REKLAMA
Ekstraklasa 2024/2025
1. kolejka
#LEGZAG
25542
Warszawa, Polska
Stadion Miejski Legii Warszawa im. Marszałka J. Piłsudskiego
20.07.2024
20:15
Legia Warszawa
Zagłębie Lubin
Legia Warszawa
2-0
Zagłębie Lubin
86' Augustyniak
90+3' Luquinhas
(0-0)
1 Kacper Tobiasz
12 Radovan Pankov 78'
24 Jan Ziółkowski 65'
3 Steve Kapuadi
13 Paweł Wszołek
5 Claude Goncalves
67 Bartosz Kapustka 78'
82 Luquinhas
25 Ryōya Morishita 58'
7 Tomáš Pekhart 65'
28 Marc Gual
27 Gabriel Kobylak
8 Rafał Augustyniak 65'
9 Blaž Kramer 65'
11 Kacper Chodyna
19 Ruben Vinagre 58'
55 Artur Jędrzejczyk 78'
71 Mateusz Szczepaniak
86 Igor Strzałek 78'
99 Jordan Majchrzak
Jasmin Burić 1
Bartosz Kopacz 2
Michał Nalepa 25
Aleks Ławniczak 5
Luis Mata 55
87' Tomasz Pieńko 21
Damian Dąbrowski 8
Tomasz Makowski 6
67' Mateusz Wdowiak 17
55' Marek Mróz 7
67' Dawid Kurminowski 90
Dominik Hładun 30
67' Mateusz Grzybek 13
Filip Kocaba 35
Patryk Kusztal 23
Arkadiusz Woźniak 11
Bartłomiej Kłudka 27
55' Igor Orlikowski 31
87' Adam Radwański 18
67' Vaclav Sejk 9
Trener: Goncalo Feio
Asystent trenera: Inaki Astiz
Kierownik drużyny: Konrad Paśniewski
Lekarz: Filip Latawiec
Fizjoterapeuta: Bartosz Kot
Trener: Waldemar Fornalik
Asystent trenera: Tomasz Fornalik
Kierownik drużyny: Karol Sitarski
Lekarz: Jacek Worobiec
Fizjoterapeuta: Karol Sitarski
Sędziowie
Główny: Piotr Lasyk (Polska)
Asystent: Krzysztof Myrmus (Polska)
Asystent: Damian Rokosz (Polska)
Techniczny: Radosław Trochimiuk (Polska)
VAR: Tomasz Musiał (Polska)
AVAR: Bartosz Heinig (Polska)
Pogoda:
Temperatura: 25°C
Wilgotność: 47%

Średnia wieku Legii Warszawa:
Podstawowa jedenastka: 27.27 lat
Podstawowa + zmiennicy: 27.44 lat
Cała kadra meczowa: 26.1 lat

Średnia wzrostu Legii Warszawa:
Podstawowa jedenastka: 183.5 cm
Podstawowa + zmiennicy: 184 cm
Cała kadra meczowa: 183.9 cm
Relacja

Cierpliwość popłaca

Legia Warszawa wydarła trzy punkty i pokonała Zagłębie Lubin na starcie sezonu po trafieniach w samej końcówce Rafała Augustyniaka i Luquinhasa. "Wojskowi" przez długi czas "bili głową w mur", chociaż przez niemal całą drugą połowę grali w przewadze jednego zawodnika po czerwonej kartce dla Michała Nalepy. Gospodarze przeważali przez większość meczu i zdobyte przez nich komplet punktów można uznać za całkowicie zasłużone.


Początek meczu należał do Legii. Gospodarze momentami zamykali swoich rywali w okolicach pola karnego i wydawało się, że strzelony gol będzie tylko kwestią czasu. "Miedziowi" bronili się jednak skutecznie. Aktywny w ofensywie był Marc Gual, który w ataku pracował za dwóch. W 22. minucie Hiszpan dopiął w końcu swego i skierował piłkę do siatki. Niestety, jego radość z trafienia nie trwała długo, ponieważ za moment arbiter liniowy podniósł w górę chorągiewkę i zasygnalizował pozycję spaloną. Za moment hiszpański napastnik raz jeszcze znalazł się w centrum uwagi. Legionista poradził sobie z pilnującym go obrońcą, wypracował sobie nieco miejsca przed polem karnym Zagłębia, jednak niestety jego próba poszybowała wysoko ponad poprzeczką.


