REKLAMA
Ekstraklasa 2024/2025
10. kolejka
#LEGGÓR
24438
Warszawa, Polska
Stadion Miejski Legii Warszawa im. Marszałka J. Piłsudskiego
28.09.2024
20:15
Legia Warszawa
Górnik Zabrze
Legia Warszawa
1-1
Górnik Zabrze
35' Pankov
(1-1)
Lukoszek (k) 10'
1 Kacper Tobiasz
13 Paweł Wszołek
12 Radovan Pankov
3 Steve Kapuadi
19 Ruben Vinagre
67 Bartosz Kapustka
6 Maximillian Oyedele 78'
25 Ryōya Morishita
11 Kacper Chodyna 77'
82 Luquinhas 68'
7 Tomáš Pekhart 68'
27 Gabriel Kobylak
55 Artur Jędrzejczyk
8 Rafał Augustyniak
24 Jan Ziółkowski
4 Marco Burch 68'
23 Patryk Kun
21 Jurgen Çelhaka 77'
53 Wojciech Urbański 78'
17 Migouel Alfarela 68'
Michał Szromnik 25
5' Manu Sanchez 22
Kryspin Szcześniak 5
Josema 20
Erik Janża 64
65' Taofeek Ismaheel 11
Damian Rasak 6
Patrik Hellebrand 8
65' Kamil Lukoszek 17
Lukas Podolski 10
46' Luka Zahović 7
Filip Majchrowicz 1
Aleksander Tobolik 14
65' Norbert Wojtuszek 15
5' Paweł Olkowski 16
46' Lukáš Ambros 18
Dominik Sarapata 21
Dominik Szala 27
Aleksander Buksa 44
65' Yōsuke Furukawa 88
Trener: Goncalo Feio
Asystent trenera: Inaki Astiz
Kierownik drużyny: Konrad Paśniewski
Lekarz: Mateusz Dłutowski
Fizjoterapeuta: Bartosz Kot
Trener: Jan Urban
Asystent trenera: Grzegorz Staszewski
Kierownik drużyny: Krzysztof Skutnik
Lekarz: Zbigniew Kwiatkowski
Fizjoterapeuta: Bartłomiej Spałek
Sędziowie
Główny: Łukasz Kuźma (Polska)
Asystent: Radosław Siejka (Polska)
Asystent: Piotr Podbielski (Polska)
Techniczny: Patryk Gryckiewicz (Polska)
VAR: Szymon Marciniak (Polska)
AVAR: Tomasz Marciniak (Polska)
Pogoda:
Temperatura: 14°C
Wilgotność: 63%

Średnia wieku Legii Warszawa:
Podstawowa jedenastka: 26.73 lat
Podstawowa + zmiennicy: 25.67 lat
Cała kadra meczowa: 26.05 lat

Średnia wzrostu Legii Warszawa:
Podstawowa jedenastka: 181.9 cm
Podstawowa + zmiennicy: 181.8 cm
Cała kadra meczowa: 182.5 cm
Relacja

Znowu bez wygranej

Legia znowu niezwycięska w Ekstraklasie. W sobotni wieczór warszawski zespół tylko zremisował na własnym stadionie z Górnikiem Zabrze, czym kontynuuje swoją serię niewygranych meczów, która wynosi aktualnie trzy starcia. Obydwa gole tego wieczoru padły w pierwszej połowie. Najpierw do siatki z rzutu karnego trafił Kamil Lukoszek, a do remisu doprowadził Radovan Pankov.


W 10. minucie Górnik wyszedł na prowadzenie, kiedy rzut karny na gola zamienił Kamil Lukoszek. Piłkarz gości posłał piłkę w lewy dolny róg bramki, natomiast Kacper Tobiasz pofrunął w przeciwnym kierunku. Co do podyktowania samej jedenastki, to nie była to żadna kontrowersja. Po rzucie wolnym egzekwowanym przez Damiana Rasaka futbolówka trafiła w wystawioną rękę Luquinhasa. Warto również dodać, że to właśnie sam Brazylijczyk chwilę wcześniej sprokurował stały fragment gry dla Górnika. Przez kolejne minuty "Wojskowi" wydawali się mieć przewagę w środku pola, gdzie dobrze radził sobie m.in. debiutujący w pierwszym składzie Maximillian Oyedele. W 23. minucie odważna próba z dystansu Rubena Vinagre'a. Lewoskrzydłowemu zabrakło bardzo niewiele, aby zmieścić piłkę tuż przy słupku. Górnikowi udało odpowiedzieć już za moment. Ładna akcja prawą stroną Taofeeka Ismaheela, który płasko podał do nadbiegającego Rasaka. Całe szczęście strzał piłkarza z Zabrza bardzo dobrze wyłapał Tobiasz.


