Z obozu rywala

Jagiellonia przed meczem z Legią. Podmęczony lider

fot. Piotr Galas / Legionisci.com

W ramach 23. kolejki Ekstraklasy Legia Warszawa zmierzy się na wyjeździe z aktualnym liderem, Jagiellonią. Białostoczanie jako drużynowy kolektyw prezentują w tym sezonie świetną formę, choć na pewno będą obolali i zmęczeni po czwartkowej europejskiej rywalizacji z Fiorentiną. Zapraszamy na raport z obozu zespołu z Podlasia.

REKLAMA


Po kilku latach bez sukcesów, spadając coraz niżej i powoli drżąc o utrzymanie, w 2024 roku Jagiellonia niespodziewanie wróciła do gry o najwyższe cele. Drużyna z Białegostoku przed rozpoczęciem sezonu 2023/24 była raczej bliżej typowania do miana "czerwonej latarni", a nie "czarnego konia", jednak udało jej się zaskoczyć wszystkich. Prowadzona przez młody, polski trenerski talent - Adriana Siemieńca (na zdjęciu niżej) - białostocka ekipa biła się do końca i wywalczyła pierwsze mistrzostwo Polski w ponad stuletniej historii klubu. Poprzedni sezon miał być odpowiedzią czy ten sukces był wypadkiem przy pracy, czy może jednak "Jaga" na stałe włączy się do walki o miano najlepszego klubu w kraju. Jagiellonia względnie poradziła sobie z presją. Przez słabszą końcówkę w Ekstraklasie zajęła 3. miejsce, ale łączyła to także z udaną przygodą w Lidze Konferencji i mniej udaną w Pucharze Polski - w obu rozgrywkach dotarła do ćwierćfinału. Przed obecnym sezonem można było więc już typować drużynę z Białegostoku jako jednego z głównych kandydatów do mistrzostwa Polski. 

 

Dowodzą swojej wartości

Jagiellonia ponownie dźwignęła ciężar oczekiwań. Choć na inaugurację z kretesem przegrała z Bruk-Betem Termaliką aż 0-4 i nieco ochłodziła gorące głowy, to szybko powróciła na dobre tory. "Jaga" nie zaznała smaku porażki w następnych 10 kolejkach, notując przy tym aż 7 zwycięstw. Nieco gorzej w jej wykonaniu wyglądała natomiast końcówka rundy jesiennej. Białostocki zespół w ostatnich pięciu meczach jesienią zdobył tylko 5 punktów, odpadając w międzyczasie z rozgrywek Pucharu Polski na etapie 1/8 finału z GKS-em Katowice i kończąc rundę na mało satysfakcjonującej 3. pozycji.

W dwóch pierwszych wiosennych kolejkach Jagiellonia rozbiła Widzew Łódź (3-1) oraz Motor Lublin (4-1). Te zwycięstwa, mimo późniejszych remisów z Cracovią (0-0) i przed tygodniem z Radomiakiem Radom (1-1), pozwoliły przesunąć się drużynie na sam szczyt i zająć pozycję lidera z dwupunktową przewagą nad drugim Zagłębiem Lubin, mając przy tym jeszcze jeden zaległy mecz do rozegrania. Na 12 kolejek przed końcem sezonu drużyna z Białegostoku jest więc na dobrej pozycji wyjściowej, a patrząc na to, że będzie rywalizować już tylko w ramach Ekstraklasy, ma dużą szansę, by dowieść swojej wartości i zdobyć kolejny tytuł mistrzowski.  

Legia Warszawa - Jagiellonia Białystok Adrian Siemieniec
fot. Mishka / Legionisci.com



Ligowa pigułka statystyczna

Miejsce w tabeli - 1.
Liczba punktów - 37
Średnia zdobytych punktów na mecz - 1,76
Bilans meczów - 10 zwycięstw - 7 remisów - 4 porażki
Bilans bramkowy - 37-24
Gole oczekiwane na mecz - 1,67
Średnia goli na mecz - 2,90
Czyste konta - 6
Najlepszy strzelec - Jesus Imaz - 9 bramek
Najlepsi asystenci - Jesus Imaz - 6 asyst
Ostatni mecz - Jagiellonia 1-1 Radomiak (Imaz 64' - Wolski 55')


 

Zmęczeni, obolali, ale względnie zadowoleni

Ligowe osiągnięcia Jagiellonii w tym sezonie są o tyle imponujące, że znów skutecznie udało jej się łączyć rozgrywki ligowe z europejskimi pucharami. Można wręcz powiedzieć, że najlepiej ze wszystkich czterech pucharowiczów z obecnego sezonu. Drużyna z Białegostoku skutecznie przebrnęła przez trzy rundy eliminacji do Ligi Konferencji i awansowała do fazy ligowej tych rozgrywek. W niej także radziła sobie bez większych zarzutów, notując dwa zwycięstwa, trzy remisy i dwie porażki. Te wyniki pozwoliły Jagiellonii zająć 17. miejsce i awansować do fazy play-off. Białostoczanie nie mieli jednak szczęścia i z dwójki HNK Rijeka - AFC Fiorentina trafili na tego bardziej doświadczonego rywala z mocniejszej ligi.