W 29. minucie bardzo ładna kontra Zagłębia, która mogła skończyć się objęciem prowadzenia. Dawid Kurminowski dostał podanie ze skrzydła, miał sporo miejsca w polu karnym, jednak uderzając z półwoleja wyraźnie przestrzelił. Był to jednak kolejny dowód na to, że tego wieczoru legioniści będą musieli się mieć na baczności, ponieważ lubinianie mocno skupili się zabezpieczaniu tyłów i przeprowadzeniu groźnych kontr. Chwilę potem podopieczni Waldemara Fornalika znowu pokazali się z dobrej strony. Z dystansu mocno piłkę kopnął Damian Dąbrowski i instynktownie, chociaż przed siebie futbolówkę odbił Kacper Tobiasz. W 37. minucie w końcu ponownie do interwencji zmuszony został Jasmin Burić. Bośniak wyłapał sprytny strzał po ziemi z rzutu wolnego Guala. Do końca pierwszej połowy nie wydarzyło się już nic wartego uwagi. Arbiter zakończył wkrótce pierwsze 45 minut, które nie przyniosły zbyt wielu emocji. Każda z drużyn oddała zaledwie po jednym celnym strzale, a legioniści pomimo optycznej przewagi nie zdołali wyjść na prowadzenie.


fot. Mishka / Legionisci.com
fot. Mishka / Legionisci.com


Na drugą połowę obydwie jedenastki wyszły bez zmian w składach. Legioniści swoje ofensywne akcje tworzyli z udziałem Luquinhasa. Brazylijczyk przypomniał o sobie kibicom, notując kilka udanych dryblingów. Momentami był dla przeciwników niemal nieuchwytny. W 51. minucie w środkowej strefie boiska mocno poturbował go Michał Nalepa. Początkowo sędzia ukarał obrońcę Zagłębia żółtą kartkę, ale po analizie VAR zmienił swoją decyzję i wyrzucił go z boiska. Przez kolejne kilkadziesiąt minut gospodarze grali więc w przewadze. Niedługo po tym zdarzeniu Brazylijczyk stanął przed szansą na strzelenie gola. Niestety, zdecydowanie uderzenie mu nie wyszło, chociaż na pochwałę zasługuje samo rozegranie rzutu wolnego przez legionistów, które mogło zaskoczyć przyjezdnych. Po niespełna godzinie gry kolejne kłopoty Zagłębia w obronie. Luquinhas podał do Guala, ale z jego strzałem z najwyższym trudem poradził sobie Jasmin Burić. Okazję do dobitki miał wprawdzie jeszcze Wszołek, lecz ofiarnie pod jego nogi rzucił się bramkarz lubinian, ratując tym samym swoich kolegów przed utratą gola.


W 66. na boisku pojawił się ten, którego w Legii miało już nie być. Blaz Kramer na ostatnie kilkadziesiąt minut zmienił Tomasa Pekharta i zaraz po zameldowaniu się na murawie miał okazję wpisać się na listę strzelców. Słoweniec doszedł do dośrodkowania z rzutu rożnego, ale niestety przestrzelił obok słupka. Niebawem Ruben Vinagre dograł do Bartosza Kapustki. Pomocnik jednak nie potrafił skierować piłki chociażby w światło bramki... Czas uciekał, a niestety Legia miała spore problemy, aby pomimo gry w przewadze poważnie zagrozić bramce Zagłębia. Kwadrans przed końcem z futbolówką na skraju szesnastki odnalazł się Kramer. Słoweniec przymierzył w kierunku dalszego słupka, jednak niestety z precyzją tego wykonania było zdecydowanie gorzej.


Kiedy wydawało się, że na początek sezonu Legia podzieli się z Zagłębiem punktami, nadeszła 86. minuta gry. Wówczas Wszołek podał do niepilnowanego Rafała Augustyniaka, któremu pozostawiono zdecydowanie zbyt dużo miejsca. Pomocnik nie czekając zbyt długo huknął mocno prawą nogą, a piłka pomimo interwencji Buricia wtoczyła się do siatki! Od tego momentu można było odetchnąć z ulgą. Legia poczuła się pewniej na boisku i w doliczonym czasie spotkania przypieczętowała wygraną. Tym razem na listę strzelców wpisał się Luquinhas.

