Od pięciu lat kortami przy Myśliwieckiej zarządza Legia Tenis Sp. z.o.o, która otrzymała od miasta dzierżawę na 30 lat. - Mamy wysokie koszty najmu obiektu od miasta, bardzo wysokie koszty mediów, to powoduje, że tenis w Polsce jest dość drogim sportem. Ubolewamy nad tym, ale takie są realia, w których musimy funkcjonować - mówi Michał Szewc, dyrektor zarządzający Legia Tenis w rozmowie z serwisem Sportowefakty.pl.
- Obecnie trenuje u nas około 200 zrzeszonych w Polskim Związku Tenisa zawodników i ponad 300 graczy rekreacyjnych, a mówimy o niespełna pięciu latach działalności - dodaje.
Przez pewien czas na korcie centralnym pojawiły się korty do padla. - Bardzo chcieliśmy przetestować, w jaki sposób padel przyjmie się na Legii. Mieliśmy dwa wyjścia: albo zająć korty ziemne, albo częściowo wykorzystać kort centralny. Zdecydowaliśmy się na drugą opcję dlatego, że nasi zawodnicy muszą mieć możliwość treningu na mączce w okresie letnim. Zdecydowana większość turniejów w sezonie letnim w Polsce rozgrywana jest właśnie na tej nawierzchni. Częściowo się przyjął, ale nie był to aż tak wielki sukces jakiego się spodziewaliśmy. Na pewno najważniejszym sportem przy ul. Myśliwieckiej zawsze będzie tenis. Na korcie centralnym nie ma już kortów do padla, więc ponownie z obu trybun będzie można swobodnie śledzić mecze tenisowe - mówi Szewc.
- Kacper Żuk czy Iga Świątek z klubem związani byli w przeszłości, zanim klubem zaczęła opiekować się Legia Warszawa. Nam bardzo zależy na wspieraniu utalentowanych warszawskich zawodników i w takim celu uruchomiliśmy programy wspierania młodych talentów, możemy pochwalić się współpracą między innymi z Tomkiem Berkietą, Mają Wróbel czy Darią Górską. Tomkowi zapewniliśmy wsparcie na poziomie, który, nie umniejszając oczywiście wkładu i pracy otaczającego go teamu, umożliwił dotarcie do finału juniorskiego Australian Open. Później jednak, jak to bywa w sporcie, nasze drogi się rozeszły i Tomek zmienił klub, co dało nam możliwość udzielenia wsparcia innym młodym tenisistom. (...) Chcemy do klubu zapraszać najlepszych, dać im fachową opiekę i wesprzeć w rywalizacji na arenie międzynarodowej - mówi dyrektor zarządzający tenisową Legią, który zwraca uwagę na fakt, że przeskok finansowy pomiędzy tenisem juniorskim i seniorskim jest ogromny.
Całą rozmowę można przeczytać TUTAJ.

