- Kiedy popatrzymy na rezultaty drużyny z pierwszej rundy tego sezonu, my w niektórych aspektach nie osiągnęliśmy tego celu, a co za tym idzie, finansowe sprawy nie zostały dowiezione do takiego poziomu, jak zostały ustalone w budżecie. Więc transfer Steve'a Kapuadiego jest pewnego rodzaju stabilizacją finansową - powiedział Michał Żewłakow.
Legia w sumie za sprzedaż reprezentanta Demokratycznej Republiki Konga ma zainkasować 3 mln euro.
- Zbliżamy się do końca okienka transferowego. Pierwsza oferta za Steve`a Kapuadiego przyszła z Włoch, ale transfer nie doszedł do skutku. Mam wrażenie, że to też wpłynęło troszkę na Steve'a. A to, że przejawiał chęć zmiany klubu, dało się wyczuć od jakiegoś czasu. Więc oferta, którą przedstawił nam Widzew, wydaje mi się finansowo korzystna dla klubu. Podejrzewam, że także korzystna finansowo dla samego Steve'a, stąd taka decyzja - powiedział dyrektor sportowy Legii, Michał Żewłakow.
- Pewnie znajdą się tacy, którzy powiedzą, że ograniczy to wybór trenera i to będzie prawda. Natomiast ja wierzę w trenera Papszuna, że skorzysta piłkarzy, którzy zostali, czyli Radovana Pankowa, Artura Jędrzejczyka, Kamila Piątkowskiego i Jana Leszczyńskiego, który zaczyna wchodzić do drużyny. Mamy też Augustyniaka, który może zagrać jako środkowy obrońca, nawet Damian Szymański, który w okresie przygotowawczym grywał na tych pozycjach. Wydaje mi się, pewne warianty istnieją, z których może skorzystać trener Papszun. Oczywiście ostateczne słowo należeć będzie do niego. Natomiast ja bym chciał, by trener mógł wybierać spośród piłkarzy, którzy są skoncentrowani na walkę o punkty dla Legii - dodał dyrektor.