Minuta po minucie

19:30 - Witamy z Łazienkowskiej 3! Pogoda jest słoneczna, warunki idealne by Legia powróciła do gry w rozgrywkach Ekstraklasy. Pierwszym przeciwnikiem "Wojskowych" w sezonie 2024/25 będzie Zagłębie Lubin.
19:35 - Skład Legii na premierowy mecz nowego sezonu wygląda obiecująco i bez większych zaskoczeń. Od pierwszych minut w barwach Legii zadebiutuje dziś Claude Goncalves, a powrót do gry w warszawskim klubie zanotuje Luquinhas. Rolę kapitana będzie pełnić Bartosz Kapustka, a młodzieżowca Jan Ziółkowski.
19:36 - Piłkarze Legii udają się na rozgrzewkę. Z trybun słychać gromkie - "chodźcie do nas".
19:37 - "Do boju Legio marsz, mistrzostwo czeka nas"! Przekaz od kibiców jasny, teraz wszystko w nogach piłkarzy.
19:43 - Kibice na Żylecie powoli przygotowują się do przedstawienia oprawy. "Refugees welcome", czyli uchodźcy mile widziani - taki napis ukazał się u dołu trybuny.
19:48 - Zagłębie ostatni sezon zakończyło na 8. pozycji w tabeli. Mimo że progres był nieznaczny, władze klubu zdecydowały się na kontynuowanie współpracy z trenerem Waldemarem Fornalikiem. Podczas przygotowań do rozgrywek "Miedziowi" rozegrali 4 spotkania kontrolne, a ich przeciwnikiem byli - Buducnost Podgorica (4-3), Rapid Bukareszt (0-1), NK Nafta Lendava (1-0) i GKS Katowice (1-1).
20:01 - "Ceeeeeeeeeee..."! Do rozpoczęcia meczu już tylko niecały kwadrans.
20:10 - "Sen o Warszawie" po raz pierwszy w tym sezonie!
20:12 - Ruszyli! Piłkarze obu drużyn wychodzą na murawę w akompaniamencie "Mistrzem Polski jest Legia...".
20:13 - Patriotyczna oprawa, a wraz z nią przyśpiewka - "Cała Polska śpiewa z nami, wypi***alać z uchodźcami".
20:14 - Strony wylosowane, ostatnie rozmowy wśród drużyn, zaraz zaczynamy!
20:15 - Na środku ustawiony jest już Tomas Pekhart, rozpoczną legioniści.

1' - Początek pierwszej połowy
1' - Rozpoczynamy sezon 2024/25!
1' - Legioniści szybko zgubili piłkę po rozpoczęciu gry, Zagłębie w ataku pozycyjnym.
2' - Nieudana próba długiego podania, z autu rozpocznie Legia.
4' - Wysokie podanie Kapudiego w stronę Guala, Hiszpan zgrywa głową przed pole karne gdzie jest Kapustka, Polak uderza z pierwszej piłki... wysoko nad bramką.
5' - Goście w posiadaniu na własnej połowie, legioniści naciskają ich wysokim pressingiem i zmuszają do wybicia, które przecina Pankov.
6' - Wysokie podanie na pole karne przejmuje Gual, mija rywala przełożeniem piłki, wykłada piłkę Luquinhasowi, ale strzał Brazylijczyka blokuje jeden z defensorów.
7' - Strzał gości sprzed pola karnego blokuje Kapuadi.
8' - Płaskie zagranie na pole karne Legii, ale nie zdążył przeciąć go Kurminowski.
10' - Wszołek zagrywa po ziemi na pole karne, ale Kapustka traci w prosty sposób. Goście wychodzą z kontrą, którą podaniem do Tobiasza w zarodku niszczy Pankov.
10' - Kapuadi mija rywala, zagrywa prostopadle górą do Luquinhasa, ale Brazylijczyk przegrywa w pojedynku biegowym.
11' - Goncalves w pojedynku w środku pola odpycha rywala.
13' - Mróz próbował zagrać prostopadle między linie obrony, ale świetnie przecina to zagranie Kapuadi.
13' - Akcja Legii prawą stroną, wysoka centra Wszołka, podbija ją jeden z defensorów i piłka szybuje do Pekharta, ale w ostatnim momencie zdołał ją przeciąć głową zawodnik Zagłębia.
14' - "Tylko mistrzostwo, hej Legio tylko mistrzostwo" niesie się z trybun przy Łazienkowskiej.
