W piątek o godzinie 20:30 Legia Warszawa zagra na wyjeździe z Radomiakiem Radom. Radomski klub przechodzi w obecnym momencie kryzys piłkarski, a także wizerunkowy. Wydarzenia ostatnich tygodni zdecydowanie nie pomagają zespołowi i pogłębiają i tak liczne problemy. Zapraszamy do zapoznania się z raportem z obozu najbliższego przeciwnika stołecznej drużyny.
Dla Radomiaka obecny sezon jest już piątym po powrocie do najwyższej klasy rozgrywkowej. Od 2021 roku zespół z Radomia notował jednak tendencję spadkową. Od świetnego 7. miejsca w premierowym sezonie, po pozycję w górnej części dołu tabeli, aż po drżenie do końca o utrzymanie. Choć w poprzednich rozgrywkach radomianie nieco się poprawili, ostatecznie zajmując 12. miejsce, to i tak praktycznie do ostatnich kolejek musieli walczyć, by w następnych rozgrywkach nadal występować w Ekstraklasie. Obecny sezon w wykonaniu "Zielonych" także jest jedną, wielką sinusoidą. Radomiak fenomenalnie zainaugurował rozgrywki, wysoko pokonując Pogoń Szczecin oraz Raków Częstochowa i remisując na trudnym terenie w Gdyni. Pierwszy kryzys przyszedł jednak szybko, gdyż zespół z Radomia nie potrafił wygrać w następnych pięciu meczach, a co więcej, udało mu się zdobyć tylko jeden punkt. To spowodowało, że Radomiak ze szczytu szybko spadł praktycznie na sam dół. Mimo że trenerowi João Henriquesowi nieco udało się poprawić wyniki ligowe zespołu, nadal nie były one wystarczające, a połączenie ich z odpadnięciem z rozgrywek Pucharu Polski już przy pierwszej okazji przechyliło szalę goryczy i doprowadziło do zmian jeszcze przed końcem rundy jesiennej.
Zmiany nie przyniosły oczekiwanych efektów
Nowym szkoleniowcem radomskiego zespołu został bardzo dobrze znany kibicom Legii Goncalo Feio. Choć ambicje portugalskiego trenera były dużo wyższe, po krótkiej i nieudanej przygodzie we francuskim drugoligowcu, były szkoleniowiec Legii zdecydował się powrócić do Ekstraklasy. Początek zwiastował, że potrafi przenieść swoje umiejętności trenerskie na teoretycznie słabszą drużynę i szybko wpłynąć na jej grę. W pięciu ostatnich meczach rundy wiosennej Radomiak pod jego wodzą zanotował trzy zwycięstwa i tylko po jednym remisie i porażce. Feio dzięki tym wynikom wprowadził swoją drużynę w dobry rytm, który pozwolił jej spędzić zimę na dość dobrej, 7. pozycji. Wydawało się więc, że po przerwie i zimowych przygotowaniach w Radomiaku może być tylko lepiej.
Początek rundy rewanżowej zwiastował, że Radomiak nie będzie mógł jednak liczyć w tym sezonie na nic więcej. Klub od początku rundy błyskawicznie wpadł w kolejny kryzys i o ile remisy z Rakowem czy Jagiellonią Białystok można było wpisać w koszty, tak podziału punktów z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza oraz porażki z Koroną Kielce niekoniecznie. Radomiak przerwał tę serię bez zwycięstwa pewną wygraną w zaległym meczu z Arką, jednak przed tygodniem przegrał w spotkaniu z GKS-em Katowice. Do tej pory zdobył zaledwie sześć punktów, co czyni go jedną z najgorzej punktujących drużyn Ekstraklasy od początku roku. Radomiak spadł na 10. miejsce, z zaledwie czteropunktową przewagą nad strefą spadkową. To wszystko sprawiło również, że pod wątpliwość zaczęto brać dalszą pracę trenera Feio w Radomiu. I rzeczywiście, Portugalczyk nie poprowadzi już zespołu w meczu ze swoim byłym klubem, choć to nie wyniki sportowe okazały się być tego przyczyną...
Ligowa pigułka statystyczna
Miejsce w tabeli - 10.
Liczba punktów - 32
Średnia zdobytych punktów na mecz - 1,33
Bilans meczów - 8 zwycięstw - 8 remisów - 8 porażek
Bilans bramkowy - 40-36
Gole oczekiwane na mecz - 1,50
Średnia goli na mecz - 3,17
Czyste konta - 4
Najlepszy strzelec - Capita, Jan Grzesik i Maurides - 6 bramek
Najlepsi asystenci - Rafał Wolski - 7 asyst
Ostatni mecz - Radomiak 0-1 GKS Katowice (Jędrych 45')
Kto mógł się tego spodziewać?
