej stronie, piłka trafiła do Wahana Biczachczjana, który nie miał innych możliwości rozegrania, więc zdecydował się na mocny strzał z dystansu, który przebił ręce próbującego interweniować golkipera. Świetnie to zrobił Ormianin i Legia na prowadzeniu!
30' - Legioniści szybko wrócili do posiadania po wznowieniu gry od środka i spokojnie operują piłką.
30' - Przyspieszenie Morishity na lewej stronie, Japończyk świetnie zgrywa piłkę po ziemi na "szesnastkę", ale w ostatnim momencie uprzedził Biczachczjana jeden z defensorów.
31' - fot. Mishka / Legionisci.com
31' - fot. Mishka / Legionisci.com fot. Mishka / Legionisci.com
33' - Kolejny atak prawą flanką, Biczachczjan dogrywa po ziemi na pole karne do Kapustki, ale ten pogubił się w przyjęciu i zbyt daleko wypuścił sobie piłkę.
34' - Elitim w środku pola przed polem karnym, zagrywa prostopadle po ziemi, mądrze przepuścił piłkę Gual, ale Biczachczjan po raz kolejny uprzedzony przez obrońcę. Będzie jeszcze szansa z rzutu rożnego.
34' - Centra na bliższy słupek, gdzie zgrywa piłkę głową Kapuadi, jednak nikt nie domknął tej akcji. Jeszcze trochę zamieszania w polu karnym, lecz sędzia odgwizduje przewinienie jednego z legionistów.
35' - Niespodziewanie do głosu znów doszli goście. Sporo zamieszania tym razem w "szesnastce" Legii, ale ostatecznie uderzenie jednego z graczy ląduje nad poprzeczką.
36' - Zmiana Aktobe: Uche Agbo Danijar Usienow
37' - Przerzut gości na lewą stronę, gdzie nie poradził sobie z rywalem Wszołek, indywidualna akcja i zgranie po ziemi na pole karne, ale dobrze ustawiony jest Augustyniak, który wybija na rzut rożny.
38' - Centra na bliższy słupek, główka jednego z graczy Aktobe, którą dobrze blokuje Augustyniak. Z kontrą wychodzi Morishita, Japończyk wyprzedził rywala i został ostro potraktowany.
40' - Groźna, stykowa sytuacja na boisku. Żaden z zawodników nie odpuścił nogi. W szeregach Legii cierpi Wszołek, a Aktobe dwóch piłkarzy.
40' - Gracze Aktobe pozbierali się, przy Wszołku nadal pracują medycy.
41' - Legionista nieco kulejąc zbiega za linie boczną, ale raczej będzie w stanie dalej grać.
43' - Kolejna dobra interwencja obronna Augustyniaka, jednak będzie jeszcze korner dla zespołu z Kazachstanu.
43' - Dobra wrzutka na dalszy słupek i nieco ekwilibrystyczny strzał, lecz wyegzekwował piłkę poza pole karne dobrze ustawiony Gual.
45' - Jak on to zmarnował!? Świetne rozegranie Legii środkiem boiska, Kapustka zagrał do Morishity, Japończyk z pierwszej piłki odegrał do niepilnowanego Guala, który jednak zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału, a ostatecznie uderzył leciutko i wprost do rąk bramkarza.
45+1' - "Meksykańska fala" na stadionie Legii. Tego jeszcze nie grali...
45+1' - Pierwsza połowa meczu przedłużona o 5 minut.
45+2' - fot. Mishka / Legionisci.com
45+2' - fot. Mishka / Legionisci.com
45+4' - Ucierpiał jeden z graczy Aktobe w walce o górną piłkę ze Stevem Kapuadim.
45+5' - Górne podanie od bramkarza i na pozycji spalonej złapany Jean.
45+6' - Faul Kuna w kole środkowym.
45+6' - Koniec pierwszej połowy

Do przerwy przy Łazienkowskiej 1-0. Nudna to była połowa, choć przez chwilę pobudził nas Wahan Biczachczjan, który świetnym uderzeniem z dystansu otworzył wynik meczu. Gra Legii jest jednak bardzo pragmatyczna, ciężka do oglądania i pełna błędów.