17' - Zagłębie w ataku na połowie Legii, ale gubi się i w prosty sposób traci piłkę.
18' - Legioniści w kontrze, wyprowadza ją Kapustka, ale podaje w najgorszy możliwy sposób. Jeszcze Pekhart fauluje rywala.
19' - Lekko mówiąc, widowisko, jak na razie, zdecydowanie nie porywa.
19' - Morishita na lewej flance, zagrywa po ziemi na pole karne w stronę Guala, ale zbyt głęboko i łapie piłkę Burić.
21' - Kapustka faulowany na prawym skrzydle, pomocnik szykuje się do wykonania stałego fragmentu gry.
21' - Centra na bliższy słupek, ale nikt jej nie przeciął.
22' - GOOOOOOLLLLLL!!!! Legia Warszawa!!!
22' - GOL ANULOWANY!
22' - Bramka dla Legii, zdobywcą gola Marc Gual. Ale chwila... pozycja spalona.
22' - Sędziowie jeszcze czekają na potwierdzenie z wozu VAR.
23' - Spalony rzeczywiście był, grę wznowi Burić.
25' - Luquinhas na przebój w środku pola, centruje Kapustka, lecz niecelnie. Jeszcze przed polem karnym piłkę zbiera Gual, przekłada rywala i uderza mocno, ale wysoko nad bramką.
26' - Legia w wysokim pressingu zmusza rywala do wybicia piłki. Przejmuje ją Kapustka, podprowadza pod pole karne i uderza, ale strzał zdecydowanie zbyt lekki i zablokowany przez rywali.
26' - Teraz z drugiej strony uderza sprzed "szesnastki" Dąbrowski, ale także niecelnie.
27' -
28' - Goncalves ostro potraktował Mroza na połowie Zagłębia.
29' - Pieńko łatwo poradził sobie z Kapuadi, pomknął prawym skrzydłem i wyłożył piłkę na 11. metr do Kurminowskiego, który posłał ją wysoko w Żyletę.
31' - Pankov fauluje rywala w środku pola.
31' - Kurminowski na polu karnym, próbuje ograć dryblingiem Ziółkowskiego, ale młody defensor świetnie sobie z nim poradził.
32' - Dąbrowski uderza z okolic 20. metra, piłka odbija się przed samym Tobiaszem, ale golkiper radzi sobie z interwencją.
33' - Wszołek na prawym skrzydle, centruje na pole karne, ale nie doskoczył do piłki Pekhart.
35' - Pankov traci piłkę w środku pola, górna piłka na prawą flankę w wykonaniu Zagłębia, ale wygrywa pojedynek szybkościowym z rywalem Morishita.
35' - Kapustka centruje z prawej strony lewą nogą, Gual uderza głową bardzo lekko i obok bramki.
36' - Luquinhas na przebój w środku pola, mija jednego rywala, a drugi zatrzymuje go faulem. Będzie rzut wolny na około 25. metrze od bramki.
37' - Do uderzenia podchodzi Gual... zaskakujący strzał po ziemi nad murem, ale przytomnie w bramce Burić.
38' - Luquinhas niebezpiecznie traci piłkę na własnej połowie, Kurminowski uderza z daleka po ziemi, ale kilometry od bramki Legii.
40' - Kolejna wysoka piłką pod pole karne od Kapuadiego, tym razem nie poradził sobie z przeciwnikiem Gual.
41' - Jeszcze legioniści na połowie rywala, Gual z prawej flanki wbiega na pole karne, centruje na głowę Pekharta, a Czech uderza minimalnie obok słupka.
41' - fot. Mishka / Legionisci.com fot. Mishka / Legionisci.com
42' - Gual zgrywa do Luquinhasa, Brazylijczyk wbiega środkiem na pole karne i upada w kontakcie z rywalem, ale gwizdek sędziego milczy.
44' - Morishita na przebój na lewym skrzydle, ale dośrodkowanie Japończyka zdecydowanie za mocne.
44' - fot. Woytek / Legionisci.com
45' - Luquinhas przed polem karnym po stracie Dąbrowskiego, nie decyduje się na strzał tylko podaje prostopadle w kierunku Wszołka, ale niecelnie.
45+1' - Koniec pierwszej połowy