Trener Feio po powrocie do Radomiaka wydawał się być odmienionym, znacznie spokojniejszym, skupionym na pracy człowiekiem.
- Wykonałem ogromną pracę, jeśli chodzi o swój rozwój trenerski, zarządczy. Jestem dużo bardziej dojrzałym trenerem niż byłem. To normalne. Chcę być jeszcze bardziej przygotowany do tego zawodu. Myślę, też, zupełnie szczerze, że ludzie, którzy pracowali ze mną, wiedzą, że inny Goncalo istnieje. Wy nie do końca, ale wierzę, że im bardziej poznacie realia mojej codzienności, pracy, przywództwa, tym bardziej przekonacie się, że moja postać różni się od tego, jak jestem przedstawiany przez to, że niektóre moje zachowania wywołały ten obraz - mówił czarujący Portugalczyk na pierwszej konferencji prasowej w Radomiu.
Początkowo wydawało się, że słowa te idą w parze z rzeczywistością i nie są hipokryzją jak te, "że Legia będzie jego ostatnim klubem w Polsce", które wypowiedział na kilka miesięcy przed podpisaniem kontraktu z Radomiakiem. I w tym przypadku maska szybko spadła. Trener Feio wytrzymał do końca rundy jesiennej, lecz już w trzecim meczu nowego roku odpalił swój portugalski temperament. Po drugim straconym golu w derbowym spotkaniu z Koroną Kielce Feio zarzucił sędziom korupcję, wypowiadając dwukrotnie słowa - "zapłacili wam". Portugalczyk momentalnie otrzymał czerwoną kartkę i został usunięty z dalszej części meczu, choć nie było to dla niego ostateczną karą. Komisja ligi, po pokracznym tłumaczeniu szkoleniowca Radomiaka, była wobec niego bezwzględna i orzekła pięć meczów dyskwalifikacji i karę finansową w wysokości 20 tysięcy zł. Kara ta miała wykluczać Portugalczyka z prowadzenia drużyny w meczu przeciwko Legii, ale po tym co wydarzyło się przed tygodniem po spotkaniu z GKS-em, trener Feio definitywnie zakończył przygodę z Radomiakiem.
Na stadionie w Radomiu ostatnio dzieją się dziwne rzeczy - brak prądu i przełożenie meczu z Arką czy skandal z udziałem kibiców po meczu z Koroną. Po meczu ostatniej kolejki przy Struga także działy się sceny niczym z filmu akcji. Mimo że Feio nie prowadził w tym spotkaniu drużyny z wcześniej wymienionych przyczyn, po jego zakończeniu w klubowych gabinetach starł się z radomskim radnym, Dariuszem Wójcikiem. Portugalski szkoleniowiec miał pretensje o słaby stan murawy na stadionie w Radomiu, przez co wdarł się w żywą dyskusję z politykiem, która w późniejszym czasie miała przerodzić się w rękoczyny i to nie w wykonaniu trenera a przeciwko niemu. I teraz wersje są dwie - Feio twierdzi, że Wójcik go zaatakował, a Wójcik, że bronił się przed rozgniewanym Portugalczykiem. Obie strony nie dogadały się na miejscu, na które została wezwana policja, a Feio miał zostać zabrany do szpitala. Potem podjął decyzję, że nie chce kontynuować pracy w radomskim klubie. Jego miejsce zajął dotychczasowy asystent, Kiko Ramirez.
Sytuację szerokim uśmiechem mogą skwitować kibice Legii czy Motoru Lublin, którym ironicznie może nasunąć się pytanie - "kto by się spodziewał?". Czy echa kolejnego skandalu z udziałem Feio kiedyś ucichną i czy ktoś w Polsce jeszcze pomyśli kiedykolwiek o jego zatrudnieniu? Pozostaje też pytanie, czy Radomiak zdąży podnieść się już na mecz z Legią? Trener Marek Papszun twierdzi, że całe zamieszanie nie będzie miało wpływu na piątkowe spotkanie, a zawodnicy drużyny z Radomia wyjdą na mecz z chęcią zwycięstwa i uciszenia nieprzychylnego szumu wokół klubu.

Coraz bardziej bezzębni. Na pomoc - doświadczeni
Przy wszystkich problemach Radomiaka, na przestrzeni całego sezonu za jedno można ich pochwalić. Chodzi o grę ofensywną zespołu, który do tej pory zdobył 40 bramek i stał się pod tym względem trzecią najlepszą ofensywą w całej lidze. Radomianie aż w 11 meczach zdobywali minimum dwie bramki, choć niekiedy nie przekładało się to na punkty. Ich gra ofensywna zdecydowanie straciła na sile w nowym roku. Od początku rundy wiosennej w tylko 1 z 6 spotkań Radomiak trafiał do siatki rywala częściej niż raz, a połowa tych meczów kończyła się bez żadnego dorobku bramkowego. Przed tygodniem zespół z Radomia dodatkowo osłabił się w tym elemencie. Z klubu odszedł Capita, który przeniósł się do Stanów Zjednoczonych. Jego zastępcy, czyli znany kibicom Legii Luquinhas i wypożyczony ze Szwecji Salifou Soumah, nie potrafią natomiast szybko wskoczyć w jego buty i dawać tyle jakości co reprezentant Angoli.