Wydawało się jednak, że "Jaga" nie jest bez szans w tej rywalizacji. Zespół z Florencji w tym sezonie zawodzi, zajmuje miejsce w strefie spadkowej włoskiej Serie A i nie jawił się jako szczególnie mocny. Pierwszy mecz obu zespołów pokazał jednak, że co klasa to klasa. Fiorentina rozbiła Jagiellonię na jej stadionie 3-0 i przed rewanżem wszystko zdawało się być już wyjaśnione. Analitycy dawali polskiemu zespołowi zaledwie 0,5% szans na awans. "Jaga" na czele z trenerem Siemieńcem postawiła sobie jednak za punkt honoru, by po raz kolejny zaskoczyć. Wyszła na boisko we Florencji zmotywowana, nabuzowana i w 90 minut odkręciła to, co zepsuła w pierwszym meczu. Sił i koncentracji nie starczyło jednak w dogrywce, po której białostocka drużyna wygrała ostatecznie 4-2, ale pożegnała się z europejską przygodą. Pożegnanie to przez ten świetny występ było jednak słodko-gorzkie. 

Jagiellonia okupiła jednak ten mecz ogromnym wysiłkiem. Zawodnicy z Białegostoku zagrali na bardzo dużej intensywności nie przez 90, a 120 minut, co na pewno nie pomoże im w starciu z Legią. Dodatkowym kosztem, jaki poniosła Jagiellonia są kontuzje dwóch ważnych zawodników. Jeszcze w pierwszej połowie swój występ przedwcześnie zakończył skrzydłowy, Kamil Jóźwiak, a w drugiej części również z powodu urazu zmieniony został prawy obrońca, Norbert Wojtuszek. Białostocka drużyna na niedzielny mecz wyjdzie na pewno bardzo poobijana po europejskiej batalii w środku tygodnia. Gracze trenera Siemieńca zrobią jednak wszystko, by przeciwko jednemu z największych ligowych rywali udowodnić swoją dobrą formę. 

- Wiadomo, jak Legia jest odbierana przez wszystkie drużyny, a Jagiellonia jest w pierwszym szeregu tych drużyn. To duża motywacja dla całego środowiska. Grają u siebie, to też zmotywuje piłkarzy. Efektu zmęczenia nie będzie, głowa o tym decyduje i można ją ustawić pod ten jeden mecz. Mają szeroką kadrę, kilku zawodników nie grało w Lidze Konferencji, bo nie byli zgłoszeni. Trener może zmienić skład, najbardziej obciążonych oszczędzić i zarządzić meczem. Przygotujemy się tak, jakby Jagiellonia była w najwyższej formie i na takiego przeciwnika będziemy gotowi - podobnie twierdzi trener Legii, Marek Papszun.


"Umarł król, niech żyje król"

Od rundy wiosennej Jagiellonia musi radzić sobie bez swojego największego talentu. Za około 10 milionów euro Oskar Pietuszewski przeniósł się z Białegostoku do FC Porto, ustanawiając wychodzący rekord transferowy zespołu z Podlasia. Choć wydawało się, że długo tak dużej skali talentu w Jagiellonii nie uświadczymy, znikąd wyrósł Bartosz Mazurek. 19-letni pomocnik, mogący występować także na skrzydle, był spokojnie wprowadzany do pierwszego składu, a pod koniec zeszłego roku stał się jego podstawowym elementem. Jego czwartkowy hat-trick na trudnym terenie, przeciwko bardzo mocnemu przeciwnikowi, tylko udowodnił jego wysokie umiejętności. "Jaga" zimą ustanowiła także swój nowy rekord transferowy jeśli chodzi o zawodników przychodzących. Do Białostockiego klubu trafił Kajetan Szmyt. Jagiellonia aktywowała jego klauzulę transferową zapisaną w kontrakcie z Zagłębiem Lubin i wykupiła skrzydłowego za około 700 tysięcy euro. 