46' - Początek drugiej połowy
46' - Wracamy do gry!
47' - Elitim indywidualnie w środku pola, ale chwilę wcześniej faulowany był zagrywający do niego piłkę Gual.
49' - Dobry odbiór Morishity na połowie rywala, dogranie na dobieg do Kuna, boczny obrońca centruje, lecz Biczachczjan trafił głowa pod piłkę i ze strzału nic nie wyszło.
50' - Pankov dobrze interweniuje w obronie i jest faulowany przez naciskającego go rywala.
50' - Przyspieszył na lewej stronie Kun, wyprzedzając rywala przed nim, który potraktował go bardzo ostro.
51' - Dobra akcja Wszołka na prawej flance, ale dogranie bocznego obrońcy wprost pod nogi defensora Aktobe.
51' - Goście ruszają z kontrą lewą stroną, płaskie zagranie na pole karne przecina dobrze powracający do defensywy Kun.
53' - Dobrze wychodzi Legia spod pressingu w środku pola, przyspieszył akcję Augustyniak celnym podaniem do Kapustki, ten indywidualnie, ostatecznie strzela sprzed pola karnego... bardzo dobra interwencja Vlada.
54' - Legioniści znów próbowali zaskoczyć rywali szybkim rozegraniem rzutu rożnego, ale po raz kolejny bez większego zagrożenia dla bramki Aktobe.
55' - Augustyniak z prostą stratą w środku pola, momentalnie zauważył wysuniętego wysoko Tobiasza Anđelković, ale próba przelobowania bramkarza była zdecydowanie za lekka i golkiper Legii spokojnie złapał piłkę.
56' - Biczachczjan na prawej stronie, Ormianin przyspiesza schodząc do środka, lecz w ostatnim momencie zbyt daleko wypuścił sobie futbolówkę. Skrzydłowy ucierpiał jeszcze w stykowej sytuacji i potrzebuje wsparcia medyków.
57' - Skrzydłowy nieco kulejąc schodzi za linie boczną, lecz raczej będzie w stanie wrócić do gry.
59' - Pograli sobie legioniści na prawej stronie. Wszołek zagrywa do Elitima na pole karne, ten momentalnie odgrywa do Biczachczjana, ale strzał Ormianina blokuje obrońca.
59' - Jeszcze z drugiej strony z dystansu próbował zaskoczyć bramkarza Gual, jednak znów trafił prosto w niego.
59' - Zmiana Aktobe: Orałchan Omirtajew Amadou Doumbouya
61' - Kun przegrywa przebitkę na lewej stronie, ale przeciągnięta centra jednego z Kazachów ląduje w dłoniach Tobiasza.
62' - Gual na lewej stronie, przekłada piłkę obok rywala, ale dogranie w głąb ląduje łupem gości.
62' - Wszołek z Kapustką na prawej flance, boczny obrońca wywalczył rzut rożny.
63' - Żółta kartka: Wiaczesław Szwyriow (Aktobe)
64' - Dośrodkowanie Biczachczjana z rzutu wolnego po sporym zamieszaniu ostatecznie trafiła na nogę Augustyniaka, lecz defensywny pomocnik uderzył zbyt lekko.
64' - Zmiana Legia: Wahan Biczachczjan Kacper Chodyna
67' - Chodyna dogrywa na dobieg w pole karne, lecz Wszołek nie zdążył do piłki przed obrońcą.
68' - Daleki wyrzut z autu na pole karne zgrywa głową jeden z obrońców, piłka niefortunnie trafiła do Guala, który uderzył z woleja wprost w plecy Doumbouyi. Szansę na poprawkę miał Morishita, lecz również przycelował wprost w tego zawodnika.
69' - fot. Mishka / Legionisci.com
69' - Kapuadi zagrywa wprost pod nogi Szwyriowa, ten decyduje się na strzał z dużego dystansu, ale blokuje go wślizgiem Augustyniak.
69' - fot. Mishka / Legionisci.com
70' - Morishita wchodzi z lewej strony w pole karne, ale zbyt łatwo stracił posiadanie.
71' - Uderzenie z dystansu Usienowa przeleciało nad bramką.
72' - Kontratak Legii, ale nieco zwolnił, bo z piłką pogubił się Gual. Ostatecznie piłka trafia do niepilnowanego w środku pola Elitima, Kolumbijczyk decyduje się na indywidualne rozwiązanie i uderzeniem trafia prosto w obrońcę.
72' - Zmiana Legia: Ryōya Morishita Migouel Alfarela
72' - Zmiana Legia: Marc Gual Ilja Szkurin
74' - Bliski fatalnej pomyłki był bramkarz Aktobe, który przy wybiciu obił nogi Szkurina, ale ostatecznie bez konsekwencji.
75' - Wszołek zgrywa nisko nad ziemią na pole karne z prawej strony, dobrą okazję na gola ma Szkurin... posłał piłkę wysoko nad bramką.
75' - Alfarela indywidualnie na lewej stronie, dobry drybling Francuza, ale dogranie nie było już takie dobre.
76' - Centra Arfareli zgrana głową przez Szkurina, zamyka akcję na dalszym słupku Chodyna, ale uderzył głową obok bramki.
78' - Ależ interwencja Vlada! Świetnie dośrodkował na dalszy słupek z prawej strony Chodyna, doskoczył do wysoko zagranej piłki Szkurin i uderzył głową na bramkę, ale świetnie między słupkami wyciągnął się golkiper Aktobe, który uratował zespół przed startą drugiego gola.
78' - Zmiana Aktobe: Wiaczesław Szwyriow Ajan Bajdawletow
78' - Zmiana Aktobe: Gieorgij Żukow Jerkiebułan Siejdachmiet
79' - 12 239 kibiców obecnych dziś na stadionie przy Łazienkowskiej.
80' - Kapustka uderza z dystansu wprost w plecy obrońcy. Jeszcze Chodyna próbuje swoich umiejętności dryblingu na prawej stronie, lecz bezskutecznie.
80' - Zmiana Legia: Bartosz Kapustka Wojciech Urbański
82' - Szkurin niepotrzebnie chciał odgrywać do tyłu i stracił, Bajdawletow otrzymał piłkę na 30. metrze, od razu zdecydował się na strzał, jednak ponad poprzeczką.
83' - Doumbouya złapany na pozycji spalonej.
84' - Dużo brudnej gry w ostatnich minutach tego meczu, pojawiło się sporo faulów.
86' - Wydawało się, że Kun ma opanowaną sytuację w polu karnym, ale naciskany przez Doumbouyie wybił piłkę głową na rzut rożny...
86' - Bez zagrożenia po stałym fragmencie gry, ale Legia wychodzi z kontrą...
87' - Pomknął lewą stroną Alfarela, próbował dograć zewnętrzną częścią stopy do niepilnowanego Chodyny, ale przeciął to podanie jeden z defensorów. Rzut rożny dla Legii.
88' - Centra na bliższy słupek w kierunku Kapuadiego, ale uprzedził go obrońca. Jeszcze z drugiej strony dośrodkowuje Urbański, z linii końcowej próbował zagrywać głową Kapuadi, lecz nie utrzymał już piłki w boisku.
89' - Dośrodkowanie gości z lewej strony, uderza głową Bajdawletow, ale obok bramki.
90' - Akcja lewą flanką. Alfarela wypuszcza Urbańskiego, ten na wślizgu próbował zgrać piłkę w głąb pola karnego, ale został zablokowany.
90+1' - 4 minuty doliczone do drugiej połowy.
90+2' - Jean z lewej strony wbiega w pole karne, przekłada piłkę na prawą stopę, ale jego strzał blokuje Augustyniak. Będzie jeszcze korner dla gości.
90+2' - Dużo zamieszania po dośrodkowaniu, padł na murawę jeden z graczy kazachskiego zespołu, lecz gwizdek sędziego milczy. Od bramki rozpocznie Legia.
90+3' - Czekamy jeszcze na potwierdzenie z wozu VAR.
90+4' - Weryfikacja trwa dość długo...
90+4' - Mamy decyzję. Gramy dalej, nie ma rzutu karnego.
90+5' - Próba prostopadłego zagrania za linie obrony Urbańskiego przecięta przez defensora.
90+6' - Dośrodkowanie z prawej strony Wszołka, piłka leci w kierunku Urbańskiego, ale pomocnik został uprzedzony.
90+7' - Kolejna prostopadła piłka Alfareli do Urbańskiego, pomocnik jednak z niecelnym zgraniem.
90+7' - Koniec meczu!






Relacja z trybun

Atmosfera jak na przedsezonowym sparingu

Za nami inauguracja sezonu 2025/26 w wykonaniu piłkarzy Legii. Przy Łazienkowskiej było cicho i zwyczajnie smutno... Takiej iście sparingowej atmosfery na naszym stadionie nie było od dawna. Fani Legii z Żylety zorganizowali tzw. strajk ostrzegawczy. Dotychczasowe "ostrzeżenia" w postaci haseł wywieszanych na transparentach przez kilkanaście miesięcy, nie zmusiły do refleksji klubowych działaczy oraz właściciela.


W legijnych gabinetach od lat żyją we własnym świecie. W Nibylandii. Nasz klub od kilku lat nie jest w stanie skutecznie walczyć o mistrzostwo Polski, w oczach wielu kibiców w obecnych rozgrywkach nawet nie podejmuje rękawicy już na starcie rozgrywek, bowiem w klubie nikt nie pomyślał o solidnym wzmocnieniu składu. Składu, który w ostatnim sezonie tracił do lidera skromnych 16 punktów, a z ligową czołówką zdobył całe dwa punkty. Ba, dziw bierze, że w ogóle udało się zakontraktować trenera i o dziwo szybciej, aniżeli uczynił to prezes PZPN. Choć, co zupełnie nas nie dziwi, przed meczem z Aktobe pojawiły się głosy, że Iordanescu może lada moment zrezygnować z posady, jako że czuje się oszukany (m.in. brakiem zapowiedzianych wzmocnień). Jak widać niektórzy szybko poznają się na włodarzach Legii...



