Blisko 90 fanów Legii Warszawa w sobotę udało się do Włocławka, wspierać naszych koszykarzy podczas spotkania z Anwilem. Legioniści pod halę Mistrzów dotarli godzinę przed meczem i bardzo sprawnie zdołali wejść do sektora gości, ulokowanego na balkonie, za jednym z koszy.
W hali we Włocławku zebrało się 3566 widzów, którzy od początku prowadzili bardzo głośny doping. Nie pierwszy raz włocławianie nieco prowokacyjnie, na meczu z Legią wywiesili jedno płótno - "Stolica Koszykówki". Choć oczywiście młyn włocławian był znacznie liczniejszy (ok. 300 os.), a do dopingu włączała się często cała hala, doping kibiców z Warszawy był bardzo dobrze słyszalny również po drugiej stronie parkietu. Nasi koszykarze sprawili miłą niespodziankę i po słabym początku, przejęli inicjatywę, a w drugiej połowie wyszli nawet na 18-punktowe prowadzenie. Wtedy jednak, kiedy Anwil zaczął odrabiać straty (zdobyli 12 pkt. z rzędu), miejscowi znów się poderwali, wierząc w korzystne rozstrzygnięcie spotkania. Końcówka należała do Legii i już na dwie minuty przed końcem, sporo ludzi ruszyło do wyjścia. "Idźcie do domu, my nie powiemy nikomu" - skandowali legioniści.
Poziom decybeli po stronie włocławian wyraźnie spadł, wraz z pogarszającym się wynikiem. Parokrotnie anwilowcy, będący ekipą pro-eŁKaeSiacką bluzgali na Legię. A jeszcze dekadę temu, w młynie Anwilu było wielu legionistów. Po wygranym meczu (ósma kolejna wygrana Legii w tej hali!) nie mogło zabraknąć wspólnego świętowania z naszymi koszykarzami. Najpierw kapitan Legii, Michał Kolenda, zapytał fanów z Warszawy "Kto wygrał mecz?", a po chwili na to samo pytanie odpowiedzieli zawodnicy. Cieszy przede wszystkim styl gry naszej drużyny, dający podstawy by wierzyć, że i w tym sezonie będziemy mogli powalczyć o medale.
"Włocławek to jedno z najlepszych miejsc do grania w koszykówkę jeśli chodzi o atmosferę. Dziękuję bardzo naszym kibicom, bo bardzo nam pomogli, cały czas wierzyli w nas - wielkie dzięki dla nich" - powiedział po meczu trener Legii, Heiko Rannula. A przed nami teraz dwa domowe spotkania - z Zastalem i Śląskiem, a następnie derbowy mecz na Kole z Dzikami.









