W piątym meczu eliminacji do przyszłorocznych Mistrzostw Świata reprezentacja Polski wygrała na Stadionie Śląskim w Chorzowie z Finlandią 3-1. Do przerwy Polacy prowadzili 2-0. Swoje występy zaliczyli obaj powołani legioniści - Paweł Wszołek pojawił się na murawie tuż po przerwie, a Bartosz Kapustka wszedł na boisko w 67. minucie.
Selekcjoner Jan Urban, dla którego był to debiutancki mecz w roli trenera kadry narodowej na własnym terenie, zdecydował się posłać do boju od pierwszych minut identyczną "jedenastkę" jak w ostatnim, zremisowanym spotkaniu z reprezentacją Holandii. Stabilizacja już na starcie mogła przynieść korzyści. Po prostopadłym podaniu w 1. minucie na prawej stronie popędził Sebastian Szymański, ofensywny pomocnik ostatecznie zdecydował się na zgranie po ziemi na pole karne, piłkę przepuścił Robert Lewandowski i trafiła ona pod nogi Jakuba Kamińskiego, lecz technicznym strzałem fatalnie spudłował. Następna okazja przyszła w 8. minucie. Szymański idealnie dośrodkował piłkę z rzutu wolnego na głowę wbiegającego Przemysława Wiśniewskiego, defensor skierował ją w światło bramki, ale na posterunku czujny był Jesse Joronen. Nieco ponad kwadransie gry po zejściu do środka boiska na uderzenie z dystansu zdecydował się Nicola Zalewski, jednak został on wyblokowany przez defensorów.
W 23. minucie po raz kolejny szansę na gola miał Wiśniewski - obrońca wywalczył swoją pozycję w polu karnym, wyskoczył najwyżej po centrze z lewej strony Piotra Zielińskiego, ale tym razem przestrzelił obok celu. Cztery minuty później "Biało-czerwonym" udało się objąć prowadzenie. Do końca o piłkę przy polu karnym Finów powalczył Jakub Kamiński, odebrał ją obrońcy gości i po indywidualnym rajdzie wycofał na skraj "szesnastki" do niepilnowanego Matty'ego Casha, który spokojnie opanował futbolówkę i płaskim strzałem na dalszy słupek nie dał najmniejszych szans bramkarzowi. Choć wydawało się, że Polakom do przerwy już nie uda się podwyższyć wyniku w doliczonym czasie gry dobrym odbiorem w środku pola popisał się Piotr Zieliński, pomocnik górą uruchomił Roberta Lewandowskiego, a kapitan kadry w sytuacji sam na sam pewnym strzałem obok golkipera zapewnił dwubramkową przewagę do przerwy.
Od pierwszych minut drugiej części na boisku pojawił się prawy obrońca Legii - Paweł Wszołek - który na murawie zastąpił zdobywcę pierwszego gola, Casha. Niecałe 10 minut od wznowienia gry Polakom udało się po raz trzeci trafić do siatki rywali. Szybki kontratak wyprowadzili między sobą Jakub Kamiński i Robert Lewandowski, napastnik po podaniu skrzydłowego znalazł się oko w oko z bramkarzem, jednak uderzył wprost w niego, ale ten pierwszy wykazał się czujnością, dopadł do odbitej piłki i podcinką pokonał golkipera. W 64. minucie goście spróbowali zagrozić Łukaszowi Skorupskiemu z dystansu, lecz strzał Kaana Kairinena minął strzeżoną przez niego bramkę. Chwilę po tej akcji obie reprezentacje wykonały po potrójnej zmianie, a w "Biało-czerwonych" barwach na murawie pojawił się drugi z powołanych piłkarzy Legii - Bartosz Kapustka.
W 75. minucie z rzutu wolnego ustawionego około 25. metrów od bramki uderzał Nikolai Alho, piłka odbita od muru szła w światło bramki, jednak do końca czujnie zachował się golkiper reprezentacji Polski i pewnie wybronił ten strzał. Ostatni kwadrans stał pod znakiem walki Finów o honorową bramkę. Goście przejęli inicjatywę, kontrolowali posiadanie piłki na połowie Polaków, lecz nie potrafili przebić się przez szczelną defensywę. Podopieczni trenera Urbana co jakiś czas starali się ruszać z szybki kontrami, jednak również bez większych konkretów. W 88. minucie prawą flanką ruszył Nikolai Alho, fiński defensor uniknął pozycji spalonej i podaniem za linie obrony dograł do niepilnowanego Benjamina Källmana, który pozbawił Łukasza Skorupskiego czystego konta. W doliczonym czasie gry Finowie trafili do siatki Polaków po raz drugi, lecz Joel Pohjanpalo przy walce o dośrodkowaną piłkę faulował Wszołka i gol nie mógł zostać zaliczony. "Biało-czerwoni", mimo nerwowej końcówki, ostatecznie zanotowali pewne zwycięstwo i bardzo ważne trzy punkty.
Następne zgrupowanie kadry odbędzie się na początku października. 9 października w meczu towarzyskim Polacy podejmą na Stadionie Śląskim Nową Zelandię, a trzy dni później zagrają na Litwie w ramach eliminacji do Mistrzostw Świata.
El. Mistrzostw Świata 2026: Polska 3-1 (2-0) Finlandia
1-0 - 27' Matty Cash
2-0 - 45+2' Robert Lewandowski
3-0 - 54' Jakub Kamiński
3-1 - 88' Benjamin Källman
Polska: 1. Łukasz Skorupski - 2. Matty Cash (46' 16. Paweł Wszołek), 3. Przemysław Wiśniewski, 5. Jan Bednarek, 14. Jakub Kiwior, 21. Nicola Zalewski (67' 11. Kamil Grosicki) - 20. Sebastian Szymański, 17. Bartosz Slisz (67' 8. Bartosz Kapustka), 10. Piotr Zieliński, 13. Jakub Kamiński (80' 15. Adam Buksa) - 9. Robert Lewandowski (67' 7. Karol Świderski)
Finlandia: 1. Jesse Joronen - 17. Nikolai Alho, 5. Ville Koski, 18. Jere Uronen (80' 16. Santeri Väänänen), 2. Matti Peltola (65' 13. Adam Ståhl) - 7. Oliver Antman (65' 19. Benjamin Källman), 11. Adam Marchijew (65' 6. Glen Kamara), 14. Kaan Kairinen, 15. Miro Tenho (35' 4. Robert Ivanov), 8. Robin Lod - 20. Joel Pohjanpalo
Żółte kartki: Wiśniewski