Przypomnijmy, że Nieznani Sprawcy już na ostatnim meczu kończącym sezon 2025/26 apelowali do kibicowskiej braci, by nie kupowali karnetów do czasu jakichkolwiek ruchów ze strony klubowych włodarzy. Hasło "Nie finansuj dziadostwa" uznano jednak w gabinetach za blef. Błędnie. 2 lipca grupy kibicowskie Legii ogłosiły zawieszenie dopingu, opraw, ale także przychodzenia na stadion. "Nie godzimy się na kolejny sezon dziadostwa i przeciętniactwa. Na tydzień przed startem rozgrywek drużyna, która zajęła w poprzednim sezonie 5. miejsce w ligowej tabeli, praktycznie nie została wzmocniona. Nie wiemy, co dzieje się z pieniędzmi zarobionymi w lidze konferencji. Wpływy z dnia meczowego i kilkunastu kompletów również nie zasiliły, jak widać, konta na potencjalne transfery. Po więcej argumentów za tę decyzję odsyłamy do naszych poprzednich, obszerniejszych wpisów" - informowali kibice, wyjaśniając swój strajk ostrzegawczy.


Odnośnie niekupowania karnetów, dodajmy że członek zarządu Legii ogłosił przed sezonem, że klub z Ł3 będzie rezygnował ze sprzedaży karnetów, a sezon 2025/26 będzie ostatnim, kiedy w ogóle abonamenty w dotychczasowej formie będą funkcjonować. Później zastąpią je tzw. subskrypcje, w ramach których swoją obecność na trybunach trzeba będzie potwierdzać przed każdym spotkaniem - aby wykupione miejsce nam nie przepadło. Taki model zaczerpnięty ze Skandynawii podobno.



Choć na mecz z Aktobe zamknięta była (decyzją UEFA) Żyleta - za odpalenie pirotechniki na ostatnich meczach europejskich pucharów w minionym sezonie, to normalnie w takich warunkach, legijny młyn wystawiany był na trybunie południowej. Tak było w niedalekiej przeszłości na meczach ze Steauą Bukareszt, Slavią Praga, czy Molde. Na meczu z Aktobe młyna nie było wcale. A sprzedaż biletów szła jak krew z nosa. I to pomimo faktu, że cały ostatni sezon, pomimo wyników znacznie poniżej oczekiwań, udało się osiągnąć najlepszą średnią frekwencję w historii Legii Warszawa. Ostatecznie uprawnionych do wejścia na trybuny było nieco ponad 12,6 tys. kibiców, a większość z nich ostatecznie na stadion przyszła.


Jak się okazało przed spotkaniem, niewiele brakowało a Aktobe mogłoby przegrać walkowerem, jak swego czasu Legia z Celtikiem, gdy na boisko w Edynburgu w samej końcówce wszedł Bartosz Bereszyński. W ekipie z Kazachstanu dopytywano w UEFA, czy Artur Szuszenaczew na pewno może wystąpić, a kiedy uzyskano informajcę, że zawodnik musi pauzować, trener nie wystawił go na plac.



W sektorze gości pojawiło się ok. 150 kibiców z Kazachstanu. Mieli oni ze sobą 8 niemal identycznych małych flag klubowych, a także kilkanaście flag narodowych. Jak można się domyślać, zdecydowana większość z nich żyje i pracuje w Polsce. Szczególnie, że połączenie z Aktobe do Warszawy jest naprawdę mocno skomplikowane, nie mówiąc o jego kosztach. W trakcie spotkania przyjezdni kilkakrotnie podejmowali próby dopingu.


Do samego rozpoczęcia meczu atmosfera na stadionie nie przypominała ani trochę meczu o jakąkolwiek stawkę. Nawet spikerzy, którzy wobec przenikliwej ciszy byli zdecydowanie lepiej słyszalni, głosy mieli mocno markotne. Zapewne i dla nich praca w takich "okolicznościach przyrody" nie jest niczym fajnym. Nie było więc charakterystycznego "Ceeeeee" w wykonaniu "Jurasa". Nawet przedmeczowy "Sen o Warszawie" wyszedł słabiutko. Widać było, że część przybyłych na stadion osób nawet w tym momencie nie zamierzało śpiewać pieśni Czesława Niemena, którą niektórzy "eksperci" określają hymnem Legii.



W pierwszych minutach spotkania, pojawiały się nawet z trybun pojedyncze okrzyki, czy próby śpiewów. Zarzucały je raz osoby z trybuny zachodniej (ze skraju z Żyletą), innym razem ktoś ze wschodniej. Bez ładu i składu. Kiedy gracze z Kazachstanu zdobyli bramkę, pojawiły się nawet głośniejsze okrzyki "Legia grać, k... mać!" oraz "Hej Legio jazda z k...!". A następnie po dłuższej chwili namysłu arbiter gola anulował i można było odetchnąć z ulgą. Pośród prób przyśpiewek pojawiły się bluzgi - zarówno pod adresem wrogich klubów, ale także okrzyki skierowane do właściciela i prezesa w jednym. "Mioduski, gdzie są transfery" - pytali kibice, by później parokrotnie próbować prowadzić dialog: "Mioduski! Co? Ty k...".


Poza tym na trybunach nie działo się nic. Zupełnie nic. Osoby, które przyszły na stadion mogły podziwiać wybitną piłkarską ucztę, okraszoną jednym golem. Nawet całkiem ładnym. Jako że wygrana 1-0, wobec rewanżu na naprawdę trudnym terenie, jest mocno nie satysfakcjonująca, widać było po próbach ataków naszych piłkarzy. Ale zamiast tego niewiele brakowało, by to przyjezdni doprowadzili do wyrównania. W doliczonym czasie gry, sędzia długo czekał na decyzję VAR, czy przypadkiem Kazachom nie należał się rzut karny. Na szczęście "jedenastki" nie odgwizdał. Fani opuszczali trybuny w posępnych nastrojach. Bez żadnych podziękowań pod adresem piłkarzy.


Spikerzy poinformowali, że przyjezdni będą mogli opuścić stadion 20 minut po zakończeniu meczu. Rewanż w Kazachstanie rozegrany zostanie za tydzień. Zwycięzca dwumeczu zagra w II rundzie Ligi Europy z Banikiem Ostrava. Czesi już rozpoczęli dystrybucję wejściówek dla swoich kibiców. Dla przyjezdnych przygotują 811 biletów. Przegrany dwumeczu Legii z Aktobe zagra w Lidze Konferencji ze Spartą Praga.


Przed nami wyjazd do Poznania na mecz z Lechem o Superpuchar Polski, na który normalnie się wybieramy. Przy Bułgarskiej sprzedano komplet biletów, więc na pewno na trybunach będzie gorąca atmosfera. Zupełnie inna od tej, jaka miała miejsce w czwartkowy wieczór przy Ł3. Czy to się zmieni w najbliższym czasie? Daje się słyszeć, że mocno spóźnieni, ale w końcu klubowi działacze ruszyli na zakupy, by późno, bo późno, ale wzmocnić zespół na rozpoczęty właśnie sezon.