Brak doliczonych minut pokazuje poziom i intensywność dzisiejszego meczu. Pierwsza połowa bez bramek, nie działo się w niej zbytnio nic, a drużyny oddały tylko po jednym celnym strzale. Legioniści posiadają optyczną przewagę, ale jak przychodzi co do czego, to nie potrafią jej wykorzystać. W drugiej części musi być zdecydowanie lepiej.

46' - Początek drugiej połowy
46' - Wracamy do gry, od środka goście.
46' - Płaska centra Kopacza wybita przez Goncalvesa.
47' - Kapustka na prawym skrzydle, centruje, ale niedokładnie.
47' - Kolejna centra, znów dobrze interweniuje Goncalves.
47' - Luquinhas na przebój w środku pola, Brazylijczyk znów faulowany.
50' - Zagłębie na połowie Legii, Dąbrowski próbuje zagrać prostopadle na pole karne, ale dobrze reaguje Pankov.
50' - Legioniści wychodzą z kontrą, Gual faulowany w środkowej tercji boiska.
51' - Żółta kartka: Michał Nalepa (Zagłębie)
51' - Ostry faul Nalepy na Luquinhasie w walce o piłkę. Brazylijczyk potrzebuje pomocy medycznej.
52' - Sytuacja będzie jeszcze sprawdzana, sędzia Lasyk pobiegł do monitora.
52' - Czerwona kartka: Michał Nalepa (Zagłębie)
52' - Zmiana decyzji - czerwona kartka! Legia, przez praktycznie całą drugą połowę, będzie grała w przewadze.
53' - Drugą dobrą informacją jest to, że z Luquinhasem jest wszystko dobrze, będzie mógł kontynuować grę.
54' - Ależ rozwiązanie stałego fragmentu gry w wykonaniu Legii. Kapuadi przytomnie zauważył wbiegającego q pole karne Luquinhasa, zagrał do niego prostopadle, ale Brazylijczykowi kompletnie nie wyszedł strzał.
55' - Luquinhas prostopadle do Morishity, ale Japończyk pogubił się i stracił piłkę.
55' - Zmiana Zagłębie: Marek Mróz Igor Orlikowski
57' - Wszołek na prawej flance, biegnie do samej linii, ale wrzutka zdecydowanie za mocna.
57' - Legioniści teraz bardzo wysoko na połowie Zagłębia, chcą jak najszybciej odebrać piłkę.
57' - Z kontratakiem wychodzi Zagłębie. Pieńko radzi sobie z Pankovem, ale fenomenalnie ubezpiecza go Ziółkowski, który przecina akcję wślizgiem.
58' - Zmiana Legia: Ryoya Morishita Ruben Vinagre
60' - Żółta kartka: Jan Ziółkowski (Legia)
61' - Prostopadłe podanie w kierunku Guala, ale Hiszpan nie przedarł się przez defensywę.
61' - Centra debiutującego w Legii Vinagre zdecydowanie za niska.
62' - Wszołek centruje, ale piąstkuje piłkę Burić. Legioniści nadal na połowie rywala.
62' - Kolejna centra, tym razem wybita na rzut rożny, który egzekwować będzie Vinagre.
62' - Płaska centra na bliższy słupek wybita przez defensorów.
63' - Napór Legii trwa, centra Wszołka z głębi pola wybita głową przez Kopacza.
63' - Zagłębie wychodzi z kontrą, ale świetnie w defensywie pomógł Luquinhas i odebrał rywalowi piłkę.
65' - Luquinhas podaje do Guala przed polem karnym, Hiszpan wykiwał rywala i uderzył, piłka odbiła się jeszcze od jednego z defensorów i z trudem, ale zdołał interweniować Burić. Do dobitki z ogromnego kąta doszedł jeszcze Wszołek i wywalczył rzut rożny.
65' - Zmiana Legia: Jan Ziółkowski Rafał Augustyniak
65' - Zmiana Legia: Tomas Pekhart Blaz Kramer
66' - Wysoka centra Vinagre z kornera, świetnie w pole karne wbiegł Kramer i uderzył głową minimalnie obok słupka.
67' - Zmiana Zagłębie: Mateusz Wdowiak Mateusz Grzybek
67' - Zmiana Zagłębie: Dawid Kurminowski Vaclav Sejk
70' - Vinagre z Luquinhasem na lewym skrzydle, Brazylijczyk zgrywa do środka do Kapustki, Polak przekłada piłkę na drugą nogę i uderza... niestety nad bramką.
71' - Vinagre zbiega do środka i dośrodkowuje wysoko, ale wprost do koszyczka Buricia.
72' - Augustyniak bardzo prosto traci w rozegraniu piłki. Zagłębie będzie miało chwilę na zabranie cennego czasu.
73' - Szybkie odzyskanie piłki, Vinagre świetnie centruje z lewej strony, ale nie zdołał przeciąć piłki Gual. Jeszcze centra Kapuadiego, do główki doszedł Luquinhas, ale przestrzelił.
74' - Centra na pole karne Legii, piąstkuje Tobiasz.
74' - Legia wychodzi z kontratakiem, prawą flanką rozprowadza go Wszołek, ale jego dośrodkowanie wyłapuje Burić.
75' - Kolejny kontratak gospodarzy, przez całą połowę mknie Kramer, zgubił rywala na zamach, ale techniczne uderzenie daleko obok bramki.
75' -
77' - 25 542 kibiców ogląda pierwszy mecz sezonu 2024/25 przy Łazienkowskiej z poziomu trybun.
78' - Wszołek próbuje kolejnej centry i fatalnie traci. Dobrą interwencją naprawił jego błąd Pankov, który teraz cierpi.
78' - Zmiana Legia: Bartosz Kapustka Igor Strzałek
78' - Zmiana Legia: Radovan Pankov Artur Jędrzejczyk
79' - Serb opuszcza boisko nieco utykając.
80' - Kolejna prosta strata, tym razem Guala. Akcje Legii wyglądają coraz bardziej rozpaczliwie.
80' - Kramer traci na rzecz Dąbrowskiego, Vinagre w pressingu fauluje rywala.
82' - Luquinhas świetnie w środku pola, podaje do Kramera, który przegrywa pojedynek z Orlikowskim.
83' - Goncalves wbiega w pole karne, uderza, ale jest zablokowany. Będzie tylko rzut rożny.
84' - Vinagre do nikogo. Jeszcze Strzałek... wprost do rąk golkipera gości...
85' - Strzałek do Wszołka na prawe skrzydło, ale ten zablokowany przez rywala. Legia nadal w posiadaniu.
86' - GOOOOOOLLLLLL!!!! Legia Warszawa!!!
86' - Strzelec gola: Rafał Augustyniak (Legia)!
87' - W końcu!!! Po mozolnej akcji Wszołek zgrał piłkę przed pole karne do niepilnowanego Augustyniaka, ten kropnął ile sił po ziemi i nie dał szans Buriciowi.
88' - Zmiana Zagłębie: Tomasz Pieńko Adam Radwański
89' - Kapaudi próbuje uruchomić prostopadle Guala, ale robi to bardzo źle.
90' - Radwański łatwo poradził sobie z kilkoma zawodnikami Legii, ale goście kompletnie się pogubili i wycofali do bramkarza.
90+1' - Druga połowa przedłużona o 6 minut.
90+1' - fot. Woytek / Legionisci.com
90+1' - Legioniści rozgrywają na połowie Zagłębia, nie spieszy im się zbytnio, by przesunąć akcję pod samo pole karne.
90+3' - GOOOOOOLLLLLL!!!! Legia Warszawa!!!
90+3' - Strzelec gola: Luquinhas (Legia)!
90+4' - Rozkręcili się nieco legioniści na koniec. Bardzo dobry kontratak w ich wykonaniu, choć wydawało się w pewnym momencie, że już nic z niego nie będzie. Piłkę wyłuskał jeszcze Vinagre, zgrał do Luquinhasa, który na zamach minął rywala i umieścił piłkę w siatce z najbliższej odległości.
90+5' - Brazylijczyk ciesząc się bramki, w geście solidarności, pokazał koszulkę kontuzjowanego Juergena Elitima.
90+6' - "Śpiewajmy hej sialala, Legia dziś trzy punkty ma...!"
90+6' - Znalazł się na polu karnym Legii Radwański, oddał strzał z dość ostrego kąta i chybił naprawdę minimalnie.
90+7' - Koniec meczu!