Legia stopniowo osiągała coraz większą przewagę, co dawało nadzieję na doprowadzenie do remisu. Dwa kwadranse po pierwszym gwizdku sędziego wreszcie udało się pokonać golkipera Górnika! Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego od Vinagre idealnie głową piłkę trącił Radovan Pankov i Michałowi Szromnikowi nie pozostało nic innego, jak wyciągnąć futbolówkę z siatki. Od tego momentu legioniści jeszcze bardziej podkręcili tempo. Na niewiele przed przerwą gospodarze mieli jeszcze dwie dobre okazje na gola. Najpierw zagrożenie pojawiło się ponownie po stałym fragmencie gry. Po wrzutce z rożnego najwyżej w powietrzu wyskoczył Tomas Pekhart, ale niestety trafił wprost w Szromnika. Niebawem po ładnej dwójkowej akcji Luquinhasa i Ryoya Morishity było sporo zamieszania w polu karnym. Bliski skierowania piłki do siatki znowu był Pekhart, jednak został w ostatnim momencie uprzedzony przez obrońców. Ostatecznie do przerwy wynik nie uległ już zmianie, chociaż trzeba przyznać, że po niemrawym początku to Legia miała na boisku przewagę.


fot. Mishka / Legionisci.com
fot. Mishka / Legionisci.com


Początek drugiej połowy nie przyniósł zaskoczenia. Legia nadal była stroną przeważającą, zamykając długimi fragmentami Górnika na ich połowie. Brakowało jednak sytuacji strzeleckich. Warszawski zespół miał pewne problemy ze sforsowaniem skonsolidowanej defensywy graczy Jana Urbana, natomiast oni sami liczyli przede wszystkim na grę z kontry. Po godzinie gry po jednej z tego typu akcji zrobiło się niebezpiecznie w szesnastce warszawskiego klubu. Do dobrej okazji doszedł Erik Janża, lecz próba pomocnika była niedokładna. Za moment ponownie zagrozili zabrzanie, gdy po dobrze wykonanym rzucie wolnym zabrakło niewiele, aby któryś z gości przeciął wrzutkę.


W 79. minucie z dobrej strony pokazał się Lukas Podolski. Niemiecki zawodnik przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów, czekając na znalezienie idealnej pozycji do oddania uderzenia. Kiedy wreszcie nadarzyła się szansa, to spróbował zaskoczyć Tobiasza, jednak na całe szczęście w samą porę zdążył zablokować go Steve Kapuadi. Trzy minuty potem wreszcie zobaczyliśmy będącego w opałach bramkarza Górnika. Szromnik skutecznie wyłapał mocny strzał z ostrego kąta wprowadzonego Wojciecha Urbańskiego. Wkrótce bramkarz Górnika ponownie stanął na wysokości zadania, tym razem parując na rzut rożny ładne uderzenie z daleka Vinagre'a. Do końca spotkania wynik nie zmienił się. Legii znowu nei udało się zainkasować kompletu punktów, czym jeszcze bardziej skomplikowała sobie sytuację w ligowej tabeli.

Minuta po minucie

19:20 - Dobry wieczór! Koniec września, sobotni wieczór przy Łazienkowskiej i dla wielu kibiców z większym stażem, klasyk. Legia - Górnik. Gospodarze mają swoje problemy i remedium na to, ma być odważne zestawienie wyjściowej jedenastki przez Goncalo Feio. Czy w tym szaleństwie jest metoda? Czas pokaże.
19:25 - Na tę chwilę obie ekipy dzielą zaledwie dwa miejsca, a raczej tylko 3 punkty. Ewentualne zwycięstwo zabrzan sprawi, że obie ekipy będą mieć taki sam dorobek punktowy. Sęk w tym, że Górnik nie do końca potrafi grać na wyjazdach. W obecnych rozgrywkach wygrał zaledwie raz na pięć spotkań.
19:28 - Odpowiedzialność za strzelanie goli w zespole Jana Urbana rozłożona jest na kilku graczy. Po dwa trafienia mają Lukas Podolski, Damian Rasak oraz Luka Zahović.
19:30 - Na murawę wybiegli bramkarze obu drużyn. Czas na rozgrzewkę.
19:31 - Na Łazienkowskiej skupiamy się na rywalizacji Legii z Górnikiem. Natomiast w Radomiu koszykarze biorą udział w turnieju o Superpuchar. W trwającym właśnie spotkaniu, po dwóch kwartach legioniści przegrywają 40-45 ze Śląskiem Wrocław. O wyniku rywalizacji poinformujemy po zakończeniu meczu.
19:37 - Wymianę uprzejmości pomiędzy kibicami obu ekip mamy już za sobą. Zabrzanie zajęli górną część sektora, choć nie jest wypełniona szczelnie.
19:41 - "LEGIA WARSZAWA!" poniosło się z Żylety. Podopieczni Goncalo Feio zaczynają ostatni element przygotowania do meczu. Tuż za nimi przyjezdni ze Śląska.
19:55 - Trybuny sukcesywnie zapełniają się. Klub ogłosił wyprzedaż wszystkich biletów. Także 25 tys. fanów powinno być dziś przy Ł3.
20:00 - Kibice obu drużyn już złapali rytm... Tymczasem "Juras" z "Deobsonem" już przy mikrofonach. Czas na "CEEEEEEEEEEEEEEE..."!
20:02 - Już mniej niż kwadrans dzieli nas od rozpoczęcia spotkania. Piłkarze zeszli już do szatni.
20:05 - Prezentacja składów obu ekip. Kibice mogą się tylko zastanawiać, gdzie są Marc Gual oraz Jean Pierre Nsame.
fot. Woytek / Legionisci.com
20:09 - "...najpiękniejszy mój świat, najpiękniejsze dni..." i tysiące barw w górze.
20:12 - Ruszyli! "Mistrzem Polski jest Legia, Legia najlepsza jest..."
20:13 - Gospodarze zagrają w biało-czarnych strojach. Natomiast przyjezdni w niebiesko-białych trykotach.