Frekwencja: 12 239
Kibiców gości: ok. 150
Flagi gości: 8


Autor: Bodziach

Statystyki
Legia Warszawa
Statystyki
FK Aktobe
18
strzały
11
8
strzały celne
2
8
rzuty rożne
5
9
faule
10
0
spalone
2
0
słupki
0
0
poprzeczki
0
0
żółte kartki
1
0
czerwone kartki
0
Oceń legionistów
Komentarze (107)

Koneser polskiej piłki klubowej

Lamusy, jakby sędzia nie pomógł to nawet 1-0 by nie było, wstydu nie mają

Trener Bramkarzy

WTYD .....HANBA...

(L)evinho.Onet.Pl

Sędziowie z Czech chyba wola dla Banika nasza Legię 🙄

Darek

Rozbiliśmy ich w pył.
A tak poważnie
Mógł być gol dla Aktobe, na nasze szczęście był spalony. Pod koniec meczu mógł być karny piłka z trzy razy dotknęła ręce Kapuadiego i Augustyniaka. Więcej szczęścia niż umiejętności. Za tydzień będzie płacz, że długa podróż, za gorąco, sztuczna murawa. W niedzielę graliśmy superpuchar. I jeszcze ze cztery wymówki się znajdą.

LOCO

DRAMAT - nam strzelać nie kazano. Tempo chodzone, Jak po obozie to kiepsko. Co na boisku robi Gual. Jeszcze się go nie pozbyli ?????. Afarela choć biega, a ten lamus nic.

Pięknie grali , a rywale dobrze , że dostali wolne w robocie by przyjechać zwiedzić Warszawę

Czy Legia ma szansę awansu do fazy grupowej LM w tym sezonie ?

rLL

A mi się mecz podobał, 80% gry po ziemi, długą tylko grał bramkarz oraz obrońcy najczęściej i o to chodzi. Akcje składne i ładne, wiadomo brakuje ciągle wykończenia, pressing przez większość gry, podoba mi się to. Więc jednak Feio to wuefista a pan Rumun profesjonalista, wnioskując po 1 meczu o coś.

Bln

Kun to na boisku pod blokiem z przedszkolakami to gwarantowana ława . Proszę państwa dziś grają w Legii same pizdu!!!🤡

pawel

Kun powinien mieć zakaz wstępu na stadion. Jak taka parodia piłkarska może wychodzić na boisko i to jeszcze w Legii

rLL

A mi się mecz podobał, 80% gry po ziemi, długą tylko grał bramkarz oraz obrońcy najczęściej i o to chodzi. Akcje składne i ładne, wiadomo brakuje ciągle wykończenia, pressing przez większość gry, podoba mi się to. Więc jednak Feio to wuefista a pan Rumun profesjonalista, wnioskując po 1 meczu o coś.

e(L)zone

@Koneser polskiej piłki klubowej: bramkarz, 6-tka,8ka, dwóch skrzydłowych i napastnik na wczoraj potrzebni.W innym wypadku będzie dramat.

Typer

Grały dwie godne siebie drużyny. Wygrała zasłużenie dziś ta minimalnie lepsza. Bez sarkazmu.

Bln

Zobaczcie jak Gual cieszy się z drużyną po zdobyciu bramy przez Bichaczjana

Hugon

powinien być karny.

Okęciak

Na wyjeździe nie będzie lekko, to nie są leszcze. Liczę oczywiście że przejdziemy dalej. Było kilka fajnych momentów, kilka ciekawych akcji. Ten mecz pokazał też jak potrzebujemy porządnego napastnika, sytuacje które mieli Gual i Skhurin to powinienny być dwie bramki więcej dla nas.

Samozwańczy dwugodzinny prezydent

W rewanżu wynik może być na żyletki

Bocian

Gra porażka pl

Mateusz z Gór

Miało być bez fajerwerków i było bez fajerwerków.

Zgodnie z przewidywaniami drużyna Aktobe nie istniała w tym meczu, a Legia wygrała pewnie, choć zbyt skromnie. Budujące jest to, że czołowa drużyna z Kazachstanu w szczycie sezonu nie potrafi się postawić naszemu zespołowi, który - jak widzieliśmy - jest jeszcze zupełnie nieprzygotowany do gry. To jest dopiero pierwszy mecz w tym sezonie, kiedy miałem przyjemność oglądać Legię i starałem się złapać jakieś taktyczne punkty zaczepienia, ale za każdym razem, gdy myślałem, że być może widzę jakiś koncept to chwilę potem Legia grała co innego. Ogólnie wychodzę z założenia, że taktycznie Legia jest obecnie na bardzo podstawowym poziomie i piłkarze bardziej grają jak lubią i potrafią niż w sposób z góry narzucony. Indywidualnie większość zawodników zaprezentowała się przeciętnie. Było widać przebłyski w grze Elitima i Biczachcziana jak i również przestoje u Kapuadiego, Kuna, Augustyniaka czy Kapustki. Szczególnie postawa tego ostatniego jest na duży minus i być może znów znaleźliśmy się w sytuacji w której Bartosz po urazach wciąż dochodzi do siebie. Najlepiej zaprezentowali się wspomniany Ormianin oraz Alfarela, gdyż byli to jedyni zawodnicy po których było widać swobodę w grze. Ogólnie trudno jak na razie dostrzec jakąkolwiek rękę trenera, ot każdy gra jak umie. I tak jak w zeszłym sezonie zmiany w trakcie meczu spowodowały oddanie pola, przyspieszenie tempa i większą bezpośredniość w grze, która nijak przeniosła się na jakość. Myślę, że to nie było zamierzone - po prostu piłkarze o innym profilu po wejściu na boisko zaczęli grać swoją piłkę i jakość drużyny jako całości obniżyła się. Patrząc na całokształt meczu z Aktobe nie wygląda to obiecująco. Trenerowi może zabraknąć czasu przed kolejnymi spotkaniami w eliminacjach europejskich pucharów, bo ten zespół dopiero raczkuje, a Banik, który czeka w kolejnej rundzie jest rywalem, który przy odrobinie szczęścia mógłby wyeliminować tak słabo przygotowaną Legię. Chcę wierzyć w jakiś szybki skok jakościowy, ale szczerze po tym co dziś zobaczyłem wydaje się to dość mało prawdopodobne. Ale to nie wyklucza też, że w kolejnych rundach - podobnie jak w poprzednich latach - będziemy potrafili wznieść się na wyżyny w trudnych meczach i mimo wszystko coś w tej Europie ugrać. Na dzień dzisiejszy bliższa jest mi właśnie ta opcja - wiara w mobilizację, kiedy brakuje powtarzalności w grze. Podsumowując wynik jest pewny i bezpieczny, a rywal zupełnie nie istniał, ale mimo to Legia pozostawiła słabe wrażenie. Ale podobno to ma być sezon, w którym liczą się wyniki, a nie styl, więc dopóki wygrywamy nie skreślam Legii w grze o zwycięstwo w Lidze Europy.