O mocy Jagiellonii nadal stanowią doświadczeni zawodnicy. Szczególnie mowa tu o Jesusie Imazie (na zdjęciu niżej), który jest zarówno najlepszym strzelcem, jak i asystentem w barwach białostockiego zespołu. Mimo że Hiszpan ma już na karku 35 lat, wciąż potrafi utrzymywać świetną formę, śrubować rekordy i być podstawowym, najgroźniejszym elementem składu Jagiellonii. To samo można powiedzieć o kapitanie "Jagi" - Tarasie Romańczuku. Były reprezentant Polski jest kluczowym elementem białostockiej drużyny w środku pola, potrafiącym mądrze łączyć rozegranie z asekuracją w defensywie, choć akurat nie będzie mógł wystąpić przeciwko Legii poprzez nadmiar żółtych kartek. Mówiąc o liderach, nie można nie wspomnieć także o Afimico Pululu. Napastnik podtrzymuje w tym sezonie świetną skuteczność. W 34 meczach zdobył 15 bramek, dokładając 6 asyst, co dało Jagiellonii wiele bardzo ważnych punktów. 

Jagiellonia to jednak nie tylko indywidualne umiejętności, a przede wszystkim drużyna. W każdej formacji białostockiego zespołu wyłaniają się ważne postacie, które połączone w jedno tworzą naprawdę mocny, ciężki do pokonania zespół. Jagiellonia pod wodzą 34-letniego szkoleniowca jest kolektywem, który trudno będzie złamać, a przez to wywieźć z Białegostoku trzy punkty, które Legii są tak bardzo potrzebne. 

Zimowe transfery

Przyszli: Kajetan Szmyt (skrzydłowy, Zagłębie Lubin), Samed Bazdar (napastnik, Real Zaragoza), Apóstolos Konstantópoulos (obrońca, Raków Częstochowa), Guilherme Montóia (obrońca, CF Estrela Amadora), Nahuel (skrzydłowy, wyp. Maccabi Haifa)


Odeszli: Oskar Pietuszewski (skrzydłowy, FC Porto), Louka Prip (skrzydłowy, Hvidovre IF), Alex Cantero (skrzydłowy, SD Huesca), Marcin Listkowski (pomocnik, GKS Tychy), AZ Jackson (pomocnik, wyp. Vancouver Whitecaps FC), Cezary Polak (obrońca, wyp. Miedź Legnica), Toki Hirosawa (skrzydłowy, wyp. KKS Kalisz)

Legia Warszawa - Jagiellonia Białystok Jesus Imaz Maximillian Oyedele
fot. Kamil Marciniak / Legionisci.com




Niepewni/Nieobecni na mecz z Legią: Taras Romańczuk (pomocnik), Kamil Jóźwiak (skrzydłowy), Norbert Wojtuszek (obrońca), Sergio Lozano (napastnik), Dusan Stojinović (obrońca)


Przewidywany skład: Abramowicz - Montoia, Pelmard, Kobayashi, Wdowik - Drachal, Mazurek - Pozo, Imaz, Nahuel - Pululu 

Ostatnie 5...

Jakim wynikiem kończyło się pięć ostatnich rywalizacji w których Jagiellonia podejmowała Legię?

06.10.2024Jagiellonia 1-1 LegiaImaz 35' - Gual 67'
01.10.2023Jagiellonia 2-0 LegiaNaranjo 13', Imaz 29'
29.10.2022Jagiellonia 2-5 LegiaGual 16', Kowalski 77' - Josue 28'; 40'; 72', Mladenović 30', Nawrocki 47'
13.05.2022Jagiellonia 2-2 LegiaPuerto 48', Imaz 76' k. - Pekhart 70', Pazdan 85' s.
14.02.2021Jagiellonia 1-1 LegiaImaz 4' k. - Pekhart 18' k.


Historia 

Legia mierzyła się z Jagiellonią 57 razy. "Wojskowi" wychodzili z tej rywalizacji zwycięsko 23 razy. Tylko o dwa spotkania mniej zakończyły się remisami obu zespołów, a drużyna z Białegostoku wygrała 13-krotnie. Bilans bramkowy to 79-49 na korzyść warszawskiego klubu, którego najlepszym strzelcem w starciach z Jagiellonią z 5 trafieniami jest Miroslav Radović. Jak pokazują statystyki, drużyna z Białegostoku nigdy szczególnie nie leżała Legii, a rywalizacja z nią była trudna i zacięta. Szczególnie mowa tu o spotkaniach wyjazdowych, bo na własnym stadionie w ostatnich 10 latach "Wojskowi" przegrali z "Jagą" tylko dwukrotnie. W Białymstoku obie ekipy wygrywały po 7 razy, a aż 14 razy padł remis. W ostatnich latach Legii nieco udało się odczarować ten trudny teren. Na ostatnich 5 meczów legioniści przegrali tylko raz, wygrywając przy tym okazale w 2022 roku. Wcześniej jednak aż 7 spotkań z rzędu rozgrywanych na Podlasiu kończyło się brakiem zwycięstwa warszawskiego zespołu. W obecnym sezonie Legia także nie potrafiła pokonać Jagiellonii, bezbramkowo remisując w przełożonym meczu w środku tygodnia przy Łazienkowskiej. 