1' - Początek pierwszej połowy
1' - Gwizdek sędziego. Łukasz Kuźma daje sygnał do rozpoczęcia zawodów. Gramy! Zaczynają goście.
2' - Kapuadi, Pankov... Ten duet stanowi dziś o sile naszej obrony.
3' - Tymczasem Manu Sanchez doznał urazu przy próbie zatrzymania Luquinhasa. Przy wślizgu zarył kolanem w murawę. Potrzebna jest pomoc sztabu medycznego.
3' - Hiszpan wrócił na murawę, ale porusza się na jednej nodze. Daje sygnał, że potrzebuje zmiany. Nie jest w stanie kontynuować gry.
4' - Jeszcze defensor Górnika siedzi na murawie, ale to już jest gotowa zmiana.
4' - Zmiana Górnik: Manu Sanchez Paweł Olkowski
6' - Tymczasem Legia... Próba lewą stroną. Jednak tym razem Morishita nie zdołał zrobić różnicy w tym sektorze boiska.
7' - Na chwilę przenosimy się do Radomia, gdzie koszykarze Legii odpadli z turnieju o Superpuchar przegrywając 70-77 ze Śląskiem Wrocław.
8' - Rasak... Rozciągnął na prawą stronę. Ismaheel traci piłkę? Nic z tych rzeczy. Luquinhas przekroczył przepisy.
8' - Miejsce dość groźne. Prawa strona na wysokości pola karnego. Rzut wolny. Mur legionistów, to tylko dwóch graczy...
9' - Janża uderza z wolnego. Trafia w rękę "Luquiego"! Sędzia nie ma wątpliwości. To jest rzut karny. Nie ma wątpliwości.
10' - Lukoszek czy Tobiasz? Tobiasz czy Lukoszek...
10' - Gwizdy na trybunach. 22-latek przed szansą...
10' - GOL! Górnik Zabrze
10' - Strzelec gola: Kamil Lukoszek (Górnik) z karnego!
10' - Lukoszek w prawo i Tobiasz... też w prawo, ale swoje. Legia 0. Górnik 1.
11' - Kuriozalnie zaczął się ten mecz... Szybka kontuzja Sancheza przy akcji z Luquinhasem. Luquinhasem, który najpierw spowodował rzut wolny, a po chwili zagrał ręką w polu karnym przy strzale Janży.
12' - Skoro Goncalo Feio poszalał z ustawieniem... Być może teraz jego podopieczni zaszaleją na murawie.
13' - Oyedele do lewej strony... Luquinhas niedokładnie po ziemi do partnera obok. To mogło skończyć się stratą.
14' - Rasak, Josema do lewej strony... Chodyna doskoczył, ale Górnik wycofał do bramkarza i utrzymuje się w posiadaniu.
15' - Zabrzanie szanują posiadanie.. Próbowali wyjść środkiem, ale Ismaheel źle skierował piłkę za linię obrońców Legii.
17' - Rasak do nikogo na lewą stronę. Wszołek odzyskał posiadanie dla Legii, ale na krótko.
17' - Kapuadi doskoczył do Ismaheela, ale to zabrzanie zdołali utrzymać się w posiadaniu.
18' - Pankov w kierunku Morishity. Dalekie zagranie, ale Olkowski asekurował do samego końca.
19' - Oyedele zagrał ładnie w kierunku pola karnego, gdzie Morishita doszedł do piłki. Zabrakło tylko kropki nad i. Udana interwencja Szromnika, który rzucił się po futbolówkę.
20' - Legioniści potrafią kilkoma podaniami otworzyć sobie drogę do pola karnego Górnika. Sęk w tym, że tam brakuje dokładności, precyzji, żeby utrzymać się przy piłce i skierować ją do bramki przeciwnika.
22' - Vinagre rozciągnął do Chodyny. Ten w powietrzu, ale nie opanował futbolówki. Ruben rozłożył tylko ręce...
23' - Rasak ucierpiał w jednej z akcji z Pekhartem. Sytuacja stykowa, ale nikomu nic się nie stało. Nawet lekarz nie był potrzebny. Gramy dalej.
24' - Górnik cieszy się z prowadzenia, więc nie kwapi się do ataków. To Legia cieszy się z posiadania, ale...
24' - VINAGRE! Pokusił się o uderzenie z dystansu. Huknął lewą nogą, a piłka poszybowała minimalnie obok celu! Aż złapał się za głowę gracz Legii... Szkoda, byłaby zacna bramka.
25' - W odpowiedzi zabrzanie... Ismaheel dograł w pole karne. Momentalny strzał, płaski, groźny, ale... Tobiasz broni! To mogło być już 2-0 dla Górnika.