Rataj

Fart ,że 1:0 się skończyło. Oby było lepiej

Roman

No i super ważna wygrana i tak trzymać Legia ale cisza fajna była dobrze ze race nie odpalili kasa by dla uefy by poszła a nie na transfery

Syn Trenera

Równie dobrze żeby nie strzał życia Armeńca i dwa Vary mogłoby byc 0-2. Dramat że chłopów jak dęby ogrywaliy piłarze z nóżkami i rączkami jak.patyczki....... strach się bać co będzie za tydzień bo pasterze poczuli krew....Moim.zdaniem w stepie 3-1 i odpadamy. Rumun któremu nie za bardzo zależy do listopada nie wytrwa...💩

W Legii głòwne zdanie ma 20sztabowy nibysportowy

Szok zmiany 80 minuty i zero młodych zero debiutòw tak jak by nie trener tylko duch ostatniego trenera decydował kto gra i kiedy wchodzi a czy to nie sztab ten 20 chłopa dalej rzâdzi?teraz wiemy vzemu niegrajâ młodzi 20osobiwy gang nibysportowy rzâdzi i zarabia u otezesa i dzisłki od agentòw piłkarzy których ptomuje te 29osobowy sntisportowy niszczâcy akademie i szanse dla młodych

singspiel

@Darek: sztuczną murawę masz na orliku

Egon

@Koneser polskiej piłki klubowej:

W porty nie narób z tej rozpaczy, że Legia wygrała.

Dedi

Niby to profesjonaliści ale Ponad 2900 km , 33 stopnie w czasie meczu i klimat wilgoci. Legia w średniej formie a rywal ma kilku ciekawych graczy. Lepiej niech wygrają bo eliminacje Ligi Konferencji to będzie Sparta. Banik łatwiejszy rywal.

Lalelo

A mi się mecz podobał, 80% gry po ziemi, długą tylko grał bramkarz oraz obrońcy najczęściej i o to chodzi. Akcje składne i ładne, wiadomo brakuje ciągle wykończenia, pressing przez większość gry, podoba mi się to. Więc jednak Feio to wuefista a pan Rumun profesjonalista, wnioskując po 1 meczu o coś.

Simon

Jeżeli oddzielamy przeszłość grubą kreską to Kun moim zdaniem na plus, Gual zdecydowanie na minus, co akurat u mnie nie zmieniło się od dawna. Tobiasz wciąż nie daje pewności w bramce.

Egon

@Dedi:

To prawda.
Wszystko jest możliwe w tym rewanżu.
Musimy zdecydowanie poprawić grę, żeby udało się awansować.

Dossa Junior

Zatęsknimy za Feio szybciej niż myślałem...

(L)

@W Legii głòwne zdanie ma 20sztabowy nibysportowy: ty się naucz pisać po polsku analfabeto

Mazurek

Mam jedno małe pytanie. Dlaczego podczas bojkotu kibiców z Żylety, oficjalny sklep Żylety w czasie meczy był otwarty i pełno straganów w okół stadionu. Biznes sprzedażowy od łamistrajków bez bojkotu w dniu meczowym?

Jak mi przykro

Słychać płacz w komentarzach?
To znaczy, że Legia wygrała?

Dedi

@Egon: I najlepiej szybko strzelić żeby ich zniechęcić bo później może brakować sił w drugiej połowie.

Matt

1:0 przed takim wyjazdem to totalne minimum. Przy 2:0 byłbym nieporównywalnie spokojniejszy.

I tak nie zrozumiesz

@W Legii głòwne zdanie ma 20sztabowy nibysportowy:
Nie rozumiesz jak to działa?
O jaką stawkę toczył się ten mecz?
Pierwszy mecz nowego trenera, za wszelką cenę chciał go wygrać.
A nie wpuszczać młodych, abyś po mecz mógł napisać, że przez młodych przegraliśmy

Legiak83

@Samozwańczy dwugodzinny prezydent: 😂😂😂

artic

@Samozwańczy dwugodzinny prezydent: nie dygaj w rewanżu zagra Karol i to on będzie miał ponad 50% udziału w zwycięstwie ( L)

grzesiek

brawa dla trenera postawił na biczachczjana i się opłaciło. oby tak dalej.

13

Zaraz doczytam co tu się stało, ale drzyjcie Pany przed rewanżem...😡

Piłka w grze

Na tym etapie nie ma już słabych druzyn......... pasterze ze swoją pogoda u siebie i strach w oczach.

Www

@(L)evinho.Onet.Pl: nie, poprostu przegrany z naszej pary gra ze Spartą Praga i tam wolą mieć łatwiej

gazza

Grali tragicznie ale jest to pierwszy mecz w sezonie a drużyna przyjechała tutaj grać na remis więc cięzko wtedy się strzela więcej goli.
Dużo jeszcze do poprawy - Widoczny brak napastnika - Ale takiego prawdziwego.

Legionista

@pawel: pełna zgoda, stwarza zagrożenie non stop pod własną bramką.

Tony Adams

@Lalelo: Pelna zgoda. Mialem identyczne wrazenie. I podzielam uwage odnosnie wfistow i profsow.
Dodam tez, lekki k**wik w wywiadzie po meczu a nie jakies py**dolamento o strefach i XG. No i zero malpich podskokow i fakow w strone trybun.
Az milo sie oglada i slucha prawdziwego fachowca z klasa.👍

Echhh

Wygrana bez napastników.

e(L)zone

@Mateusz z Gór: wygrała pewnie?za skromnie? Moim zdaniem,dobrze,że var pomógł, bo przy 0-1 o remis byloby ciężko. 1 strzał Vahana i to z dystansu przesądził o zwycięstwie.Praktycznie nie stwarzaliśmy zagrożenia,jedynie fizycznie stłamsiliśmy Kazachów.Rewanż będzie bardzo ciężki i to z przeciwnikiem naprawdę przeciętnym,a nawet słabym.Nie umiesz krytycznie ocenić gry zespołu,tylko sie imasz jakichś nadziei i szukach pozytywów na siłę.Na tle Aktobe nikt poza Elitimem się nie wyróżniał,gra była siermiężna,Augustyniak jest za wolny,to samo słaby Kapustka,skrzydłowi nie robią przewag dryblingiem a napastnik jest tylko z nazwy.To był słaby występ. (L) Ten dwumecz nie jest jeszcze rozstrzygnięty z naszej winy.Ładnie stylistycznie piszesz,może przyjemnie się to czyta,ale to lelum polelum,bo z treścią pewnie niewielu się zgodzi.

Piter

Za tydzień Aktobe przechodzi dalej, a my zyjemy ligową mitomania pod tytulem: "Warszawa zasługuje na więcej, tylko miszczostwo" i nawet na spadkowym miejscu będziemy powtarzać, ze jak wygramy wszystko do końca, to będzie miszczostwo 😇

pawel

@Simon: Kun na +???
Widziałeś złamanie 2 razy lini przy nieuznanym golu? Juniorzy ogarniają trzymanie linii spalonego. Strata goniła strate. Piłka,nożna nie polega tylko na bieganiu. Gość nigdy nie miał i nie będzie miał umiejętności do gry na poziomie Legii.