Radomiak musi więc liczyć na innych, bardziej doświadczonych zawodników. Szczególnie wyróżnia się tu dwóch Polaków, byłych legionistów - Jan Grzesik oraz Rafał Wolski (na zdjęciu niżej). Grzesik wypalił w tym sezonie z formą, w 24 ligowych meczach zanotował 6 bramek oraz 5 asyst i stał się motorem napędowym zespołu. Takowym, jak i liderem środka pola jest również Wolski. Ofensywny pomocnik po dobrym początku sezonu miał problem z powrotem do odpowiedniego rytmu, jednak ostatnio ponownie pokazuje dobrą dyspozycję, a z 7 asystami jest najlepszym zawodnikiem pod tym względem w swoim zespole. Kibice z Radomia nie mogą narzekać również na formę Mauridesa. Brazylijski napastnik, który latem powrócił do Radomiaka po 2,5 roku, zapewnia zespołowi solidność. Do tej pory zdobył 6 bramek, do których dołożył 4 asysty. W ostatnim czasie 32-latek jednak się zaciął i nie potrafi trafić do siatki rywala od końcówki listopada. To głównie od tych trzech doświadczonych zawodników będzie zależało czy w najbliższych tygodniach Radomiakowi uda się powrócić na dobre tory i stworzyć zespół.
Zimowe transfery
Przyszli: Luquinhas (skrzydłowy, CD Santa Clara), Salifou Soumah (skrzydłowy, wyp. Malmö FF)
Odeszli: Capita (skrzydłowy, Sporting Kansas City), Depu (napastnik, Young Africans SC), Paulius Golubickas (pomocnik, FK Żalgiris Wilno), Guilherme Zimovski (skrzydłowy, AO Egaleo)

Niepewni/Nieobecni na mecz z Legią: Roberto Alves (pomocnik)
Przewidywany skład: Majchrowicz - Ouattara, Kingue, Dieguez, Wilson-Esbrand - Camara - Grzesik, Wolski, Baro, Luquinhas - Maurides
Ostatnie 5...
Jakim wynikiem kończyło się ostatnie pięć pojedynków Legii z Radomiakiem?
| 14.09.2025 | Legia 4-1 Radomiak | Elitim 41', D. Szymański 69', Rajović 72', Wszołek 80' k. - Dieguez 90+5' |
| 22.02.2025 | Radomiak 3-1 Legia | Capita 17', Grzesik 42', Agouzoul 54' - Kapustka 6' |
| 18.08.2024 | Legia 4-1 Radomiak | Kramer 38' k., Kapustka 45+3', Gual 70' k., W. Urbański 90' - Capita 61' |
| 05.05.2024 | Legia 0-3 Radomiak | Semedo 66', Dias 73', Vusković 79' |
| 05.11.2023 | Radomiak 0-1 Legia | Jouse 28' k. |
Historia
Legia z Radomiakiem mierzyła się do tej pory tylko 11 razy. Rywalizacja ta jest dość wyrównana, gdyż warszawiacy wygrali 6-krotnie a radomianie 4-krotnie. Remis padł tylko raz - w pierwszym spotkaniu w historii z 1984 roku. Bilans bramkowy to 17-15 na korzyść "Wojskowych". Najczęściej do siatki Radomiaka w barwach Legii trafiali Andrzej Buncol, Josue oraz Bartosz Kapustka, którzy mają na swoim koncie po dwie bramki. Od powrotu Radomiaka do Ekstraklasy w 2021 roku Legia radzi sobie z tym zespołem połowicznie dobrze. Po dwóch zwycięstwach drużyny z Radomia w jej pierwszym sezonie na najwyższym szczeblu rozgrywkowym przyszły dwie wygrane stołecznego zespołu. Ostatnie mecze to przeplatanka. Choć niektóre wyniki były dla Legii niekorzystne, piłkarsko mecze z Radomiakiem zawsze były ciekawe. Tylko w dwóch spotkaniach padły mniej niż dwie bramki, a w aż sześciu drużyny zdobywały minimum trzy gole. Tego typu spotkanie miało również miejsce w rundzie jesiennej obecnego sezonu. W połowie września Legia przy Łazienkowskiej ograła radomian aż 4-1 po trafieniach Juergena Elitima, Damiana Szymańskiego, Milety Rajovicia oraz Pawła Wszołka.