26' - Podanie do Pekharta przez niemal pół połowy... Faulowany przez Josemę przy próbie opanowania piłki. Będzie okazja dla legionistów.
27' - Chodyna i Vinagre czekają przy piłce... Mur na 15. metrze.
27' - Chodyna spróbował... Posłał piłkę nad poprzeczką.
28' - Górnik na lewej stronie. Podolski próbował popracować z kolegą, posłał podanie. Jednak to Wszołek odzyskał posiadanie dla gospodarzy.
28' - Kapuadi, Tobiasz, Pankov... Legioniści zaczynają budować atak pozycyjny.
29' - Vinagre poszedł nieco na przebój... Był niemal wszędzie. Legioniści pod polem karnym gości, ale przyjezdni ratują się ofiarnie.
29' - Teraz Morishita na lewej stronie. Zagrał w środek pola karnego, ale niedokładnie. Rywal nie miał problemów z zażegnaniem potencjalnego niebezpieczeństwa.
30' - fot. Mishka / Legionisci.com
31' - fot. Mishka / Legionisci.com fot. Mishka / Legionisci.com
31' - Morishita na lewej stronie, ale wszystko co potrafił zrobić, to sfaulować Rasaka.
32' - Lukoszek... To do niego należało ostatnie słowo. Uderzył zza pola karnego, ale to nie było wykonanie tego zawodnika. Piłka spokojnie obiła się o bandy reklamowe. Zagrożenia zero.
33' - Kapustka wściekły na arbitra. Domagał się faulu, ale Łukasz Kuźma uznał, że Hellebrand nie przekroczył przepisów. Okeeeej.
33' - I teraz Hellebrand cierpi po akcji stykowej z Kapustką. Wet za wet.
35' - "Legia! LEGIA WARSZAWA!" wzmaga się doping dla Legii. Będzie rzut rożny. Vinagre zmierza do narożnika. Czyżby dośrodkowanie na Pekharta i gol?
35' - GOOOOOOLLLLLL!!!! Legia Warszawa!!!
35' - Strzelec gola: Radovan Pankov (Legia)!
36' - TAK JEST! Z tą różnicą, że nie Pekhart a Pankov strzelcem gola. Precyzyjnie, idealnie to zmieścił. Uderzył swą łepetyną, a piłka odbiła się od słupka i mamy remis!
37' - Tym samym Górnik stracił 1300. bramkę w wyjazdowych spotkaniach w swojej historii występów w ekstraklasie. Jeszcze jeden!
38' - Górnik w grze... Próba zagrania między duet stoperów. Spalony.
39' - Wszołek, Kapustka.. Niedokładnie pograł z Oyedele. Jednak koledzy naprawiają ich błąd.
39' - Żółta kartka: Damian Rasak (Górnik)
40' - Luquinhas, Vinagre i Morishita na lewej stronie zrobili różnicę. Rasakowi nie pozostało nic innego, jak tylko wślizgiem sfaulować "Moriego". Rzut wolny na wysokości pola karnego.
40' - Chodyna w pole karne, ale tym razem rywale wybijają głową na róg.
41' - "Legia, Legia, Legia gooool..." niesie się przy Łazienkowskiej. Powtórka?
41' - Vinagre w pole karne. Odchodząca piłka, do której wbiegł i doskoczył Pekhart. Uderzył głową w środek bramki, ale Szromnik zdołał przenieść nad poprzeczką!
42' - Jeszcze jedna próba, ale tym razem bez zagrożenia. Wznawiają przyjezdni ze Śląska.
44' - Oyedele pięknie zwiódł rywala. Legia przeniosła się w pole karne Górnika. Niemal wjechała z piłką do siatki, ale nie... Zabrakło kropki nad i. Znowu. Pekhart, Kapustka... Było blisko. Jest tylko róg.
45' - fot. Mishka / Legionisci.com
45' - Znowu Legia lewą stroną, ale Górnik broni się ofiarnie. I tylko pech, że legioniści nie potrafią dobić piłki w środku pola karnego.
45+1' - Legia ciśnie rywala, a trybuny domagają się... "Legia, Legia, Legia goooool..."
45+1' - Sędzia dolicza 2 minuty. Choć wydawało się, że ze zmianą Manu Sancheza i jego problemami z urazem, zeszło się nieco dłużej. No nic.
45+1' - fot. Mishka / Legionisci.com
45+2' - Morishita... Wypuścił sobie nieco za mocno. Nie zdołał oddać strzału... Siłą rozpędu wpadł na Szcześniaka. Sędzia przerwał grę.
45+2' - Szromnik wznawia grę...
45+3' - Koniec pierwszej połowy