Miodulski w krótkich portkach

Teraz weryfikacja w Poznaniu

Majke(L)

Fajerwerków nie można było się spodziewać.
Kadra prawie ta sama co w zeszłym sezonie, tylko ze osłabiona przez brak Luquinhasa.
A w Kazachstanie będzie jeszcze ciężej i remis trzeba będzie traktować jak sukces. Przy obecnych zawodnikach awans do pucharów będzie zaskoczeniem . Nie ma co mydlić oczu.

Hiszpan

Dziwne te wybory.
Szkurin dał dużo więcej niż Gual
Alfarela najlepszy na placu.
Urbański lepszy niż Kapustka.
Kapuadi cienko.
Tobiasz głupi usmieszek po babolu z wykopem potwierdza jego formę i mentalność.
Kun, Augustyniak bez komentarza.
Dobrze ze mieli ciszę i spokój bo pod presją trójkę by przyjęli.

Nero

@pawel: jak dla mnie akurat bardzo dobry mecz Kuna. Fakt ogolnieLegia za wysokie progi dla Patryka

Jones

Kun to jest biegacz bez techniki oddać za darmo. Guala oddać za darmo tylko przeszkadzał i machał rękami jakby na lotnisku samoloty kierował...🚀

LTM

Gdzie są transfery?

Sasza

Oczywiście Gual jak zwykle zasłużenie najniższa ocena. Na dodatek jako ilustrację do tego artykułu musieliście zamieścić zdjęcie tej ofermy.

Zakrzyczana statystyka

12 tysięcy ludzi na trybunach mimo zamkniętej jednej trybuny i środku wakacji z marnym przeciwnikiem - to frekwencja przy bojkocie wieksza niż średnia widzów ekstraklasy na meczu ligowym. Oj chyba nie tak to miało wyglądać ;) pozdro dla prawdziwych kibiców a nie owieczek którym się mówi na jakie mecze mają przychodzić ;) L🙂🟢⚪️🔴

Cezar.

@I tak nie zrozumiesz: odpuść mu, Szpakowski i Podolinski tak właśnie w telewizorze powiedzieli i on powiela,bo uważa,że oni są bardzo mądrzy.😎

GambitL

@Jones: Kurcze rzadko krytykuje zawodnika ale zgadzam się jak jest Kun to zawsze się boje o obronne. Ma serce nie powiem, chce grac, po prostu wzrost i brak techniki. Kurcze no widać gołym okiem że przeciwnicy graja na niego.

Kibic

@Mazurek: słusznie zauważone, kasa musi się zgadzać, jak będzie wszędzie się zgadzała wszystko będzie po staremu.

Egon

@Dedi:

Właśnie.
Tam są bardzo ciężkie warunki.
Liczyłem na przynajmniej 2 bramkową zaliczkę na naszym stadionie, ale wyszło jak wyszło.
Cóż, zobaczymy.
Różnie może być.

Egon

@Dedi:

Alfareala rzeczywiście kilka razy fajnie zagrał.

Alfarela i Biczachczjan, to ci z ostatniego zaciągu transferowego, którzy w tym meczu pokazali iskierkę nadziei, że może w końcu zaskoczą.
Wiadomo, że to tzw. pierwsze koty za płoty, ale, gdyby chociaż ze dwóch chłopaków z ostatnich transferów zaczęło coś grać pod okiem Iordanescu, to byłoby to dla nas ogromne wzmocnienie.

Barcia pożegnany, Nsame do pożegnania.
Do sprawdzenia zostali Burch i Goncalves.

Łowca talentów

Podsumowanie: Legia grała totalny piach. Nie zauważyłem żadnej nowej taktyki. Uratował nas cudowny strzał Ormianina. I tyle. Amen.
Co do samych grajków: komentowanie postawy Guala jest stratą czasu i obrazą dla kibica. Najbardziej martwi brak formy u Kapustki. Nawet Morishita i Kapuadi obniżyli loty. A Tobiasz? Wróciło stare: samozadowolenie okraszone debilnym uśmieszkiem. Znacznie bardziej chciało mu się chcieć gdy kątem oka widział Kovacevicia na ławce.
Na plus: Alfarela grał krótko, ale sprawiał pozytywne wrażenie. Szkurinowi nie można zarzucić braku chęci i zaangażowania. Niestety, deficyt umiejętności daje znak.

Egon

Pojawiały się głosy, po co nam kolejny napastnik, a już pierwszy mecz pokazał, że jest nam niezbędny :

Gual - zawodnik do środka pola, za napastnikami
Nsame - ławeczka w parku
Alfarela - na razie u Iordanescu na skrzydle
Szkurin - na dzisiaj za słaby na pierwszy skład

Transfery są niezbędne.
Oprócz napastnika, przydałby się bardzo konkretny rozgrywający na miarę zastąpienia Josue oraz skrzydłowy z prawdziwego zdarzenia, który dałby możliwość częstszego próbowania Alfareli w ataku.
W obronie wzmocnienia także by nie zaszkodziły, a, jeżeli odejdzie Oyedele, to i na tej pozycji robi się wielka dziura.

Mamy widoczne braki i ograniczone środki.
To nie będzie łatwy sezon.

Johny

No i widać że to nie trener był problemem, ale brak jakości piłkarskiej.

Te same podstawowe błędy - podania za nogi gracza atakującego, brak pomysłu na rozegranie i wycofywanie od środka do bramkarza, brak oglądu pola skutkujące oddawanie do tego który podał jakby piłka była gorącym kartoflem.

Na plus dla nowego trenera ofensywne ustawienie. Na minus Gual gdy widać że inni są lepsi.

Indywidualnie widać że piłkarzom się chciało. Augustyniak, Wszołek i Morishita walczyli o każda piłkę i biegali do asekuracji. Tego czasem w poprzednim sezonie brakowało.

Na minus Gual i Tobiasz. Rozumiem trenerów że doceniają to że on ciągle się stara. Ale niestety to nie jest poziom na Legię.

Egon

@Łowca talentów:

Faktycznie, absolutnie nie było czego podziwiać, ale też był to pierwszy mecz sezonu po ciężkich przygotowaniach.
Powinniśmy się powoli rozkręcać, ale czas pokaże, w którą stronę to pójdzie.

Jerry

@Zakrzyczana statystyka: Została nakręcona moda na Legię. Ciężko to przekreślić jednym czy drugim oświadczeniem. Poza tym kiedyś była większa jedność wśród kibiców. Tak przynajmniej mi się zdaje.

Cezar.

@Simon: tak samo ja uważam,że Kun zagrał dobry mecz jak na niego oczywiście,i był jednym z lepszych zawodników, a Tobiasz to jest taki bramkarz,że broni tylko to co w niego idzie,oprócz strzałów między nogami,co było nawet w tym meczu widać,przy nieuznanej bramce.😎

Wsciek(L) y

Dobrze że Marek Motylek nie zawiódł. Był tak ch...y jak w poprzednim sezonie. Z tą zmianą trenera jest jak z tym powiedzeniem o kobiecie. Kobiety nie zmienisz, możesz zmienić kobietę ale to i tak nic nie zmieni.