Legia Warszawa - Jagiellonia Białystok Arkadiusz Reca, Kamil Jóźwiak
fot. Mishka / Legionisci.com













REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (14)

+dodaj komentarz
🙂 😊 😃 😁 😂 🤣 😇 😉 😜 😎 😍 🤩 😤 🤨 😐 🤔 🧐 🥳 😟 ☹️ 😢 😭 😡 🤬 🤯 👍 👎 💪 👏 🤝 🖐 🙏 🎉 👀 🤡 💩 ☠️ ❤️ 🤍 💚 🖤 🔥 💥 🚀 🔴 ⚪️ 🟢 ⚫️ ⭐️ ⚽️ 🏀 🏉 🏐 🥇 🥈 🥉 🏅 🏆 🍺 🍻 🕯

Pusia - 01.03.2026 / 15:52, *.vectranet.pl

Podmęczeni?! Po pierwszej połowę przebiegli 54 km a te legijne wkłady 50 km

odpowiedz
Jano - 01.03.2026 / 15:24, *.orange.pl

oni w 6 by ograli tą szmacianą drużynę ze szmacianym prezesem i szmacianym trenerem!

odpowiedz
Kopiec - 01.03.2026 / 12:01, *.plus.pl

A może i Legia wygra tylko trza więcej blokować i latać 😉

odpowiedz
Koneser polskiej piłki klubowej - 28.02.2026 / 23:11, *.plus.pl

Remis przy dużej pomocy sędziego dla Legii, z resztą jak zawsze

odpowiedz
Mike - 28.02.2026 / 22:41, *.centertel.pl

W pięknej Florencji wygrali to w brzydkiej Warszawie chyba też;)

odpowiedz
Dariusz - 28.02.2026 / 21:59, *.play-internet.pl

Remis byłby dla nas wielkim sukcesem.

odpowiedz
Świder (L) - 28.02.2026 / 18:39, *.189.230

Jako podmeczony? Op...olą nas z 4:0 i pojedziemy do budy. Siemieniec i zarząd Jagi to przykład dla loczka.

odpowiedz
Bronek 49 - 28.02.2026 / 16:26, *.vectranet.pl

Jagiellonia nawet jak zagra na pół gwizdka z tak słabą Legią sobie poradzi chociaż chciałbym aby to Legia poradziła sobie z Jagiellonią ale trzeba być realistą

odpowiedz
dawna Żyleta, której już nie ma i nie będzie - 28.02.2026 / 14:01, *.t-mobile.pl

Zdobycie trzech punktów to obowiązek, bo Jaga jest skrajnie wymęczona po 120 minutach rozegranych we Florencji na ogromnej intensywności, a dwa dni przerwy między meczami to za mało, aby się fizycznie odbudować. W dodatku zagrają bez kluczowego gracza, jakim jest Romańczuk.

Ten mecz to sprawdzian dla umiejętności trenerskich i taktycznych Papszuna. Jeśli nie wygramy, to znaczy, że faktycznie trzeba pakować mandżur i nic po nas w Ekstraklasie.

odpowiedz
nowa Żyleta, która jest, ale jej nie było - 28.02.2026 / 20:23, *.supermedia.pl

@dawna Żyleta, której już nie ma i nie będzie: chyba zapomniałes, że to w dalszym ciągu mecz z liderem, podczas gdy my zaledwie wygraliśmy pierwszy raz od pół roku

odpowiedz
Kibic Legii od 1975 - 28.02.2026 / 13:28, *.orange.pl

Pamiętam 2 takie mecze z czasów Feio (z Jagiellonia i Pogonia), kiedy Legia było wypoczęta, a rywali grali 3 dni wcześniej po 120 minut, a mimo to Legia w obu tych meczach traciła bramki w samych końcówkach.

odpowiedz
Mateusz - 28.02.2026 / 13:24, *.orange.pl

Powstrzymać Pululu i będzie dobrze.💪

odpowiedz
Grzesiek85 - 28.02.2026 / 12:07, *.play.pl

Koniec wymówek. 3 punkty dla Legii.
Jagiellonia po ciężkim meczu pucharowym, na wyjeździe, po dogrywce, przegrana.
Nie będzie lepszego momentu, żeby z nimi wygrać. Po takich meczach Legii w pucharach, w lidze lał nas każdy jak chciał, od Lecha po Niecieczę. Teraz my jesteśmy w tej roli i będziemy frajerami, jeśli tego nie wykorzystamy.

odpowiedz
Elf - 28.02.2026 / 13:44, *.vectranet.pl

@Grzesiek85: Jagiellonia to Legię zmieli i to już do przerwy. Tam są piłkarze, a nie jak u nas pipki, które grając w pucharach w środku tygodnia, to w weekend muszą odpoczywać i są dziwne rotacje w składzie. A więc jutro będzie 3:0 lub 3:1 dla Jagielloni

odpowiedz
REKLAMA
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2026 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.