Relacja z trybun

Refugees welcome

Rozłąka z rozgrywkami naszej rodzimej Ekstraklasy trwała niespełna dwa miesiące. Wreszcie, po niemal 60 dniach oczekiwania, ruszył nowy sezon 2024/2025, który „Wojskowi” rozpoczęli domowym spotkaniem z dolnośląskim Zagłębiem. Większość z nas z ogromnym zaciekawieniem nie mogła doczekać się tego pierwszego pojedynku, by na własne oczy przekonać się, czy przebudowana w trakcie letnich przygotowań drużyna spełni pokładane w niej oczekiwania, a te w przypadku warszawskiego zespołu mogą być tylko jedne – walka o krajowe mistrzostwo.


Nie dziwi zatem bardzo porządna frekwencja jak na środek sezonu wakacyjnego – ponad 25500 osób zdecydowało się spędzić sobotni wieczór przy Łazienkowskiej. O tym, że swoista moda na Legię – co naturalnie cieszy – trwa od jakiegoś czasu w najlepsze, świadczy fakt, że klub pobił rekord sprzedaży karnetów. Rozeszły się wszystkie – cała przygotowana pula, czy 10000 sztuk!


Przed pojedynkiem z „Miedziowymi” ultrasi prowadzili zbiórkę na kolejne oprawy meczowe. Praktycznie nikt nie przechodził obojętnie obok „szkatuł” i dokładał swoją cegiełkę do przyszłych legijnych choreografii.


W trakcie przedmeczowej rozgrzewki podziękowaliśmy Dominikowi Hładunowi za grę skandowaniem jego nazwiska. Bramkarz, zdając sobie sprawę, iż nie będzie w stanie pełnić roli pierwszego golkipera w ekipie z Łazienkowskiej, postanowił wrócić po dwóch latach na Dolny Śląsk. Z kolei jeśli chodzi o naszych obecnych zawodników, zaprosiliśmy ich przed „Żyletę”, aby im uzmysłowić, na czym mają się skupiać od pierwszego spotkania w nowym sezonie. „Do boju, Legio, marsz! Mistrzostwo czeka nas...!” – głośno nawoływaliśmy w stronę futbolistów.


Prowadzący tego wieczoru doping „Staruch” gorąco zachęcał nas do tego, abyśmy nie tylko wymagali od naszych grajków pełnego zaangażowania w walkę o najwyższy krajowy cel, lecz także, abyśmy przede wszystkim sami podczas każdej rywalizacji dokładali swoje wokalne cegiełki w wyścigu o mistrzostwo Polski.


Jak wiadomo, jesienią 2013 roku nastąpił koniec zgody pomiędzy nami a fanami Pogoni Szczecin. Przez niemal 11 lat stosunki między obiema ekipami pozostawały neutralne. Jednak w świetle ostatnich wydarzeń, kiedy „Portowcy” zaczęli coraz bardziej przymilać się do znienawidzonego przez Legię łódzkiego Widzewa, czara goryczy się przelała. Z tego względu zarówno podczas naszego spotkania, jak i pojedynku Pogoni z Koroną poinformowano zgromadzonych na trybunach kibiców, że od tej pory wszystko ulega zmianie, nie ma możliwości gościnnego udziału w meczach na trybunach i należy spodziewać się niepochlebnych treści względem obu zainteresowanych ekip. Jak zapowiedziano, tak też uczyniono. Można jedynie napisać, że z pewnością skończyła się pewna epoka.


Przed pierwszym gwizdkiem cały stadion minutą ciszy pożegnał zmarłego przed dwoma tygodniami Łukasza Kowalskiego – wielkiego kibica naszego klubu, który tworzył m.in. tygodnik „Nasza Legia”, a w niedalekiej przeszłości pełnił także funkcję koordynatora do spraw kontaktów z kibicami.