Czwarty Pasek Na Dresie

@LTM: na granicy, z DE do PL. Może któryś umie w piłke.

Mateusz z Gór

@e(L)zone: Zespół Aktobe zgodnie z przewidywaniami był tak słaby, że nie stanowił żadnego zagrożenia dla drużyny w początkowej fazie budowy. Nie stworzyli nawet pół groźnej sytuacji, a jedyne na co mogli liczyć to błąd sędziego. Nie znam Cię, ale już widzę, że nie przeczytałeś w całości mojego wpisu, bo starasz się mi zaprzeczyć pisząc dokładnie to samo co ja. Nikt nie mówi, że Legia zagrała dobry mecz. Natomiast każdy widział, że zespół z Kazachstanu nie potrafi grać w piłkę, a bardzo słaba Legia, będąca na początku drogi do znalezienia własnego stylu jest poza jego całkowitym zasięgiem. Nie martwię się rewanżem. Jeżeli będziemy martwić się meczami ze słabeuszami to nie mamy czego szukać w Europie. Legia będzie z każdym tygodniem silniejsza, a Aktobe w swoim prime nie potrafiło się nam wczoraj choćby odrobinę postawić. Zwycięstwo na wyjeździe również jest obowiązkiem, niezależnie od wyniku pierwszego meczu.

Cezar.

@Egon: tak jest,nic dodać nic ująć !👍

Mateusz z Gór

@Cezar.: Podoliński to jest zawsze pierwszy do tego, by się wymądrzać na wizji na dowolny temat. I zawsze jak słyszę tego cwaniaka to zastanawiam się czemu nie był taki mądry, gdy w kilka tygodni rozwalił Podbeskidzie Bielsko-Biała prowadząc ten zespół w najlepszym momencie jego historii do statystycznie tylko możliwego sportowego upadku? Na ten temat milczy jak grób. Całe szczęście, że ta historia całkowicie pogrzebała jego karierę jako poważnego trenera. W Radomiu na szczęście bardzo szybko to zrozumieli i dlatego dziś nasi przyjaciele grają w Ekstraklasie, a temu bardzo wątpliwej jakości trenerowi pozostało bajdurzenie w telewizji.

Jano

No i kolejny sezon dziadostwa i przeciętności, koło grudnia zwolnią trenera, przyjdzie następny i tak w kółko, o trofeach trzeba zapomnieć bo ta Legia jest jeszcze słabsza niż poprzednia! Obejrzałem ten mecz i coś mi się zdaje że tam polegniemy a to już będzie wstyd na który nie chcę patrzeć!

Wachu

@Piter: mistrzowska to jest twoja ortografia😉

Blcer

@GambitL: Czy wzrostjest aż takim problemem to nie wiem, Leszeek Pisz nie był rosły, ale grać potrafił, Pan Lucjan też nie wiele wyzszy a stał się naszą Legendą. Nieto żebym pamiętał grę Pana lucjana, ale Leszka Pisza już tak.

Urs72

Gratulacje za zwycięstwo . Jeżeli trener dobrze poukłada wyjściowy skład i zgraja się z przodu to będzie Wynik w tym roku...

Cezar.

@Koneser polskiej piłki klubowej: jakby listonosz nie pomógł ojcu,to nie mógłbyś tych bzdur pisać,może lepsze by to było dla wszystkich.😎

Dyzio1979

Jadac na wczorajszy mecz skuterem, na Wislostradzie w korku, jechalem za motocyklem. Kierowca ubrany w odblaskowa kurtke, pasazerem bylo dziecko. Wracajac z meczu Wislostrada tez ich spotkalem, bo tez byli na meczu. Jechalismy spokojnie, rowno, tylko ja skrecilem kolo Mennicy a oni pojechali prosto.
Wiece co, mieli wypadek bo jakis baran jechal pod prad Wislostrada oplem. Kierowca zgninal, dziecko jest w szpitalu.
Zgninal jeden z kibicow, ktory wracal z meczu, zgninal przez bandyte drogowego.
Pisze tu o tym bo czesto skaczemy tu sobie do gardel, pierdolami sie ekscytujemy, po co? Co ma byc to bedzie.
Moze ktos go znal, moze potrzebna jakas zbiorka dla rodziny?
RiP dla Kibica L.

rkt

Nie tylko na boisku fajerwerków nie było, na trybunach również

Xavery

Wokół mnóstwo narzekania a mnie się mecz podobał. Tobiasz wreszcie miał o wiele mniej możliwości do popełnienia błędu - widać. że obrona działa skuteczniej. Alfareli jak widać piłka jednak nie przeszkadza w grze. Szkuryn ładnie potrafi się odnaleźć w polu karnym. Biczachczian zasunął śliczną bramkę. Wszołek robi wiatr po prawej, trochę słabszy Mori po lewej. Urbański ma ciąg na bramkę, Chodyna też, choć tradycyjnie za dużo chce, za mało może.
Generalnie zespół o wiele ładniej i skuteczniej zdobywa przestrzeń i przedostaje się pod pole karne i stwarza okazje. Pewnie, że mecz był koślawy, pewnie, że wielu zawodników mogło i powinno grać lepiej ale też trzeba brać pod uwagę, że jest to pierwszy mecz po okresie przygotowawczym i z nowym trenerem, Nogi na pewno mają ciężkie a i o jakimkolwiek zgraniu i wypracowaniu schematów na obecnym etapie nie można mówić.
Jestem optymistą.

Xavery

@Dossa Junior:
Cóż poradzić. Ciągle wielu tęskni za Leśnodorskim.

Łukasz

Teraz już wiem ze jak nie bede mógł zasnąć wystarczy włączyć mecz Legii wczoraj po 30 minutach spałem jak zabity.

Tony Adams

@Dyzio1979: chcialbym dorwac tego sk...syna z opla. 🤬😡

Warszawiak1234

Ktoś powie ze talent najeazniejszy. Owszem to okolo 30% daje łatwość sukcesu ale polecam wszystkim piłkarzom Legii (sportowcom) film z Ronaldo z jego codziennych treningów. Sam. Bez pomocy. Dziesiątki, setki, tysiące strzałów na bramkę z różnych pozycji i miejsca na boisku, kiedy inni w tym czasie wylegują sie na kanapie lub szpanuja na mieście.

Korda

@Dyzio1979: a teraz jeszcze 13-letni syn zmarł. Tragedia

Typer

@Dyzio1979: Gdzieś słyszałem, że dziecko zmarło w szpitalu.

Biała si

@Dyzio1979: Od tego jest sąd

Korda

Pytanko mam: czy w meczach eliminacyjnych też są punkty do rankingu ?? Jeśli tak to jedyny pozytywny akcent po tym meczu

ha ha ha

@Mateusz z Gór: ha ha ha, "nie znam Cię", zrobiłeś mi dzień.
Dobre!