Przerwa. Górnik wyszedł na prowadzenie, ale to Legia wykazała się determinacją. To zaowocowało doprowadzeniem do remisu. Zapowiada się ciekawe, drugie 45 minut.
Zawodnicy Legii wracają na murawę. "Mistrzem Polski jest Legia..." niesie się z trybun.
Jedna zmiana w przerwie. Na boisku melduje się 20-letni Czech, który trafił do Zabrza z rezerw Freiburga.

46' - Zmiana Górnik: Luka Zahović Lukáš Ambros
46' - Początek drugiej połowy
46' - Gramy! Obie ekipy liczą, że zdobycie kolejne bramki i zgarnięcie całej puli.
47' - Legioniści prawą stroną. Kapustka do Wszołka, ale ten nie opanował piłki. A szkoda, bo mogło być groźnie..
48' - Vinage utrzymuje się przy piłce, choć Ambros obija mu kostki.
48' - Kapustka dobrze w destrukcji. Ładnie odzyskał piłkę uprzedzając Rasaka.
49' - Górnik... Zaciska się pętla. Wrzutka w pole karne w kierunku Pekharta, ale uderzył nad poprzeczką.
50' - Oyedele po ziemi do Morishity. Precyzyjnie, do stopy. Morishita pokusił się o strzał, ale został przyblokowany.
50' - Morishita do Pekharta w pole karne. Odskakuje mu piłka, nie zdołał uderzyć na bramkę.
50' - Gubi się Górnik a Legie nie potrafi wykorzystać tej przewagi, tego ofensywnego naporu.
52' - "Za kibicowski trud..." śpiewają fani na trybunach.
53' - Pankov, Kapuadi, Morishita na własnej połowie...
54' - Vinagre na lewej stronie. Nieco trudna pozycja do dośrodkowania, ale zrobił to. Sęk w tym, że koledzy nie mieli jak dojść do zagrania.
56' - Kapustka z głębi pola... Podanie w kierunku Wszołka, ale ten został uprzedzony przez przeciwnika.
57' - Luquinhas wygarnął piłkę Rasakowi, ale zrobił to z faulem. Tak uznał arbiter.
58' - Josema w destrukcji, ale wybija piłkę na aut. Zagranie do Vinagre, który uruchomił Pekharta. Niestety, napastnik Legii uprzedzony przez środkowego obrońcę Górnika.
58' - Janża, Josema do Tobiasza... Ładnie. Prosto do koszyczka.
60' - Żółta kartka: Luquinhas (Legia)
61' - Ismaheel zabiera się z piłką na prawej stronie. Luquinhas zatrzymuje go w środkowej strefie, ale robi to przekraczając przepisy.
62' - fot. Mishka / Legionisci.com fot. Mishka / Legionisci.com
62' - Rzut rożny dla Górnika po bloku Vinagre. Wrzutka w pole karne, ale Chodyna wybija poza szesnastkę.
62' - Pół godziny do końca spotkania. "Do boju Legio marsz, zwycięstwo czeka nas...". Oby!
64' - Legia naciska na rywali. Oyedele doskoczył do Hellebranda. Musiał wycofać do bramkarza.
64' - Legioniści przechodzą do kontry. Luquinhas rozciągnął do Chodyny. Gospodarze na połowie przeciwnika.
65' - Zmiana Górnik: Kamil Lukoszek Yōsuke Furukawa
65' - Zmiana Górnik: Taofeek Ismaheel Norbert Wojtuszek
65' - Jan Urban reaguje na wydarzenia na boisku wpuszczając dwóch świeżych graczy.
66' - PIERWSZE ZDJĘCIA Z MECZU
67' - Zagrożenie pod bramką Legii. Janża uderzył z lewej strony pola karego, ale piłka zmierzała obok. Mimo wszystko Kapuadi zdołał wybić.
67' - Tymczasem rzut wolny dla Górnika. Janża i Hellebrand... Jednak Janża! Dośrodkowanie w pole karne, gdzie leży Olkowski.
67' - Zawodnik Górnika przewrócił się. Po prostu i już.
68' - Zmiana Legia: Tomas Pekhart Migouel Alfarela