Na wyjście piłkarzy, poprzedzone odśpiewaniem „Snu o Warszawie” Niemena oraz „Mistrzem Polski jest Legia”, przygotowano specjalną oprawę, która miała związek z pewnymi politycznymi decyzjami dotyczącymi naszego kraju, a którą skierowano do osób, które być może w niedługim czasie odwiedzą naszą Ojczyznę. Składały się na nią transparent „Refugees welcome” (pol. „Uchodźcy, witamy!”) z motywami ludowymi po obu stronach napisu oraz ogromna sektorówka zwisająca z dachu „Żylety”, na której zaprezentowano trzy postaci: dwóch mężczyzn i stojącą pomiędzy nimi niewiastę. Młodzieniec po lewej stronie trzymał kij baseballowy, ten po prawej – młotek, zaś dziewczyna, której szyję zdobiły czerwone korale oraz krzyż – paterę ze świńskim łbem. Zwieńczenie prezentacji stanowiła przyśpiewka „Cała Polska śpiewa z nami – wypie****** z uchodźcami!”.


Jeśli chodzi o fanów z Dolnego Śląska, to przyjechali oni do Warszawy autokarami w 225 głów (w tym Odra Opole 31, Arka Gdynia 8 i Zawisza Bydgoszcz 3), spóźnieni zajęli miejsca w górnej części sektora gości i wywiesili dwie flagi. Próbowali wprawdzie ogarniać jakiś doping, ale jego poziom był słabiutki. Uskuteczniali bowiem początkowo „Gramy u siebie, Zagłębie gramy u siebie” i „Coście tak cicho...”, po czym przeszli do „Co was tak mało...”, gdy spiker podał liczbę widzów na stadionie, a skończyli na „Przyszliście chamy...” oraz „Gdzie twoje berło, berło i mistrzostwo...”. Jedyny moment, o którym można jakkolwiek pozytywnie napisać, to ten, gdy „Krety” przyłączyły się do naszych okolicznościowych śpiewów związanych z obchodzoną niedawno rocznicą Rzezi Wołyńskiej i wspólnie z nami wykonały dwie przyśpiewki: „Je*** UPA i Banderę, hej, hej!” oraz „Wołyń, Wołyń, pamiętamy!”.


Po mocnym akcencie związanym z zaprezentowaną przez nas choreografią przeszliśmy do uskuteczniania legijnych śpiewów. Świetnie wychodziło nam „Do boju, Legio marsz, mistrzostwo czeka nas!”, „Legiooo!” z kręceniem szalikami i przysiadaniem czy „Legia, Legia, Legia, Legia goooool!”. Odtańczyliśmy również „Labadę” i pozdrowiliśmy nasze zgody. Gdy wykonywaliśmy „Warszawska Legio, zawsze o zwycięstwo walcz!”, wydawało się, że objęliśmy prowadzenie. Po krótkiej euforii nasze głowy ostudził jednak sędzia, który niestety dopatrzył się pozycji spalonej. Mimo to ta nieuznana bramka dodała nam tylko animuszu i staraliśmy się włożyć jeszcze więcej wysiłku w nasz doping, intonując m.in. „Warszawę” na dwie trybuny czy śpiewając głośno hit z Wiednia. Wprawdzie wydawało się, że podczas pierwszych 45 minut pojedynku z lubinianami Legia przeważała na boisku, jednak tak naprawdę mało co z tego wynikało i niestety gra przypominała trochę tę z dopiero co zakończonego sezonu.


fot. Woytek / Legionisci.com
fot. Woytek / Legionisci.com


Co ciekawe, sporo działo się w przerwie meczu. Najpierw w trybuny do szczęśliwców poszybowały ze specjalnych armat nowe koszulki meczowe Legii, po czym juniorzy U-19 naszego klubu odebrali puchar i medale za wywalczenie mistrzostwa Polski. W trakcie ceremonii odpalono czerwono-biało-zielone dymy, a my odśpiewaliśmy naszym młodym mistrzom hymn naszego klubu. Gdy rozentuzjazmowani futboliści zbliżali się z pucharem do „Żylety”, usłyszeli od nas „Walczyć, trenować, Warszawa musi panować!”, a następnie gorąco podziękowaliśmy im za sukces owacjami oraz wspólnym wykonaniem „Warszawy”.