Gocław

Mecz taki do jakich jesteśmy przyzwyczajeni przez ostatnie lata tzn. obraz nędzy i rozpaczy, fart przy bramce nieuznanej i strzał życia to wynik meczu, a reszta jak zawsze.
Dodać tylko jeszcze trzeba, że trener bardzo chce i głowa mu wybucha jak już się zorientował gdzie i z kim będzie współpracował i jeszcze taki niuansik - nie wpuścili do Polski podstawowego gracza FK Aktobe, a i tak mało co nie wygrali. ŻENADA

Łowca talentów

@Korda:
Teraz liczone są punkty za udział na danym etapie rozgrywek, a w konsekwencji za awans do kolejnego etapu.
Zarówno Legia jak i Aktobe "zdobyły" 1,500 pkt.

ZenekL3

Straszne śliwki robaczywki. Trudno coś powiedzieć, bo gra przypomina zeszły sezon, potrzeba czasu etc. etc.

grzesiek

ja powiem tak.
W odroznieniu od wpadek z dudelange i tamtegoż okresu powolnego człapania po boisku to teraz duzo lepiej to wyglada. Piłkarze są motoryczni i zasuwają a to bardzo ważne.

Może być tak że mistrz poszedl w odstawke bo za lige konferencji duzo wiecej kasy do zdobycia. Wiec forma jest szykowana na lige konferencji.

Czy to dobrze czy zle? i dobrze i zle.
Ja tam zadowolony jestem po tym meczu. Kupno tego napadziora za 3 mln euro to moze być strzał w 10. 😉

(L)eve(L)64

Może ktoś mnie wyjaśni.
Jak musi mieć poukładane w głowie piłkarz (Pankov) który w ostatniej minucie meczu ciągnie przeciwnika za koszulkę w polu karnym w niegroźnej sytuacji. Głupota czy sabotaż?

LTM

Marnie to widzę…

Wola

Wygrana.
To cieszy.

oczkoś

@(L)eve(L)64:
Już wyjaśniam.
Pankov, gdyby był lepszy to by tu nie grał, i tym samym nikogo za nic nie ciągnął...

oczkoś

cała gra, oparta jedynie na indywidualnych umiejętnościach kilku graczy. Bramkarz po staremu- wybijanie piłki na oślep.
Generalnie, to ich granie to kwestia przypadku...

Szpic

Przerażająca liczba strat i niecelnych podań, tak jakby ci ludzie pierwszy raz się zobaczyli na boisku. Mityczny już chyba w wykonaniu Legii pressing, istnieje prawdopodobnie tylko na treningach, bo w tym meczu jakoś go było mało. Rozumiem że trener potrzebuje więcej czasu, aby jakiś swój pomysł odcisnąć na grze drużyny, ale to co było wczoraj raczej niczego dobrego nie zwiastuje. Słowem naprawdę wyglądało to żałośnie na tle "tuzów" z Kazachstanu.

Legiak83

@Dyzio1979: Niesamowita tragedia. Byłem wczoraj po syna na meczu bo mnie nie było i zamiast wisłostradą jak zawsze, wracaliśmy przez centrum bo odwoziliśmy jego kolegę. Aż trudno sobie to wyobrazić...

13

Oceniając mecz to:
oczywiście zwycięstwo fuksem a nie z pełnej dominacji i kontroli.
błędy popełniane w naszym polu karnym to trwoga! spalony na centy i ręka... kupa szczęścia... chyba goście z UEFA postawili na Legię w tym meczu...
Nadal wyraźnie Legia była lepsza od Aktobe ale zakres jest minimalny...
Gdyby ten bramkarz obronił strzał Bichacziczangczonga to katastrofa.
Ataku nie ma. Nazwiska Gual, Kapustka, Kun i pewnie jeszcze 4 inne to żart.
Trener jest ok, Rajkovic słyszałem że to drewno i wtopimy siano w błoto co tylko przybije gwóźdź do trumny tego zespołu i będzie po wszystkim. Ten jeden transfer, jeśli plotki to prawda i ten Rojivic to drewno, to będzie bezpośredni koniec Legii jaka znamy.

meter

@(L)eve(L)64: Nie ma na to wytłumaczenia.W dobie varu takie coś to samobójstwo i dziwię się że to chyba w ogole nie było
varowane" bo to 100% karny...

Borsalino

Niestety niczego nie nauczył ich poprzedni sezon czyli jest bez pomysłu, bez wiary, bez sensu kopanie się w czoło. Patrzenie na popisy Guala czy wprowadzanie piłki z linii obrony to kryminał. Jestem pewien, iż gdyby trener wiedział jakich ma asów w kadrze, nawet nie odebrałby telefonu. Panowie, sytuacja jest tak przygnębiająca, że aż śmieszna. przecież możemy odpaść za tydzień , gdyż 1:0 to naprawdę słaby wynik a transfery jak co roku , za póżno ....żenada panie prezesie !

Bemowo

Oglądając mecz i widząc miny trenera i jak kręci głową na wyczyny piłkarzy jestem pewny, że kilka razy w ciągu dnia przez głowę przebiega mu myśl "w co ja k...wa wpier..łem". Na szczęście nie ma w drużynie już małego niedowartościowanego gnoma, który był odpowiedzialny za niezdrową atmosferę ( niestety jest jeszcze Darek i jego klakierzy) i liczę na to że z tym trenerem powinno ruszyć do przodu bo ma wiedze i umiejętności. Oby tylko dostał jeszcze kilka transferów i wydaje mi się że mistrzostwo odzyskamy.

Fan Kacpera

Nie no szacun piłkarze 1-0 z klubem z Kazachstanu jest moc po takim meczu w lidze to będą się kładli przed wami albo wogole nie wychodzili z szatni.
Juz można przeczytać że było "sporo dobrych mementow" piłkarze czują niedosyt i inne takie tam brednie.
Gual pokazał kolejny raz że jemu to piłka wogole ale to wogole nie przeszkadza w grze
Oglądaliśmy męczarnie w waszym wykonaniu i jedyne co pokazali to że wnioski z poprzedniego sezonu nie zostały wyciągnięte i dalej grane jest na udo albo się udo albo się nie udo.
Zaw

Markus Merk

Powinno być wyżej gdyby zamiast Guala był napastnik który umie strzelać gole. W rewanżu zapewnić sobie awans 1:0 wystarczy. Na lepszą grę potrzeba czasu, chyba nikt nie spodziewał się brazyliany po trzech tygodniach treningów z nowym trenerem.

Fan Kacpera

Na boisku był pot krew i łzy tak chłopaki zapier.....Gual nawet piłki nie potrzebuje w takim gazie jest.
Przyjdzie rewanż będzie gadka ze daleko że klimat nie taki ze podróż męcząca itd.
Po wczorajszym widowisko na Ł3 zapowiada się kolejny sezon męczarni kopania się po czołach a zarząd ubierze to ładnie w słowa że to będzie kolejny okres przejściowy w budowaniu WIELKIEJ NIE POKONANEJ LEGII

Dodaj komentarz:

autor:

e-mail:

treść:

Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.

© 1999-2026 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.