68' - Zmiana Legia: Luquinhas Marco Burch
69' - Burch na prawą obronę, gdzie był Wszołek. Tymczasem Wszołek poszedł na pozycję... Pekharta. Alfarela na lewej pomocy.
70' - Ciekawe na boisku w ustawieniu warszawskiej drużyny. Pytanie, co to przyniesie w ostatnich 20 minutach.
72' - Furukawa nabiera prędkości i pewności w ruchach zmierzając w kierunku bramki Legii. Jednak gospodarze zażegnali niebezpieczeństwo.
73' - Kapustka dobrze.. Uprzedził Podolskiego.
73' - Tymczasem Celhaka wrócił z rozgrzewki.
74' - Będzie podwójna zmiana. Oprócz Cehlaki wejdzie Urbański.
74' - Kapudi wybił na róg, choć mógł zostawić Tobiaszowi... No nic. Korner dla Górnika. Znowu Hellebrand i Rasak... Rasak w pole karne, ale Burch jest blisko Wojtuszka.
74' - Burch nieustępliwie, do końca. Zagrożenie oddalone, choć to Górnik w posiadaniu.
75' - Górnik... Akcja prawą stroną boiska. Zablokowany Olkowski, ale zdołał wywalczyć rzut rożny.
76' - Hellebrand zmierza do narożnika...
76' - Próbował Podolski. Wybił Tobiasz. Próbował dobijać z pierwszej Furukawa zza pola karnego, ale obok celu.
77' - "Nie poddawaj się, ukochana ma...". Grajmy konsekwentnie, a wbijemy na 2-1. Spokojna głowa.
78' - Zmiana Legia: Kacper Chodyna Jurgen Celhaka
78' - Zmiana Legia: Maximillian Oyedele Wojciech Urbański
79' - Morishita w polu karnym, ale ta piłka.. No odskakuje, nie skleja mu się do buta. Niech to diabli!
80' - Zabrzanie... Podolski, Podolski... Zszedł do środka, miał miejsce, uderzył z lewej nogi z 17. metra, ale obok celu. Tam jeszcze była obcierka... Także róg dla Górnika.
80' - Janża w pole karne... Rasak miał sporo miejsca, ale mimo wszystko uderzył obok celu.
82' - Alfarela z Kapustką... Trochę zabrakło komunikacji. Zdublowali się na pozycjach. Niemniej wciąż Legia w posiadaniu.
82' - Urbański z ostrego kąta. Strzał! Broni to Szromnik.
83' - Rzut wolny dla Legii... Vinagre w pole karne, ale Szcześniak zagrywa głową.
85' - Urbański z faulem na Hellebrandzie na połowie przeciwnika.
86' - Pięć minut. Tylko pięć minut pozostaje do końca spotkania plus to, co doliczy sędzia.
86' - Trener Feio dużo mówił o wierze na przedmeczowej konferencji. Tu wszyscy wierzą, że Legia wbije na 2-1. Może teraz po rzucie rożnym?
87' - Vinagre w narożniku boiska... Dośrodkowanie odchodząca piłka. Jeszcze Alfarela. Górnik zamknięty na własnej połowie...
87' - 24438 kibiców na trybunach patrzy, jak Legia próbuje, jak Legia walczy..
87' - Vinagre z dystansu, ale Szromnik wybija na róg! Skubaniec...
88' - Kapustka w narożniku boiska. Czeka pod sektorem gości, żeby dograć dokładnie do kolegi.
88' - "Kapi"... Skakał Kapuadi, ale na nic. Minął się z futbolówką.
89' - Alfarela pokazuje się, żeby mu zagrać. Celhaka podaje, ale robi to kompletnie niedokładnie...
90+1' - Szromnik na aut... Na tyle mogą pozwolić sobie zabrzanie.
90+1' - Sędzia dolicza tylko dwie minuty...
90+2' - Alfarela lewą stroną. Piłka wyszła mu poza plac gry. Szukał jeszcze rzutu wolnego po rzekomym faulu Olkowskiego. Sędzia nie dał się nabrać...
90+2' - Jeszcze Legia na połowie rywala. Czyżby ostatnia akcja...
90+3' - Kapuadi, Alfarela...
90+3' - Koniec meczu!