Drugą część rywalizacji rozpoczęliśmy klasycznie od „Mistrzem Polski jest Legia”, po czym próbowaliśmy zmotywować naszych kopaczy do jeszcze większego zaangażowania w spotkanie donośnym „Tylko zwycięstwo, hej Legio, tylko zwycięstwo!”. Gdy wykonywaliśmy „Za kibicowski trud”, jeden z piłkarzy Zagłębia brutalnie sfaulował Luquinhasa, za co został odesłany przez arbitra do szatni (po uprzedniej wideoweryfikacji), a którego my „pożegnaliśmy” gromkim „Wypier*****!”. Mieliśmy cichą nadzieję, że osłabienie rywali ułatwi zadanie naszym grajkom i ci bardzo szybko znajdą sposób, by futbolówka zatrzepotała finalnie w bramce „Miedziowych”. Jako że ta sytuacja mocno ożywiła trybuny, w kierunku boiska „poszybowały” rozmaite przyśpiewki, m.in. „Jazda z k**!”, „Legia, Legia, Legia, Legia gooool!”, „Gola, gola, gola, strzelcie k*** gola!”, czy – ponownie – „Do boju, Legio, marsz!”.



Chociaż wokalnie robiliśmy, co mogliśmy, by pomóc naszym kopaczom, wynik nie ulegał zmianie – legioniści cały czas bezbramkowo remisowali z Zagłębiem. Z jednej strony wzbudzało to w nas wewnętrzną frustrację i nader częste łapanie się za głowę po kolejnej zmarnowanej akcji, a z drugiej nie pozwalało przestawać mieć nadziei, że gol to tylko kwestia czasu; i cierpliwości naturalnie.


Gdy coraz bardziej nerwowo spoglądaliśmy na zegarki, wreszcie przyszedł długo wyczekiwany moment. Cztery minuty przed końcem regulaminowego czasu gry Rafałowi Augustyniakowi udało się wreszcie pokonać Jasmina Buricia i mogliśmy wpaść w szał radości po objęciu prowadzenia przez Legię. Jak się jednak nietrudno domyślać, było nam mało i niczym w ekstazie domagaliśmy się kolejnych trafień, głośno uskuteczniając m.in. „Legia, Legia, Legia, Legia gooool!”. Nasi futboliści spełnili nasze prośby, bowiem już w doliczonym czasie gry Luquinhas, który po dwuletniej rozłące z Warszawą powrócił do stolicy, postawił kropkę nad „i” i ostatecznie ustalił wynik meczu na 2-0 dla „Wojskowych”. Wówczas śmiało można było już zarzucić „Hej, sialala, Legia dziś trzy punkty ma!” i cieszyć się pierwszym zwycięstwem Legii w nowym sezonie. Wygraną przypieczętował wybuch klubowych barw na trybunie wschodniej (czyżby nowa tradycja?).


fot. Maciek Gronau / Legionisci.com
fot. Maciek Gronau / Legionisci.com


Po meczu w bardzo dobrych nastrojach wszyscy przysiedliśmy i w tej pozycji czekaliśmy na naszych zawodników, by zaśpiewać im „Do boju, Legio, marsz, mistrzostwo czeka nas!”, po czym wspólnie wykonaliśmy „Warszawę” i gromkimi brawami podziękowaliśmy im za tę pierwszą piłkarską wiktorię. Jednocześnie raz jeszcze podkreśliliśmy, że dla nas liczy się tylko mistrzostwo i że tego od nich oczekujemy, gdy sezon 2024/2025 będzie się miał ku końcowi.


Przed nami krótka kibicowska przerwa. Wprawdzie w czwartek przy Łazienkowskiej Legia zmierzy się z walijskim Caernafron Town FC, lecz w związku z karą nałożoną na nasz klub przez UEFA mecz ten odbędzie się bez udziału publiczności. Mimo to już w niedzielę przyjdzie nam się wybrać na pierwszy ligowy wyjazd do stosunkowo blisko położonych Kielc, w których o 20:15 legioniści będą rywalizować z miejscową Koroną.


P.S. Na trybunach wywiesiliśmy następujące transparenty: „Czejen, wracaj do zdrowia!” oraz „Kasia, wracaj do zdrowia!”


P.P.S. 27 lipca o godzinie 16:00 przy ulicy Chełmskiej 21 rozpocznie się spacer śladami Powstania Warszawskiego po Dolnym Mokotowie, organizowany przez legionistów z Mokotowa oraz „PoWarszawsku”.


Frekwencja: 25 542
Goście: 225
Flagi gości: 2


Legia Warszawa 2-0 Zagłębie Lubin - Michał Wyszyński / SKLW / 33 zdjęcia
Legia Warszawa 2-0 Zagłębie Lubin - Mishka / 123 zdjęcia
Legia Warszawa 2-0 Zagłębie Lubin - Kamil Marciniak / 57 zdjęć
Legia Warszawa 2-0 Zagłębie Lubin - Maciek Gronau / 99 zdjęć

Statystyki
Legia Warszawa
Statystyki
Zagłębie Lubin
16
strzały
10
7
strzały celne
3
5
rzuty rożne
5
15
faule
16
3
spalone
1
0
słupki
0
0
poprzeczki
0
1
żółte kartki
0
0
czerwone kartki
1
Oceń legionistów
Komentarze (0)

Dodaj komentarz:

autor:

e-mail:

treść:

Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.

© 1999-2026 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.