Relacja z trybun

Gdzie są wyniki?!

Z jednej strony trzeba przyznać, że na zakończenie okresu wakacyjnego wśród kibiców naszego klubu powiało optymizmem – Legia awansowała do fazy grupowej Ligi Konferencji, a jednocześnie w lidze radziła sobie naprawdę nie najgorzej. Z drugiej jednak należy zdawać sobie sprawę z tego, iż w tym czasie – przynajmniej jeśli chodzi o ligowe podwórko – z tuzami się nie mierzyła. Niestety, pierwsze dwa istotne wrześniowe sprawdziany oblała, co bez wątpienia zasiało wśród nas przynajmniej niepewność co do umiejętności i właściwego przygotowania naszych zawodników. Fakt, przegrywała minimalnie – jednobramkowo, ale porażki to porażki i nic tego nie zmieni.

Nadzieję na pokazanie się z lepszej strony miało przynieść sobotnie spotkanie przy Łazienkowskiej, podczas którego „Wojskowym” przyszło się zmierzyć z górnośląskim Górnikiem, który do Warszawy przyjeżdżał zmęczony i podłamany przegraną w dogrywce z zaprzyjaźnionym z legionistami Radomiakiem. Jak się jednak później okazało, skóry tanio nie chciał sprzedać.



Po ponadprzeciętnie ciepłym wrześniu ostatni weekend tego miesiąca, a jednocześnie początek kalendarzowej jesieni, przyniósł nam obniżenie temperatury o kilkanaście stopni. Prawdziwemu legioniście chłód jednak nie straszny i dlatego na stadion zmierzały tłumy. Finalnie zameldowaliśmy się na nim w niemal 24500 głów, a klub przed meczem po raz koleny ogłosił "sold out". Warto odnotować, że przed wejściem na trybuny prowadzono zbiórki na kolejne oprawy meczowe przygotowywane przez naszych ultrasów. Ponadto, legijny spiker ogłosił, że w ostatnim czasie na Legii goszczono grupę dzieci z Paczkowa, która niejako przymusowo została wysłana do Warszawy na tzw. zieloną szkołę w związku z kataklizmem powodziowym, jaki w połowie września nawiedził południe naszego kraju.


„Trójkolorowi” przyjechali do stolicy pociągiem specjalnym w 637 głów, wspierani przez fanów GieKSy (49 osób) oraz Baníka Ostrawa (3 kibiców). W przeważającej mierze zajęli miejsca w górnej części sektora gości, w którym wywiesili 6 flag (w tym jedną funeralną). Praktycznie przez pełne 90 minut mocno dopingowali swój zespół, w tym także bez koszulek. Naturalnie nie obyło się bez wzajemnych „uprzejmości”, które fani obu drużyn uskuteczniali zarówno przed początkiem rywalizacji, jak i w jej trakcie. Jedną z najlżejszych stanowiła przyśpiewka „J**** Górnik jak za dawnych lat!”.


fot. Mishka / Legionisci.com
fot. Mishka / Legionisci.com


Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem sędziego kierujący tego wieczora naszym dopingiem „Staruch” gorąco zachęcał nas do pełnej mobilizacji wokalnej podczas całej konfrontacji z „Żabolami”, tak aby śpiewy rywali nie dotarły nawet przez ułamek sekundy do naszych uszu. Trzeba otwarcie przyznać, że kibicowska brać wzięła sobie apel naszego gniazdowego do serca, bo o ile jeszcze przed samym meczem górnicy jakkolwiek momentami byli słyszalni na „Żylecie”, o tyle później ich śpiewy praktycznie w ogóle nie przedostawały się w kierunku naszej trybuny.


Tuż przed samym początkiem rywalizacji odśpiewaliśmy klasycznie „Sen o Warszawie” oraz hymn naszego klubu, po czym skupiliśmy się na wykonywaniu hitu z Wiednia, co wychodziło nam naprawdę przyzwoicie. Dało się odczuć, że każdy z nas chciał możliwie jak najmocniej wkręcić się w doping. Tę moc poczuli chyba także sami futboliści obu drużyn, jako że podczas jednej z wyprowadzanych akcji bardzo szybko – dosłownie – rozorali butami murawę tuż przed „Źyletą”.


Gdy stopniowo rozkręcaliśmy się z naszymi śpiewami, pozdrowiliśmy nasze zgody i odtańczyliśmy legijnego walczyka, piłkarze gości zadali nam cios, wykorzystując jedenastkę po zagraniu ręką Luquinhasa w polu karnym. Nie pomogło skandowanie Kacpra Tobiasza – Kamil Lukoszek idealnie kopnął bowiem futbolówkę w kierunku naszej bramki i pozwolił wyjść zabrzanom na prowadzenie. Na tablicy świetlnej była dopiero dziesiąta minuta spotkania, a Legia już musiała rzucić się do odrabiania strat. Nie zniechęciło nas to zupełnie. Pomagaliśmy „Wojskowym” najlepiej jak umieliśmy. „Jazda z k******!” – krzyczeliśmy w kierunku naszych grajków, by zachęcić ich do nacierania na bramkę rywali. Świetnie i przez dość długi czas uskutecznialiśmy także „Gdybym jeszcze raz...”, „Do boju, Legio marsz!”, czy „Legiooo!” z machaniem szalikami i przysiadaniem. Co nas tego wieczora denerwowało, to nawet nie tyle nieudolność naszych piłkarzy, co postawa samego arbitra. Łukasz Kuźma, bo o nim mowa, raz po raz podejmował trudne do zrozumienia decyzje, wskutek których w przeważającej mierze albo przerywano grę na korzyść rywali lub nie dyktowano rzutów wolnych po faulach na naszych zawodnikach. Trudno się zatem dziwić, że po swoich kilku „gwizdnięciach” szybko stał się antyulubieńcem warszawskiej publiczności, a w jego stronę (jak również i całego PZPN) ciśnięto gromy, także na dwie trybuny.



Przez fakt, że sędzia co chwilę podnosił nam ciśnienie, ze zdwojoną siłą staraliśmy się wspierać legionistów, by ci raz po raz nacierali na przeciwników i w końcu władowali im upragnioną przez nas bramkę. „Legiaaaaa! Legia Warszawaaa!” – darliśmy się wniebogłosy. Gdy Rúben Vinagre dośrodkował piłkę w pole karne, świetnie wyskoczył do niej Radovan Pankov i głową pokonał Michała Szromnika. „Wojskowi” wyrównali, a my mogliśmy rzucić się sobie w ramiona i liczyć na to, że piłkarze pójdą za ciosem, by przechylić szalę na naszą korzyść. „Jeszcze jeden!” – łaknęliśmy kolejnego trafienia, po czym – jak nietrudno zgadnąć – kontynuowaliśmy przyśpiewkę, która przyczyniła się do strzelenia wyrównującego gola. By jeszcze mocniej podkreślić nasze żądania, dokładaliśmy do pieca gromkim i wielokrotnie powtarzanym „Legia, Legia, Legia, Legia goooool!”. Niestety, do przerwy musieliśmy się zadowolić wynikiem remisowym 1-1.


W przerwie meczu przy gnieździe „UZaLeżnieni” rozprowadzali legijne vlepki w cenie 10 złotych. Spiker z kolei podziękował w imieniu klubu wszystkim kibicom, którzy odpowiedzieli na apel o pomoc dla powodzian.


Drugie 45 minut pojedynku rozpoczęliśmy tradycyjnie od „Mistrzem Polski jest Legia”, po czym zapewniliśmy naszych grajków o wsparciu dla nich donośnym „Jesteśmy z Wami, hej Legio, jesteśmy z Wami!”. Choć dwoiliśmy się i troiliśmy, aby pomóc naszym piłkarzom na boisku, a naprawdę nie można nam było zarzucić braku zaangażowania w doping, wynik cały czas się nie zmieniał. Mimo że „Wojskowi” przeważali i próbowali co jakiś czas przeprowadzać jakieś składne akcje, to niestety za każdym razem albo brakowało przysłowiowej kropki nad „i” w postaci przyzwoitego trafienia albo... skutecznie przeszkadzał nam w tym arbiter Kuźma, który dzięki swoim poczynaniom nawet usłyszał przyśpiewkę na swoją „cześć”: „Kuźma cw**, allez, allez, allez!”. ;)


W tej części meczu zdecydowanie najlepiej wychodziło nam śpiewanie „Dziś zgodnym rytmem”, „Za kibicowski trud”, czy – ponownie – „Do boju, Legio marsz!”. Prawdziwą petardę zostawiliśmy jednak na końcówkę spotkania, gdy od 76. minuty przez dobrych kilka minut z impetem uskutecznialiśmy „Nie poddawaj się!”, wierząc, że wygrana jest w zasięgu legionistów. Na sam deser wykonaliśmy jeszcze kilka przyśpiewek z naszego repertuaru, w tym m.in. „My kibice z Łazienkowskiej” czy „Niepokonane miasto”, jednak żadna z nich nie dała już rady wspomóc naszych futbolistów w odniesienie zwycięstwa.


Ostatecznie musieliśmy zadowolić się rezultatem wypracowanym przez oba zespoły jeszcze w pierwszej połowie rywalizacji. Jeśli jednak walczy się o mistrzostwo Polski, a w przypadku Legii Warszawa żadna inna opcja po prostu nie wchodzi w grę, nie można pozwalać sobie na tak głupią utratę punktów. Nie można się zatem dziwić, że dobitnie wyraziliśmy swoje niezadowolenie względem piłkarzy, trenera i włodarzy klubu poprzez zadanie im dwóch pytań: „Co wy robicie, czy tak o mistrza walczycie?!” oraz „Gdzie są wyniki, hej k****, gdzie są wyniki?!”.


Sytuacja, w której obecnie znajduje się stołeczny klub, nie stanowi raczej powodu do radości. W tym momencie bowiem do liderującego Lecha tracimy 10 punktów. Oczywiście, wiadomo, że generalnie to wszystko jeszcze można odrobić, tyle że trzeba zacząć seryjnie punktować. Bez tego niestety w najbliższych tygodniach Legii może nie być łatwo.


A przed nami prawdziwy egzamin – już w ten czwartek o godzinie 18:45 w ramach pierwszej kolejki fazy grupowej Ligi Konferencji na naszym stadionie rozegrany zostanie pojedynek z hiszpańskim Realem Betis. Kilka dni później zaś udamy się na wyjazd na Podlasie, gdzie późnym wieczorem w niedzielę Legię czekać będą zmagania z białostocką „Jagą”.


Jednocześnie przypominamy, że w najbliższą środę o godzinie 19:00 w hali przy Obrońców Tobruku koszykarze naszego klubu zmierzą się z norweskim Fyllingen Basketballklubb w ramach rozgrywek European North Basketball League.


P.S. Na „Żylecie” wywieszono transparent „Manian, walcz jak na Legionistę przystało”.


Frekwencja: 24 438
Goście: 637
Flagi gości: 6

Statystyki
Legia Warszawa
Statystyki
Górnik Zabrze
12
strzały
12
5
strzały celne
2
6
rzuty rożne
4
19
faule
5
2
spalone
2
1
słupki
0
0
poprzeczki
0
1
żółte kartki
1
0
czerwone kartki
0
Oceń legionistów
Komentarze (0)

Dodaj komentarz:

autor:

e-mail:

treść:

Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.

© 1999-2026 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.